PDA

View Full Version : nasza sylwestrowa zabawa


evelinek13
20-12-2012, 13:20
Co 12miesiecy mamy zasztyt wspolnie witac Nowy Rok!
Rok temu spedzilismy Sytlwestra w bardzo milym groni. My z dziecmi i sasiedzi z synkiem. Przygotowalismy dekoracje, kolorowe talerzyki i bubeczki. Dziewczynki caly dzien urzadzaly mieszkanie, rozwieszaly balony,serpentyne oraz robily inne ozdoby z wycinanek. Bardzo dobrze sie przy tym bawily a przy okazji cwiczyly swoje umiejetnosci:)
Razem ze mna zrobily przepyszny tort n ktorym anpisalismy "Witamy rok 2012".
Gdy przyszli goscie wlaczylismy piosenki dla dzieci ktore szalały przy muzyce:) umeczone roznymi grami i zabawami powitaly z nami Nowy rok przy lamce bezalkoholowego szampana dla dzieci piccolo! Byly takie szczesliwe ze chociaz przez chwile mogly poczuc sie ja kdorosli i wzniesc toast za szczescie w Nowym Roku. Wypily szampana i usnely w locie:) Przenieslismy dzieci do przygotowanego wczesniej pokoju i dalej bawilismy sie juz sami:)
To byla wspaniala zabawa, dziewczynki juz zaprosily kolezanke z przedszkola na sylwestra i wymyslaja nowe zabawy:) Nie mozemy sie doczekac tej imprezy bo w tym roku bedzie przebierany Sylwester!!!! JUPIIII

muchowa
21-12-2012, 09:19
Pamiętam pierwszą sylwestrową "zabawę" kiedy dzieci były już na świecie. Była ich dwójka na raz i miały niecałe 10 miesięcy. My przy ich łóżeczkach, za oknami strzały. A my się prawie modliliśmy, zeby się nie obudziły:-) Rozwrzeszczane bliźniaki, wystraszone błyskami i hałasem to nie szczyt marzeń w Noworoczną noc. Na szczęście dzieci się nie obudziły...
Teraz maluchy mają 4 lata i wspólnie z nami podziwiają fajerwerki za oknem. Z rozrzewnieniem wspominamy rok 2008/2009 :-) i te maluchy w łóżeczkach.

Hannawodniak
21-12-2012, 12:12
My też fajerwerki podziwiamy przez okno..
strach się bac

agibee
21-12-2012, 13:35
To był sylwester pełen wrażeń, w którym nawet JA poczułam się jakbym znowu była dzieckiem. Spędziliśmy go z przyjaciółmi i z ich gromadką dzieci.Na samym początku wyjaśniliśmy najmłodszym na czym polega sylwestrowa zabawa...po czym wszyscy zaczęliśmy przystrajać mieszkanie czyli wspólne dmuchanie balonów, rozwieszanie serpentyny. Kiedy pierwsze przygotowania dobiegły końca przyszedł czas na pierwszą atrakcję...tak więc dobraliśmy dzieci w pary. Każdemu zawiązaliśmy oczy i wręczyliśmy po widelcu. Jaka to była radość kiedy dowiedziały się,że mają karmić siebie nawzajem widząc tylko ciemność :) no i zaczęło się...dużo śmiechu, radosnego krzyku..a na koniec sporo sprzątania ;) potem były szalone tańce, gonitwy, zabawa w chowanego, kalambury a nawet obsypywanie brokatem...oj działo się działo :) z powodu nadmiaru wrażeń witanie NOWEGO ROKU odbyło się o godzinie 22...oczywiście dla najmłodszych. Maluchy wypiły "szampana" i grzecznie poszły odwiedzić krainę snów :) W tym roku czeka nas sylwestrowy bal przebierańców ... SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :D

