PDA

View Full Version : Nauka jezyka obcego. Kiedy?


sheep
11-09-2008, 19:48
Zastanawiam sie kiedy jest dobry czas na nauke dziecka jezyka obcego? Moj Synek ma 13 miesiecy. Niektorzy twierdza, ze najlepiej zaczac przy nawet polrocznych maluchach, podobno sa jakies super metody. Ostatnio czytalam o kobiecie, ktora opracowala taka metode. Obawiam sie, ze moze to byc troche za wczesnie. Jak uwazacie? Przedwczoraj znalazlam w swoim miescie 'szkole', ktora przyjmuje takie Malenstwa jak moja a nawet mlodsze. Nie chce zaszkodzic swojemu Dziecku. Macie moze jakies doswiadczenia w tym temacie? Z gory dziekuje za podzielenie sie wiedza ;)

demira
24-09-2008, 20:20
Moje dziecko starsze jak mialo 6 miesiecy bylo noszone na zajecia babies musical czy jakos tak. Mlodsze nie, bo bylo nam nie po drodze. Nie widze jak na razie pozytywnego skutku tych zajec.
Ale w przedszkolu obydwaj chodza na angielski.
pozdrawiam,
D

Liliakara
25-09-2008, 13:36
Mi się wydaje, że nie zaszkodzisz, ale czy poza wydanymi pieniędzmi coś zyskasz? To strasznie malutkie dzieci (6 miesięcy). A gdyby tak samemu kupić jakąś płytę z kołysankami po angielsku, albo jakieś dziecięce przeboje... I puszczać często maluszkowi.

A tak swoją drogą, to ciekawe co to za metody??? Demira, a jak te zajęcia wyglądały? :rolleyes:

myszkamoja
25-09-2008, 19:27
Myślę, że wysyłanie maluchów na zajęcia językowe w tak "młodym" wieku jest nadgorliwością rodziców:) Dzieci chcą się bawić, a nie uczyć:) na naukę przyjdzie jeszcze czas...

misio100
26-09-2008, 11:59
mami .... masz rację :)

doriX28
22-10-2008, 18:58
Mi się wydaje, że fajnie prowadzone zajęcia mogą być i nauką i zabawą. W końcu dzieci uczą się poprzez zabawę. My jeszcze nie chodzimy na takie zajęcia, ale myślę o kupieniu dziecku płyty z angielskimi piosenkami lub wierszykami. Może być fajnie:)

jahmajka
29-10-2008, 10:57
moje dziecko jest dwujezyczne.od urodzenia.ale to zupelnie inna historia poniewaz my mamy jezyk angielski na codzien.normalnie to sie chyba nie ma co spieszyc

pinklady
30-10-2008, 23:53
Tez myslę że to za wczesnie, mój syn zaczął sie uczyć w przedszkolu, teraz ma 9 lat zaczyna być widać efekty. Ale taki maluch jak Twój ma jeszcze czas.

Almaariel
21-11-2008, 17:05
Sądzę, że pzrede wszystkim dziecko powinno znać jezyk ojczysty. Ale jesli cała nauka będzie dla neigo zabawą, niczym na siłę!,to przy okazji można rozpocząć naukę języka obcego. W żłobku mojego dziecka, w Cetrum Rozwoju Małęgo Dziecka na Bielanach, są takie zajęcia. Ale wszystko absolutnie jako zabawa! I to mi się podoba:)

ellaja1728
21-11-2008, 17:47
podobno im wczesniej tym lepiej. dziecko wtedy szybciej zapamieta, ale tez szybciej zapomni. najwazniejsze u malych dzieci jest to, ze szybko naucza sie akcentu i w pozniejszych latach beda lepiej wymawialy.
dzieci zawsze uczy sie przez zabawa. sama uczylam jezyka w szkole podstawowej. w klasach 1-3 byly to piosenki, pbrazki, memory, krzyzowki, kolorowanki itp
z zapisaniem do szkoly to mozna jak na razie poczekac. nie zaszkodza jednak plyty z bajkami i piosenkami. rowniez warto jest puszczac bajki w oryginalnym jezyku.
powiem na wlasnym przykladzie, ze ja w ten sposob znacznie poprawilam swoj angielski. wystarczyla telewizja i filmy.

