PDA

View Full Version : Mama z tatą się rozwodzą


Redakcja_babyonline.pl
18-10-2010, 15:50
Jak powiedzieć dziecku, że mama i tata się rozwodzą? Jak przekonać, że wciąż są dla niego rodzicami? Czy można przez rozwód przeprowadzić malca bezboleśnie?

Na Wasze posty czekamy do 10 listopada 2010 r. Najciekawsze wypowiedzi opublikujemy w styczniowym numerze "Twojego Dziecka”.

mikas35
26-10-2010, 11:12
Mój brat rozwiódł się w ubiegłym roku i choć pragnie utrzymywać codzienny kontakt ze swoimi synami, to jego była żona robi wszystko, aby mu to uniemożliwić. Wydaje jej się, że w ten sposób mści się na nim za to, że zakochał się w innej, ale tak naprawdę to krzywdzi nie tylko jego, ale także swoje dzieci. I po co? Dla złośliwej satysfakcji, że jemu jest przykro? Wydaje mi się, że takie rozgrywki świadczą tylko o nieodpowiedzialności. Rozumiem ją, że jest wściekła, sama byłam na niego zła, że rozbija rodzinę, ale teraz, już po rozwodzie widać, że to on jest bardziej dojrzały niż jego była żona.

alibabka
27-10-2010, 11:00
Wiesz, mi się wydaje, ze przesada jest możliwa w każda stronę. Można nie pozwalać na widywanie dzieci, a można tez udawać przed nimi że jesteśmy jedna wielka kochająca się rodzina. Moi znajomi rozwiedli się chyba z piec lat temu, a do tej pory razem jeżdżą na wspólne wakacje, spędzają razem Wigilia, chodzą razem na zakupy ubraniowe. Oni tłumacza, że dla ich córki to jest ważne widzieć ich razem, ale dają jej tylko złudną nadzieję. Ta ich mała po każdym rodzinnym wyjeździe liczy na to, że rodzice znowu się zejdą i za każdym razem przezywa na nowo rozwód rodziców.

taka_samotna
27-10-2010, 11:12
Rozwiodłam się kilka lat temu, ale moja najstarsza córka czesto widuje swojego ojca, nawet powiem więcej, tak naprawdę u mnie rozwód był zmianą na lepsze: skończyły się kłótnie, awantury, a ojciec mojej Asi zaangażował się wreszcie w jej wychowanie. Teraz, w te dni kiedy odwiedza ją albo bierze do swojego domu nie marnuje czasu na gazety czy mecze, ale chodzą gdzieś razem, rozmawiają, gotują u niego w domu a czasem tez i u nas. Nie ukrywam, że mi też na tym zależy i zawsze staram się iść mu na rękę: w tym roku ustaliliśmy, że po wczesnej Wigilii u nas w domu Asia pojedzie do niego i wróci dopiero w drugi dzień Świąt. Dla mnie to jest bardzo trudna decyzja, ale wiem, że mała musi mieć też wspomnienia z domu ojca.

INTA
27-10-2010, 17:57
Patrząc rozsądnie nie ma opcji bezbolesnego przeprowadzenia dziecka przez rozwód rodziców. Rozwód jest bardzo dotkliwą sytuacją równą śmierci osoby bliskiej, dla dorosłego człowieka, a jeszcze bardziej tragiczną dla dziecka. Przez rozwód rozpada się cały świat małego człowieka z czym nie jest w stanie sobie poradzić samodzielnie i bez pomocy bliskich. Jeśli już dochodzi do rozwodu rodziców, mam na myśli ludzi na poziomie to najważniejsze jest zapewnienie dziecka o tym że mama i tata nadal je kocha i najważniejsze, że to nie ono jest powodem rozstania się rodziców. Lecz tu nie wystarczy mówienie o tym lecz dziecko musi mieć kontakt z obojgiem rodziców i to dość częsty. Biorąc pod uwagę tendencje orzekania i ustalania opieki dziecko trafia najczęściej do matki. I to jak częsty będzie kontakt ojca z dzieckiem zależy wyłącznie od matki, która może ułatwiać lub utrudniać kontakt z dzieckiem. W takim momencie dotkliwa staje się rozłąka z ojcem i to matka aby pomóc dziecku zobowiązana jest do zapewniania o tym że dziecko jest kochane przez tatę mimo jego nieobecności.
Jeszcze gorzej dzieje się gdy przy rozwodzie są konflikty i dziecko staje się kartą przetargową lub co gorsza narzędziem w odgrywaniu się na partnerze/partnerce. Wtedy już nic nie ułatwia jemu oswojenia się z nową sytuacją, a zafundowane ma piekło. Nie potrafi zrozumieć dlaczego ma wybierać pomiędzy rodzicami gdzie ich oboje kocha i do których ma zaufanie.
Tak więc najlepiej jak dziecko nie musi doświadczać takich zmian i nie staje przed problemami, których nie potrafi ogarnąć.