dagstar1103
21-12-2012, 19:38
Nasze dzieci nie wiedzą co znaczy spędzać Sylwestra bez rodziców, bo od lat tzn. od urodzenia pierwszego syna organizujemy ten wieczór rodzinnie. W tym roku już trójka starszych wyłamuje się z rodzinnej tradycji i wybiera na Sylwestrowe zabawy ze znajomymi. Ale my rodzice i piątka młodszych (Piotr 14 l., Tomek 12 l., Dorka 10 l., Franio 6 l. i Ignaś 10 m-cy) jak zwykle urządzimy w domu huczną zabawę. Sama nie wiem czy jeszcze potrafiłabym wyjść gdzieś i bawić się w tę noc bez dzieci - co prawda wiem,że taki czas nadejdzie, ale narazie kontynuujemy ponad dwudziestoletnią tradycję obchodów rozpoczecia Nowego Roku w rodzinie Kamińskich. Cała akcja przygotowawcza zaczyna się tuż po Bożym Narodzeniu, gdy z zadziwiającą precyzją któreś z młodszych dzieci stwierdza;"Ojej, już się nie mogę doczekać Sylwestra". I wtedy ja -mama - wiem,że nadszedł czas na wyciągnięcie i przygotowanie kreacji dla całego towarzystwa, a tata zaczyna rozważać poważną kwestię tzn. ile w tym roku można przeznaczyć pieniędzy na "puszczenie z dymem" (fajerwerki). I o ile ja tylko zbieram zamówienia jaki strój komu przygotować (przez te lata nazbierało się ich tyle,że nie ma potrzeby kupować nowych, najwyżej coś przerabiam, udoskonalam czy upiększam) to mój mąż co rok ma ten sam problem - jak wytłumaczyć dzieciom,że po Świętach nasz domowy budżet jest skromniejszy i nie możemy spełnić wszelkich ich oczekiwań. I co roku kończy się to tak samo, tata wydaje więcej niż powinien (jest w tej kwestii jak mały chłopiec), a dzieciaki dokładają swoje długo zbierane zaskórniaki tylko po to, aby obchody były (dosłownie) huczne. Sylwestrowy poranek zaczyna się wcześnie, bo wypracowane przez lata tradycyjne menu jest dosć pracochłonne. Tak więc wspólnie szykujemy : roladę zebrę (w razie potrzeby służę pszepisem na to piękne ciasto), dwie ogromne pizze, skrzydełka sojowo- ananasowe (pyyycha), a prócz tego lody, pop-corn i chipsy. Wsród napojów króluje Picoolo i domowej roboty (mojego pomysłu) bezalkocholowy ajerkoniak (mleko, żółtka, cukier puder) , bez którego ta noc nie byłaby tak sama. Później szykujemu salę balową tzn. rozsuwamy meble w salonie, rowieszamy serpentyny zrobione przez nasze dzieci z kolorowej bibułki i dmuchamy około setki balonów. Te balony to też nasza tradycja, bo gdy są gotowe, każdy umiejący już pisać członek naszej rodziny umieszcza na nich swoją twórczość tj. zabawne wierszyki, rymowanki, życzenia czy tekty skierowane wprost do kogoś komu chciałby coś powiedzieć (obiecać, przeprosić). Wymyślilam to wiele lat temu, gdy w Sylwestr poklóciłam się z moim mężem i chciałam go udobruchać i tak jakoś już zostało. Teraz nstępuje narada rodzinna pt."jaki film obejrzymy" (bo zwykle oglądamy jeden film) i chwilę potem zaczynają padać propozycje kolejności zabaw, bo pomiędzy szalonymi tańcami (tu przebojem jest samba w moim wykonaniu) gramy w najróżniejsze gry (dwadzieścia pytań, kalambury, i różne wersje zgadywanek). Po wszelkich ustaleniach i krótkim wypoczynku czy posiłku idziemy do Kościoła (u nas jest taka wczesna msza noworoczna dla rodzin z dziećmi), a kiedy wracamy zaczynamy bal. Tańce w przebraniach, hulanki, swawole (nawet rodzice zapominają,że są już są dobrze po czterdziestce). Ok. godziny 21 następuje pierwsze strzelanie z rakiet (mieszkamy na malutkiej wsi i nikomu nie przeszkadzamy), które jest przewidziane dla najmłodszych członków rodziny na wypadek gdyby zasnęli przed dwunastą (co zwykle zdarza się tyko najmłodszym). O 24 życzenia, picollo, ajerkoniak, kolejne fajerwerki i dalej zabawa dla tych co przetrwają (mnie zwykle to nie dotyczy bo padam ze zmęczenia). Tak jak pisałam na początku pierwsz trójka moich dzieci już wyrasta "z domu", ale mam nadzieję,że te nasze tradycje przetrwają w ich pamięci.

bea79
21-12-2012, 21:29
Wiadomo zabawy i cały wieczór sylwestrowy należy dostosować do wieku dzieci i ich zainteresowań!!