XstarX
23-11-2008, 19:15
Moja pociecha uczy się sama z siebie bo mieszkamy w Wielkiej Brytani :) i sama coniektóre rzeczy załapuje. Jednak dobrą radą jest również gdy jedno z rodziców zwraca się do dziecka tylko po angielsku. Jednak z tym trzeba uważać. Mam koleżankę która jest dziecięcym psychologiem i zawsze wszystki powtarza, że jeśli już jedno z rodziców zaczyna mówić do dziecka po angielsku to musi się tej zasady cały czas trzymać, bo innaczej dziecko zgłupiej i robi się nerwowe itd

ellaja1728
24-11-2008, 10:59
tez mieszkam za granica (islandia). obydwoje jestesmy polakami. u nas jest sytuacja ja rozmawiam po niemiecku i angielsku, moj partner po angielsku i islandzku, ale do dziecka zwracamy sie po polsku. wychodze z zalozenia, ze lepiej mowic w ojczystym jezyku. jesli maly ma sie uczyc islandzkiego to od rodowitych islandczykow. my jakby nie patrzec mowimy z bledami, to akcent inny to zla budowa zdania.
nasz brzdac angielskiego nauczy sie z tv i w szkole to podstawa.
moze w przyszlosci zaczne go uczyc niemieckiego (jak do tej pory sama nie zapomne :( )

XstarX
24-11-2008, 18:16
nasz brzdac angielskiego nauczy sie z tv i w szkole to podstawa.


Mój mąż jak był mały to golądał tylko bajki po angielsku i w taki sposób się nauczył :)

kasiakozmin
10-02-2009, 16:02
Czytałam kiedyś na temat nauki języka i utkwił mi w pamięci fakt, że dzieci do 3 mies życia, które mają kontakt z językiem obcym, w przyszłości łatwiej go przyswajają i mają większą zdolność wiernego naśladowania akcentu. Moje bliźniaki mają 3,5 mies. Praktycznie od ur puszczam im na zmianę płyty z muzyką poważną i płyty do nauki j. ang. Czy to pomoże??? Okaże się za kilka lat:)

Lullaby
10-02-2009, 18:56
Ja mam ogromny dylemat w tym temacie. Mam kilkujęzyczną kolezankę, która od samego początku mówiła do swojego synka w 3! językach i teraz ten chłopiec ma 4,5 roku i niemal płynnie mówi po polsku, angielsku i francusku :eek: Ona to właśnie namawia mnie (a jest psychologiem dziecięcym) żebym dużo mówiła do córeczki po angielsku, kupowała jej interaktywne zabawki angielskie, bajki w tym języku, książeczki itp.
Mój mąż jednak jest zdania że wszystko w swoim czasie, i że on życzy sobie, żeby jego córka najpierw dobrze językiem ojczystym się posługiwała. Nie chcemy tez wywierać na córeczkę jakiejś presji, czy mieszac jej w główce. Po prostu jeszcze troszke poczekamy z nauką obcego języka, a skoncentrujemy się na naszym, bo Vikusia ostatnio coraz rozmowniejsza się robi (ma 15 miesięcy).
Z drugiej strony to prawda, że czym młodsze dziecko, tym bardziej chłonne i łapie wszystko jak gąbka.
Ostatnio moi znajomi wrócili na miesiąc do Polski z UK, gdzie byli 8 miesięcy i ich pięcioletnia córka znacznie lepiej mówi po angielsku niz oni :eek:

diabelecke
11-02-2009, 15:12
Wedlug mnie na wszystko przyjdzie pora. Takie male dzieci powinny sie bawic, a nie uczyc. Widzialam kiedys w TV jak wygladaja takie zajecia z maluchami to faktycznie niby jest to zabawa, ale wymuszana, bo nie kazde dziecko w tym momencie mialo ochote tanczyc do piosenki po angielsku.

dotka238
11-02-2009, 15:22
Mysle ze jak zacznie w przedszkolu to zdazy jezyk opanowac:)
Moja szwagierka urodzila sie we Francji i w momenie jej narodzin tesciowie slabo znali jezyk.Znajoma nauczycielka doradzila zeby nie uczyli jej w domu bo sami nie znaja poprawnej wymowy i gramatyki.Idac do przedszkola mala byla kompletnie zielona a po kilku tygodniach mowila biegle i tak jest do dzisiaj(ma 22 lata:) ).Dzieci bardzo szybko sie ucza wiec mysle ze nigdy nie jest za pozno zeby zaczac .