Oczywiście nie można zapomnieć o dobrej muzyce i wieczornym sensie bajek, wykwintnym stole szwedzkim, o kolorowych, papierowych czapeczkach, balonikach i trąbkach no i oczywiście o dobrym nastroju i humorze ….

Toast i fajerwerki też muszą być obowiązkowo, – bo dzieci zawsze chcą bawić i zachowywać się jak dorośli!! Najciekawsze dla dzieci są zabawy, w których mogą naśladować świat pełnoletnich osób lub rywalizować ze sobą w grupach.
Gdy zimowa pogoda dopisze to polecam wieczorne zabawy na śniegu: kulig, lepienie bałwana, ognisko, bitwy na śnieżki, saneczkowe zjazdy.
Zabawy plastyczne, ruchowe, muzyczne, zabawy na wyciszenie- każda forma dozwolona ważne, aby uśmiech gościł na twarzach dzieci.

Moje sprawdzone zabawy sylwestrowe z poprzedniego roku:

- KALENDARZ

Wykonywaliśmy kalendarz na następny rok, tzn. dekorowaliśmy według własnej wyobraźni, aranżacji i dostępnych środków ( np. z starych gazet, plasteliny, farbami itp.) Do dziś nam one służą!!
-MIARKA WZROSTU
Sylwester to doskonały moment na pokazanie dzieciom jak bardzo zmieniły się przez ten mijający rok. Wspólne mierzenie stało się w naszym domu tradycją sylwestrową.
-ODCISK RĄCZEK
Innym, ciekawym pomysłem na zabawę sylwestrową jest pokazanie dzieciom, jakie są już duże poprzez odcisk ich rączek lub nóżek w glince. W sklepach z artykułami dziecięcymi są puszki lub ramki z samoutwardzalną glinką, które świetnie się do tej zabawy nadają.
-DZIECIĘCE WSPOMNIENIA
Koniec roku to także doskonały czas na podsumowania. Można z dziećmi pooglądać zdjęcia z całego roku. Wybrać te najlepsze, najciekawsze i powspominać wydarzenia .
-NOWOROCZNE POSTANOWIENIA
Wspominając mijający rok zawsze snujemy plany na następny. Warto przy tej zabawie zapytać się dzieci, o czym marzą, co chciałyby zrobić w nadchodzącym roku, co zmienić lub czego się nauczyć. Wszystkie pomysły można spisać i włożyć do skrzyneczki, – aby za rok znów do niej zajrzeć!!
- 2012-2013
Tworzyliśmy z dziećmi napis roku mijającego i nadchodzącego z możliwych do zdobycia w domu rzeczy np z produktów spożywczym, ubrań, biżuterii itp lub samodzielnie wykonywaliśmy maski sylwestrowe.

sylciar
21-12-2012, 23:47
Początek imprezy nie zapowiadał się pomyślnie,mimo przybycia wielu znajomych, dzieci poubierane w przezabawne stroje siadały na kanapach, chwytały zabawki i smutnym, zawstydzonym wzrokiem spoglądały na innych..Jednak gdy zaczęłam malować dzieciom buźki specjalnymi farbkami i zaczęła głośniej grac muzyka w ich pokoju przyozdobionym serpentynami i balonami zaczęła się naprawdę świetna zabawa.http://m-18.m.staticedi.com/c/d31/ae471_m_265_175_ffffff_0_0_0_0_0_0_d319f476fb73791 1d41faac146f57cb8.jpg Niejedną osobę porywały nogi do tańca, ja również tańczyłam w ich dyskotekowym pokoiku i sama czułam się jak dziecko. http://m-16.m.staticedi.com/c/f2d/cbf60_m_265_175_ffffff_0_0_0_0_0_0_f2d57b29aa5074d a1366590f8f8c8dae.jpgNa twarzach dzieci mimo malunków pojawiły sie uśmiechy które towarzyszyły do samego wieczoru. Podczas przerw w czasie tańca dzieci zajadały pyszne, barwne kanapki i słodycze. http://m2.m.staticedi.com/c/887/c62de_m_265_175_ffffff_0_0_0_0_0_0_887d4844f157543 bf16a8c3f4257d88f.jpg Było fantastycznie! Na koniec zmęczone, wybawione i wytańczone dzieci poukładały się do snu. Kochamy takie imprezki i czerpiemy z nich samą radość! http://m14.m.staticedi.com/c/da9/fc6dd_m_265_175_ffffff_0_0_0_0_0_0_da9734f98a2f3e7 ee8fe02d3fd267b59.jpg. A kiedy dzieci już śpią, my dorośli siedzimy w salonie, słuchamy muzyki , zagryzamy zakąski i piescimy podniebienia smakiem pysznych domowych ciast oraz wspominamy miniony rok i czekamy aby wystrzelić kilka fajerwerk i podziwiamy rozbłysk na niebie przy lampce szampana. Życzę Wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

ewelka21
23-12-2012, 18:18
,, - Mamo, czy dziś także będziemy pić szampana?" - radosny głos Poli wyrwał mnie z głębokiego snu...Spojrzałam na zegarek. Dochodziła ósma...,, - Myślę, że tak...W końcu mamy ostatni dzień Starego Roku..." - spojrzałam na nią z czułością...,, - O, Boże! Jak ten czas szybko leci...Rok temu nasza mała córeczka miała niespełna dwa latka...A dziś..? Za miesiąc będzie już trzyletnią, rozbrykaną pannicą...A o Tobie kruszynko nawet nikt jeszcze wówczas nie wspominał..." - pomyślałam czule głaszcząc się po powiększającym się z miesiąca na miesiąc brzuszku...,, - Mamo! Gdzie jest moja czerwona sukienka?" -zdecydowany głos Poli sprowadził mnie na ziemię. ,, - W szafie...Za chwilę Ci ją przyniosę...Co zjesz na śniadanie...Może być owsianka...?" - zapytałam po chwili wchodząc do pokoju z czerwoną sukienką w ręku.,, - Może..."- odpowiedziała Pola wpatrzona w nią jak w obrazek...Kolor czerwony wabił ją do siebie niesamowicie...A jeszcze bardziej lubi czerwone sukienki...Ma ich w swojej szafie całe mnóstwo...Poprzedni, sylwestrowy wieczór spędziliśmy także w towarzystwie jej krótkiej czerwonej sukni...Zresztą zakłada ją w każde większe święto...Można nawet powiedzieć, ze to taka jej tradycja...
Gdy wróciłam z kuchni z miseczką ciepłej owsianki w ręku zastałam Polę siedzącą przy stole w swojej ulubionej czerwonej sukieneczce. Owsiankę jadła bardzo ostrożnie, uważając przy tym aby bron Boże jej nie zabrudzić...Gdy widzieliśmy jej przejętą minę o mały włos nie popłakaliśmy się ze śmiechu...To było takie zabawne i wzruszające zarazem...Mała niepoważna jeszcze dziewczynka z ogromnie poważną miną...,, - A Wy co? Dlaczego się jeszcze nie ubieracie?" - zapytała niespodziewanie.,, - Już, już Poleczko..."-mąż nie mógł powstrzymać śmiechu. Odświętnie ubrani, jedliśmy po chwili odświętną owsiankę na śniadanie...I może to zupełnie nie zdrowe i wychowawcze, ale popijaliśmy ją szampanem...A raczej, truskawkowym winem musującym oczywiście PICOLO :)...
,, - Czy mogę Panią prosić?"- zwrócił się do Poli mój mąż, klękając przy tym na jedno kolano.Pola na początku nie za bardzo wiedziała co zrobić, ale gdy tylko usłyszała dźwięki wydobywającej się z głośnika muzyki, podała tacie rączkę...Ach, co to był za taniec...Skoki, podskoki, obroty...To w górze to w dole...Po paru utworach padli zmęczeni na dywan...,,- Jeszcze raz tato!"-Pola nie dawała za wygraną. Jednak po kolejnej piosence miała już dość. Usiadła obok mnie na kanapie, przytuliła się i powiedziała:,,- Oj mamo, jestem taka szczęśliwa...".
I my byliśmy szczęśliwi mogąc spędzić ostatni dzień Starego Roku z naszą wspaniałą córką...A właściwie dwiema córkami...