Femka
20-02-2009, 14:26
Hmmmm według mnie najpierw niech się języka polskiego dobrze nauczy:p a tak poważnie myśle że za rok czyli w wieku 4 lat zapisze ją na angielski

hania_stach
18-06-2009, 23:37
Jak nasze malenstwo bedzie mialo dwa latka to bede chciala je poslac na lekcje angielskiego. Dziecko znajomych jest tak uczone i w wieku prawie 4 lat naprawde dobrze sobie radzi. Macie jakies doswiadczenia? Slyszlaam, ze helen Doron jest skuteczna metoda. Napiszcie co sadzicie prosze.

PS. Wiem, ze wiele osob twierdzi, ze to glupie, ale powstrzymajcie sie od zlosliwosci.

ColorWomen
18-06-2009, 23:42
Myslę że na naukę nigdy nie jest za wcześnie jeżeli jest w formie zabawy.
Angielki jest teraz bardzo przydatny.Jeżeli chcesz posłać dziecko na naukę czemu nie?Idać do szkoły będzie mu napewno łatwiej nić rówieśnikom;)

amie7
18-06-2009, 23:51
Tutaj jest trochę na ten temat:
http://www.mamacafe.pl/forum/showthread.php?t=422

Nusiakova
19-06-2009, 12:41
Ja myślę, że jeżeli to będzie w formie zabawy to można w sumie już od najmłodszych lat. Dziecku wtedy to chyba zdecydowanie łatwiej przychodzi.
Nauka języka obcego (jak stwierdzili naukowcy) jest najłatwiejsza do 14 roku
życia.
Będąc w Anglii kupiliśmy małej książeczkę, gdzie są podstawowe słowa typu
auto, kot, pies, piłka i buty. Obok książeczki są przyciski, po których naciśnieciu
pani wypowiada dane słowo. I pewnego razu Julka naciska sobie flower i powtarza za panią flower (a ma 17 miesięcy) i tak samo było z kotem.
Dlatego uważam, że jeżeli to jest w forimie zabawy to czemu nie.

Ja myślę, żeby wysłać dziecko na angielski z metodą Helen Doron:
http://helendoron.pl/metoda/
Teraz Julka ma 17 miesięcy, sądzę że tak w wieku dwóch lat może się na to
zdecyduję.

patka79
19-06-2009, 13:19
Uważam, że puszczanie piosenek w języku angielskim w tym wieku zupełnie wystarczy. Dobre są też bajki z prostym słownictwem i piosenkami przedszkolnymi. Jeśli dziecko tylko lubi je oglądać to jak najbardziej, na pewno w niczym nie zaszkodzą. Natomiast mówieniu do dziecka po angielsku, jeśli nie mówimy perfekcyjnie jest zupełnie bezsensowne.

SylwiaMin
31-07-2009, 14:54
Należę do matek które bardzo wcześnie (od urodzenia) uczą swoje dzieci języków obcych.Moja starsza córka angielskiego uczyła się podczas zabawy od 6 miesiąca życia a japońskiego od 2 roku.Dzisiaj ma 16 lat i włada wieloma językami (6).Bardzo łatwo przychodzi jej przyswojenie nowego języka bez względu na jego trudność gramatyczną.Moja młodsza córeczka ma rok i 4miesiące i też uczy się od pierwszych dni polskiego japońskiego i angielskiego.
Uważam że jest to wspaniała zabawa ucząca dziecko szybszego przyswajania nazw pozwalająca na szybszy rozwój komórek :) Czym szybciej tym lepiej.Pozdrawiam wszystkie mamusie.

englishmontessori
11-11-2009, 18:00
Mysle czym wczesniej tym lepiej wtedy dziecko uzywac bedzie obu jezykow jako jezykow ojczystych. Moj maz jest anglikiem i mowi do naszzej 13 miesiecznej coreczki po angielsku a ja mowie do Niej po polsku. Co prawda jeszcze nie wypowiada prawdziwych slow ale rozumie bardzo dobrze nas obu. Uwazam ze tak jak w artykule napisano dzieciu dwujezyczne sa bardziej rozwiniete. duzo osob mowi nam ze nasza Corcia jest nad wiek rozinieta i niesamowicie inteligentna. Z mysla o Niej otwarlismy rowniez przedszkole jezykowe w KATOWICACH by czerpala jak najwiecej korzysci z jezyka angielskiego. zajecia prowadzone sa z NATIVE SPEAKEREM wiec dzieci naturalnie przywajaja ten jezyk. Traktuja go naturalnie i bez strachu. nie jak w szkolach gdzie kaza im siedziec na dywanie i powtazac slowka. JEST SUPER.polecam www.emi-edu.com