aniolek2265
26-12-2012, 14:48
Nasza najlepsza zabawa sylwestrowa była rok temu. Był to sylwester wśród znajomych i rodziny, było dużo dzieci - każda para miała co najmniej jednego potomka ;) Dzieci miały zorganizowany osobny stół w pomieszczeniu obok. Zrobiłam listę zabaw dla dzieci oraz przygotowałam do tego wszystkie akcesoria. Dzieci bawiły się miedzy innymi w karaoke, kalambury, gry planszowe z zagadkami, leciały piosenki dziecięce w ich pokoju. Cały czas były pod nadzorem dorosłych, czasem i my się dołączaliśmy- fajnie jest móc wrócić do dzieciństwa chociaż dzisiejsze dzieciństwo jest tak inne od naszego ;) Było dużo śmiechu przy wspólnym graniu w kalambury czy karaoke. I te iskierki w oczach kiedy strzelały różne kolorowe fajerwerki i fakt że miały swojego własnego szampana! Niesamowite przeżycie w gronie najbliższych, w tym roku powtórka choć w większym gronie :)

Monikaa22
26-12-2012, 16:16
Zanim przejdę do ostatecznej odpowiedzi na pytanie napomnę, że moje dziecko nie może doczekać się nocy sylwestrowej z kilku powodów. Generalnie wie, że sylwestra spędzamy razem - a że ma już swoje lata (4 dokładnie) to już pewne rzeczy rozumie. Zdaje sobie sprawę z tego, że rodzice poświęcają się całkowicie i zostają z nim na zabawie, choć równie dobrze mogliby iść na bal i zostawić malca z babcią. Ale dziecko jest najważniejsze! Dlatego też od dwóch lat wraz ze znajomymi udajemy się na sylwestrowy wypad na mazury. Zupełnie odizolowana od świata działka z małym drewnianym domkiem. Tego nam wszystkim potrzeba - wyciszenia. Tam przygotowania, zabawy na śniegu i w końcu sylwester.
Dziecko nie może doczekać się nie tylko zabawy ale samego wyjazdu, wypadu. Cieszy się na myśl o wspólnie spędzonym czasie i zabawy razem ze swoim rówieśnikiem - synkiem znajomych. Do tego dochodzi starannie przygotowany pokaz fajerwerków i zabawa. I jak to przy dziecku wszystko odbywa się odpowiednio wcześniej - tak by malcy dotrwali :)
A jaka zabawa najbardziej przypada do gustu mojemu Kacprowi? Generalnie lubi poczuć się jak dorosły - uwielbia jak strzela szampan i jak może się napić ze swojego specjalnego kieliszka. A później my śmiechu mamy co nie miara - dzieci udają pijane, przewracają się i turlają. Warjacji nie ma końca. Sam bal sylwestrowy to także coś podniosłego i uroczystego. To nie tylko muzyka i taniec - to cała masa przygotowań. Dzieciaki pomagają nam robić stroje - śmieszne kolorowe, długie peleryny, łańcuchy z kolorowego papieru a do tego specjalne rekwizyty - miecze, latarki. Do tego dochodzi malowanie twarzy i peruki. Na koniec wybór odpowiedniej muzyki - nawet nam dorosłym się łza w oku kręci bo znów możemy poczuć się młodsi :) Poza zabawą i tańcami mój Kacper uwielbia zabawę w chowanego. Niestety (albo stety) taki wieczór trzeba mocno urozmaicić bo dzieci jak to dzieci szybko się nudzą. A najlepsze dla nich jest to, że ta wyjątkowa noc jest nocą podczas której mogą pozwolić sobie prawie na wszystko. Słodycze, wojna na poduszki i oczywiście na sam koniec pokaz fajerwerków - obserwowany z okna. Po takiej dawce emocji chłopcy zasypiają jak zabici. Zadowoleni i uśmiechnięci. A wtedy rodzice zaczynają swoją zabawę. Polecam takie rozwiązanie każdemu.

lubinianka24
26-12-2012, 16:54
Nasz zabawa była przecudna, najpierw malowanie, później czesanie :). Śpiewy, harce i tańce, nie było im końca. Tak wspaniale jest się bawić, wiedząc że koło siebie ma się bliskich których się kocha

izabelalab83
28-12-2012, 09:16
od kiedy jesteśmy rodzicami rzadziej chodzimy na bale i urządzamy sobie party w domu z naszymi pociechami....oczywiscie przychodzą do nas znajomi żeby nie było nudno a na stole oprócz naszego szampana stoi "pikolak"dla dzieci które z wielkim przejęciem czekają aż wybije 12 00 i bedą mogli go wypić;).Co roku u nas na wsi o północy puszczane są fajerwerki i każdy wychodzi z domu.....my również....no wiec dzieciaki wzieły swojego pikolaka i prosto z butelki przy blasku fajerwerków 5 dorodnych dziewczynek z mega wielkimi uśmiechami na twarzach jedna za drugą dumnie kosztowały"szampana"....i wykosztowały go do cna.....a widok był po prostu boski....i śmiechu co nie miara..........dobry szampan to dobra zabawa.........;)

anusia12346
29-12-2012, 20:44
sylwester to dla dzieci niezłe pole do popisu:) cały dzień jest pod znakiem super zabawy dla dzieci a noc dla dorosłych kiedy dzieci padają ze zmeczęnia po całym dniu przedniej zabawy :)
u nas to wyglądało tak rok temu
zebraliśmy się w kilka rodzin (4) znajomi i rodzina którzy przyjechali ze swoimi maluchami od rana dzieci były przebrane za co i za kogo tylko chciały mój syn koniecznie chciał byc gumą do żucia nie wiem do dziś dlaczego i po co i jak? były rózne konkursy z nagrodami typu kto lepiej i ładniej przejdzie przez ułożone wzdłuż ksiażki po nich z większą gracją :) dla 3 dziewczynek a dla 4 chłopców było np. zbudowanie z klocków największej wiezy w najszybszym czasie. Było też karaoke i tańce z głośną muzyką były zimne ognie były przebieranki były malowanki były balony i masa ozdób, były pociągi i śpiewanie,
kiedy dzieci zasneły rodzice spokojnie usiedli przed telewizorem i nie doczekali północy ;p zasnęli
w tym roku grono się powiększyło i będzie najmniejszy członek sylwestra ale myśle że równeiż będzie bajecznie :)

bardzo bym chciała :)

kasiapsyk87p
30-12-2012, 00:52
18095

Ten Sylwester nie zapowiadał się ciekawie - tatuś nam się niespodziewanie pochorował. Zawsze kiedy zdarza się taka sytuacja - " uciekamy z domu" do dziadków - by nie pozarażać się nawzajem :) Więc wzięłam córeczkę spakowałam nas i w drogę. Troszkę nam było smutno,że tego Sylwestra spędzimy osobno no, ale zdrowie córeczki ważniejsze! Będąc już U babci wpadłam na fajny pomysł - zadzwoniłam do mojej siostry ( aktualnie była w ciąży i też siedziała w domu), do dwóch kuzynek oraz do zaprzyjaźnionej sąsiadki i zapytałam czy jej córka nie może do nas wpaść- Przyszła; kuzynki i siostra również. Każda miała zabrać ze sobą piżamę i jakieś gry.I oto w ten sposób zorganizowałam na szybko SYLWESTROWE PIŻAMA PARTY :) jednym słowem było ODJAZDOWO - dzieci jak i My miałyśmy niezły ubaw:)
Najpierw było malowanie twarzy, potem czesanie, rysowanie, granie w przeróżne gry , śpiewanie Karaoke, Twister. Nie było niestety balonów, czapeczek i serpentyn bo nie udało mi się tego na szybko kupić ale za to nie zabrakło mnóstwa łakoci, ciasteczek, cukierków , chipsów, paluszków jednym słowem to co dzieci lubią najbardziej :) I choć najmłodsze osoby poszły spać już przed północą były prze-szczęśliwe i bardzo zadowolone - kładły się do łóżka z wielkim bagażem niezapomnianych wrażeń :)

agaaga74
01-01-2013, 18:52
Moje wspólne świetowanie z dzieckiem Sylwestra zaczęło się kilka lat temu pewnego wieczoru którego urodził nam się kilka minut przed pónocą synuś i wtedy to noc sylwestrową spędziliśmy w trójkę w sali szpitalnej .Nieważne gdzie ,ale z kim ważne ,że bylismy tam RAZEM .Od tego czasu zawsze spedzamy ten wieczór z dziećmi -tak gdyż od tej pory nasza rodzinka się rozrosła do 3+2 ;) jak na razie .
Zawsze jest bardzo miło ,wesoło ,współnie przygotowujemy dekoracje ,pyszne przekąski ,ciasto i oczywiście zawsze towarzyszy nam szampan Piccolo.Jest ulubiona muzyka ,śpiewamy karaoke są zabawy i gry oraz tańce wygibańce .Tego wieczoru odwiedza nas najbliższa rodzina wraz ze swoimi pociechami.Towarzystwo jest przednie ,mieszkanie pęka w szwach a atmosfera wyjatkowa i niepowtarzalna.Dodatkową atrakcją jest to ,że zaraz po północy wychodzimy do pobliskiego parku gdzie odbywa sie pokaz sztucznych ogni ,widoki są przepiekne a dzieciaki zafascynowane ,po powrocie do domu dzieci idą spac a dorosli bawią się nadal .
Świętowaniu nie ma końca ... bo przecież mamy wyjątkowe chwile do świętowania : żegnamy Stary Rok a witamy Nowy ,obchodzimy urodziny i zarazem imieniny naszego synusia Sylwestra ,oraz w nowy Rok urodziny obchodzi głowa naszej rodziny czyli mąż i tata (w jednym ).
To są piękne i szczególne chwile w życiu Naszej Rodziny a każdy Sylwester różni się od poprzedniego bo przecież dzieci z roku na rok są coraz starsze i coraz to nowe pomysły przychodzą im do głowy jak spędzic ten wyjatkowy wieczór w naszej rodzince .