kruszyna23
12-11-2009, 10:12
Witam!
prześledziłam ten wątek dosyć dokładnie i chciałabym się dowiedzieć jakie wy zabawki kupowałyście swoim dziecią, ksiązeczki, jakie bajki oglądały ??? chciałabym żeby mój synek zaczoł się uczyć języka angielskiego-ja niezabardzo nim władam. jeżeli morzecie coś polecić to czekam na sugestie:D

Nusiakova
12-11-2009, 11:46
Ja Ci polecam bajkę Barney - o takim fioletowym dinozaurze, który śpiewa
i tańczy z dziecmi. Ale zonk jest taki, że strasznie ciężko go kupić. W necie
znalazłam tylko jeden sklep a i tak jedna płytka to koszt okolo 70zł.
Ta bajka jest fajna z tego powodu, że dzieci uczą się tam podstawowych
słówek. Nie opowiada o Bóg wie czym. I co ważne jest dużo piosenek,
a to najszybciej maluchy łapią. Moja Julia tańczy, śmieje się do tych
dzieciaczków.
Ciężko go dostać, ale ja musiałam kombinować, bo moja JUlka nie przetrawi
innej bajki czy to po polsku czy po angielsku. Bo po polsku Barney leci na
Jim Jamie.

jahmajka
12-11-2009, 12:55
ja rowniez polecam barneya.moja tosia go uwielbia i zna juz chyba wszystkie piosenki.pozatym mozna wejsc na u tube i wpisac nursery rhymes i tam jest duzo pieknych pioseneczek dla dzieci.

kruszyna23
12-11-2009, 13:02
dziękuję kobitki:-) jak macie jeszcze jakieś sugestie co do zabaweczek interaktywnych to czekam na odp. kurcze ta bajka to rzeczywiście droga, a nie możną ja jakoś sciągnąc na kompa z internetu???

Nusiakova
12-11-2009, 13:42
Kruszyna podobno można ;)

ewela0301
04-12-2009, 16:53
Ja również uważam, że na naukę angielskiego nie jest już za wcześnie, pod warunkiem, że dwulatek już mówi. Nauka j.obcego w tym wieku polega przede wszystkim na osłuchiwaniu dziecka z językiem w formie zabawy, nie może więc mu zaszkodzic. Ale nic na siłę i w odpowiednim tempie:)

melinda84
31-12-2009, 14:48
Dokładnie! Na naukę nigdy nie jest za wcześnie. Nie należy oczekiwać jednak spektakularnych efektów - nie w tym wieku. Dziecko podczas zajęć po prostu osłuchuje się z językiem ang, dlatego w przyszłości będzie miało łatwiej. Zajęcia W H.Doron są ok! Dużo gier, zabaw, w sumie dla malucha to zabawa. Mówię z własnego doświadczenia.

marysia3
03-01-2010, 13:08
Myślę, że warto spróbować, ale tak, by nie zniechęcić dziecka. Warto poszukać w internecie fajnych stronek dla małych dzieci, z którymi będą mogły się uczyć i bawić. Ze swej strony polecam http://www.paddington.com.pl/, ale takich stronek jest więcej.

kasiakozmin
04-01-2010, 13:49
Ja od urodzenia puszczałam dzieciom kasety i płyty w j. ang. Teraz mają 14 mies a ja mówię do nich po polsku, a czasami po ang. Zobaczymy, ile z tego zapamiętają.

dotka238
12-01-2010, 17:54
Ja wczoraj dowiedzialam sie ze podobno im wczesniej tym lepiej uczyc dziecko jezyka.Najlepszy wiek to okres do 3 lat (twierdzi nasza pediatra) ,podobno nigdy pozniej mozg nie pracuje na tak "wysokich obrotach".Do tej pory zawsze myslalam ze dziecko ma czas...
Polecam ksiazeczki w ktorych na jednej stronie napisana jest bajka np.po polsku a na nastepnej przetlumaczona na wybrany jezyk obcy .

kasiakozmin
12-01-2010, 21:00
W księgarniach można znaleźć kilka książek z guzikami, a po naciśnięciu wypowiadane angielskie słowa. Co do innych języków, to nie mam doświadczenia

kasiakozmin
12-01-2010, 21:05
W księgarniach można znaleźć kilka książek z guzikami, a po naciśnięciu wypowiadane angielskie słowa. Co do innych języków, to nie mam doświadczenia

FamilyTree
12-01-2010, 21:37
Ja wczoraj dowiedzialam sie ze podobno im wczesniej tym lepiej uczyc dziecko jezyka.Najlepszy wiek to okres do 3 lat (twierdzi nasza pediatra) ,podobno nigdy pozniej mozg nie pracuje na tak "wysokich obrotach".Do tej pory zawsze myslalam ze dziecko ma czas...
Polecam ksiazeczki w ktorych na jednej stronie napisana jest bajka np.po polsku a na nastepnej przetlumaczona na wybrany jezyk obcy .

Dotka to prawda. Ponoć dziecko nawet jeśli nie umie mówić, a ktoś coś powie w obcym języku to dziecko rozumie co się mówi. Ale to właśnie tylko wiek do ok 2-3 lat (w zależności od dziecka).

dotka238
12-01-2010, 21:40
Tree moj mowi zaledwie kilka slow i to baaardzo zadko ale jak mu powiesz "poczekaj "po polsku to ci odpowie po francusku...nie mamy pojecia kto go tego nauczyl?:)

ColorWomen
12-01-2010, 21:40
Ja tak sobię myślę że jak Amelka pójdzie do przedszkola ,tam zapiszę ją na kółko angielskiego-co myślicie?

FamilyTree
12-01-2010, 21:52
Tree moj mowi zaledwie kilka slow i to baaardzo zadko ale jak mu powiesz "poczekaj "po polsku to ci odpowie po francusku...nie mamy pojecia kto go tego nauczyl?

A widzisz... czyli babka jednak nie wciskała mi ściemy ;) Bo ja byłam na takim spotkaniu właśnie dotyczącym rozwoju dziecka, nauki angielskiego
http://www.akademiakatowice.pl/maly_odkrywca.html
I tak się własnie zastanawiam i jaką podjąć decyzję, bo jeszcze zainteresował mnie ten angielski proponowany przez Nusiaką (metoda helen doron) no i tak dumam. A oba miejsca mam w pobliżu więc, ciężko mi jest coś wybrać.
Gdyby Julek umiał mówić to chyba bym już go gdzieś posłała, chociaż ta metodą helen doron to już dzieciaczki 3-miesięczne nauczają :o

Iza myślę, że to jest bardzo dobry pomysł

dotka238
12-01-2010, 21:52
Color to super pomysl.
Zawsze czegos sie nauczy,moze w przyszlosci bedzie nawijac po angielsku bez problemu jak tak wczesnie bedzie miec kontakt z jezykiem.

Nusiakova
13-01-2010, 08:55
Tree ja jednak zrezygnowałam z puszczenia Julii na angielski z różnych
powodów. Chciałam ją zapisać właśnie na naukę Helen Doron, ale nasza
sąsiadka ma płytki, z zajęć na które chodziła jej starsza córa i mi je pożyczyła.
A nauka angielskiego takich małych dzieciaczków polega na słuchaniu
piosenek i pokazywaniu o czym się śpiewa. Angielski trochę znam, więc to
akurat sama mogę robić. Te dzieciaczki oglądają też bajki w języku angielskim
np. Barneya co sama robię już od jakiegoś czasu. Dodatkowo mój brat przysyła
lub przywozi Julce co jakiś czas książeczkę więc zrezygnowałam. Ale uważam
że nauka angielskiego tak małych dzieci przynosi wiele korzyści. Samo tzw
osłuchanie się z językiem. Na pewno w przedszkolu zapiszę ją na jakieś zajęcia.
A teraz sama ją "uczę" :)

kasiakozmin
13-01-2010, 14:02
Mam pytanie. Pisałyście o bajce Barneya..czy jest jakis konkretny tytuł tej płyty?