justynaXsanko
01-01-2013, 22:10
Nasza córka jak tylko zrobi się ciemno za oknem, pyta ciągle kiedy będzie północ i kiedy otworzymy szampana.Muzyka jest dobrana przez Kingę, czyli zazwyczaj dziecięce przeboje, nastrój stworzony przez świeczki i lampki choinkowe i pora zaczynać tańce i zabawę.
Oczywiście zabawy dostosowane do Małej, a więc gry planszowe, tańce ,śpiewy, przebieranki, sztuczne ognie.
Ale tak ciężko doczekać do północy, więc mała żabka idzie spać, ale koniecznie musimy ją obudzić przed 12.00!!
Kiedy zbliża się północ, budzimy Kingę, otwieramy szampana, są toasty, życzenia, buziaki, a potem krótko przed północą ubieramy się i jak co roku (to już taka nasza mała tradycja) wychodzimy z domu, by podziwiać i oglądać fajerwerki!!

tygrysek82bu
02-01-2013, 22:51
My odkąd pojawiły się dzieci, spędzamy Sylwestra w domu. W tym roku było fajnie, ale dzieci za wcześnie wstały i z trudnością wytrzymały do północy. Za to w tamtym roku, urządziliśmy sobie Domówkę. Były tańce, śpiewy, przekąski i obowiązkowo szampan o północy. (bezalkoholowy oczywiście). Po toaście podziwialiśmy sztuczne ognie, a potem dalej tańczyliśmy. Zabawa trwała do 3 nad ranem. Było na prawdę super, w sumie to nie wiem czy czuła bym się równie dobrze na balu wśród obcych ludzi, chyba jestem już za bardzo "umamiona" by móc się dobrze bawić, wiedząc, że w tak ważny dzień dzieci są daleko...

aka79
03-01-2013, 19:55
Sylwestrowy wieczór jest wyjątkowy,
każdy od rana był już gotowy,
na tańce, hulanki i swawole...
na lody i na colę

Najpierw były przygotowania, każdy miał coś do dodania...
Kacper, który lubi cukierki czekoladowe
i Karolinka - miłośniczka serniczka
Mama menu więc zrobiła

Tata niestety poszedł do pracy
A my w rytm muzyki zabraliśmy się za muffinki,
potem napoje i kanapeczki,
a także owocowe przekąseczki

Były zabawy i przebieranki,
kapelusz i woal ze starej firanki
Były zabawy i fajerwerki
widziane przez okno kolorowe iskierki :)

A nagrodą za wyjątkową zabawę były śmiejące się oczy moich dzieci

ewelka21
10-01-2013, 06:44
Dziękuję za wyróżnienie mojej wypowiedzi. Pola uwielbia Piccolo!

Diablica34
30-11-2013, 01:21
to ja się zastanawiam dopiero gdzie powinniśmy wybrać się z rodzinką. Tutaj przejrzałam kilka ofert http://www.fajnewczasy.pl/oferty_specjalne/sylwester ale nie potrafię jeszcze zdecydować się na coś konkretnego. Mąż mnie tylko pogania i mówi że jak tak dalej pójdzie to zostaniemy w domu bo wszystko będzie już pozajmowane.

taiwona
30-12-2013, 08:06
Tutaj jest wiele ciekawych propozycji zabaw na sylwestra: http://www.modnawo.pl/ciekawe-zabawy-na-sylwestra/ :) Może kilka z nich Wam się spodoba i przypadnie do gustu :D