FamilyTree
13-01-2010, 14:12
A mój Julek mimo,że też ma mnóstwo książeczek i gier, które co chwilę siostra męża mu przywozi i nie bardzo garnie się do "nauki".
Nie chce mnie naśladować :o nie chce w ogóle ze mną współpracować ... więc myślę by go gdzieś posłać.
Bo zastanawiam się czy go posyłać od wrzesnia do przedszkola, bo on jeszcze taki malutki jest.... :(
Myślę, że z dziećmi będzie chętniej się bawił w pokazywanie.
Nooo ale najpierw musi mówić po polsku ,choć troszeczkę

Kasia ja niestety nie wiem chyba Barney się zwie. Ponoć robi furorę a moje dziecie jeszcze go nie widziało, ale nie mam nawet gdzie tego ściągnąć - albo kiepsko szukam :cool:

Nusiakova
13-01-2010, 14:29
Mam pytanie. Pisałyście o bajce Barneya..czy jest jakis konkretny tytuł tej płyty?

Nie ma konkretnego tytułu tej płyty. To jest bajka o dinozaurze, który śpiewa
i bawi się z dziećmi. W polskiej TV leci na Jim Jamie. Ale właśnie po polsku.
Jeśli masz kogoś kto CI może kupić w Anglii lub w Stanach taką bajeczkę
to polecam. Tu jest oficjalna strona Barneya:
http://www.hitentertainment.com/barney/flash_mx/sites/player.asp
W Polsce z tego co się orientowałam, to sprzedaje je tylko jeden sklep
internetowy i to po 73zł za płytkę więc się to średnio kalkuluje.
Według mnie bajka fajna do nauki angielskiego: dzieci opowiadają bajki, uczą się
literek, śpiewają mnóstwo piosenek, które się często powtarzają przez co
dzieciaki szybko je łapią.

Tree jeśli mówisz, że Julek nie chce Cię naśladować, bo chyba właśnie w
grupie będzie mu łatwiej. A jeżeli uważasz że na pzredszkole jest jeszcze
za malutki to taki angielski w grupie będzie chyba dobrym początkiem.

kasiakozmin
13-01-2010, 14:38
Dziękuję za odpowiedź. Mam kuzynostwo w Anglii, Kanadzie i USA. Myślę, że jakoś dam radę tą płytę załatwić:)

Nusiakova
13-01-2010, 14:45
Tam jest kilka tych płytek do wyboru. Fajne są np. Songs from the Park i
Now I Know My ABC. Chociaż płytki ze Świętami Bożego Narodzenia też
są fajne. Echhh ja ogólnie jestem nimi zachwycona :D tzn Julia ;)

kasiakozmin
13-01-2010, 20:43
Znalazłam po południu książkę, które moje dzieci dostały od mojej siostry. "Świat wokół nas. Piosenki po angielsku" Książka+płyta. Piosenki dokładne, bardzo łatwe, rewelacja. Dziś pierwszy raz włączyłam ta płytę dzieciom- ale tańczyły:) teraz bedę to robić codziennie. Na płycie najpoier lci podkład i lektor czyta piosenkę, a następna to już piosenka grana i śpiewana i tak na zmianę. Cena z okładki 24,90.

kasiakozmin
13-01-2010, 20:44
Nie wiem, czy któraś z Was jest z Poznania. U nas na dworcu głównym jest tania księgarnia- kupiłam tam mnóstwo książek- miedzy innymi ta była tam kupiona za około 9 zł o ile dobrze pamiętam.

Nusiakova
13-01-2010, 20:54
Ja jestem z Wrocławia :)
Ale dobrze że im tą płytkę włączyłaś. Chłopaki się bawią i niepostrzeżenie uczą :)

kasiakozmin
13-01-2010, 21:03
Tańczyli, naśladowali moje ruchy, było mnóstwo śmiechu i zabawy:) A jak słuchali co sęi dzieje:)
We Wrocławiu też pewnie macie jakieś "Tanie książki", u nas jest kilka takich księgarń. Zawsze rozgladam się tam za czymś dla dzieci

gabcio2206
21-01-2010, 14:48
Ja jestem za nauką języka obcego od maluszka, bo wtedy umysł dziecka jest najbardziej chłonny. Tylko, że to muszą być takie zajęcia, które będą zabawą dla naszego dziecka. Znam takie dzieci, które miały pół roku i zaczęły się uczyć języka angielskiego i teraz są tego efekty. Dziecko uczy się języka polskiego słuchając ludzi i tak samo może nauczyć się innego języka.

kasiakozmin
20-02-2010, 14:46
Hej Znalazłam kilka stron ciekawych z piosenkami, zabawami itp dla dzieci oto linki. Może skorzystacie...:)

http://www.kids.4info.org/bajki.php

http://www.kids.reksia.pl/piosenki.html

http://www.superkid.pl/pl/dla-dzieci/jezyk-angielski/piosenki-angielskie

http://www.anglomaniacy.pl/song4.htm

http://www.britishcouncil.org/kids-songs.htm

tatahubert
02-02-2011, 12:07
Według mnie naukę języka dobrze jest rozpocząć od najmłodszych lat.
Moje dzieciaki poza nauką w przedszkolu uczą się też przed komputerem, znajomy polecił mi taką fajną stronę z angielskim dla najmłodszych http://www.zosiaikevin.pl
Dobrze jest też znaleźć sposób na otaczanie dzieci językiem. Na przykład mam na ścianie plakat z cytatami z Monty Pythona i wszyscy w domu wiedzą, co one znaczą po polsku, a maszyny w szpitalach robią "PING" ;)
Dodatkowo system w komputerze jest po angielsku, a filmy staramy się oglądać z napisami, nie z lektorem.
Ciekaw jestem, czy nauka innych języków będzie kiedyś tak prosta, jak teraz nauka angielskiego ;)

Tomi_pl
03-02-2011, 10:28
Zgadzam sie z powyższą opinią,naukę języka obcego należy rozpocząć od najmłodszych lat. Nie chodzi tutaj o duże wymagania,ale pojedyncze słowa dzięki którym nasze dziecko szybko załapie o co chodzi.

AnnaMariaZ
06-02-2011, 23:24
U nas sprawa jest nieco ułatwiona, bo mieszkamy w UK. Jak tylko Aniula podrośnie chcemy wysłać ją do angielskiego przedszkola, żeby obyła się z językiem. W domu rozmawiamy po polsku, więc mam nadzieję, że dzięki temu przyjdzie jej to łatwiej i będzie dwujęzyczna.

J-IKA
12-02-2011, 20:06
Naukę to bym pozostawiła na czas szkoły - nie każdemu "nauka" dobrze się kojarzy, a po co zrażać dziecko od razu do nauki... niech poznawanie świata (również w języku angielskim, czy innym) będzie dla niego jedną wielką przyjemnością :) Mój niespełna 2,5 latek od około pół roku potrafi powiedzieć ponad 20 słów w języku angielskim. W sumie wyszło to zupełnie przypadkiem: miałam nagraną bardzo kolorową piosenkę "Old Mc Donald...", w której po kolei jest pokazywane kilka zwierząt na farmie i nazywane po angielsku (na Polsat JimJam puszczają). W sumie poprzez zabawę tak się zaczął uczyć. Chodząc na spacer, czy oglądając książki ze zwierzątkami mówię do Adasia nazwę zwierzątka, wydajemy razem jego odgłosy i dodaję jeszcze nazwę po angielsku. W sumie zdarza mu się zamiast po polsu powiedzieć najpierw nazwę po angielsku :D w żadnym wypadku nie zmuszam Adaśka do nauki, czy koniecznie mówienia po angielsku. Po prostu sama wplatam w nasze codzienne życie słowa i wyrażenia obcojęzyczne (ot np, że leci samolot, nazywamy auto, drzewo, itd...) - jak coś załapie, to tylko z pożytkiem dla niego na przyszłość ;) póki co gaduła z niego niesamowita...... Wiem, że w domach, gdzie panuje wielojęzyczność (np. jedno z rodziców mówi po polski, drugie w innym języku) dzieci "łapią" od razu dwa języki. Mi niestety nie po drodze było z doskonałym opnowaniem języka obcego, więc po prostu tym co znam będę okraszać naszą codzienność :D

ciufcia
17-02-2011, 15:45
@J-IKA
Nauka, nauka... Właśnie o to chodzi, że "nauka" w przedszkolu, bardzo różni się od nauki w szkole.
U małych dzieci chodzi raczej o otaczanie językiem i zachowanie umysłu w tej fazie, gdzie wszystko jest dobrą zabawą, jest proste łatwe i przyjemne. Wszystkie takie zabawy są bardzo rozwijające i pozytywne dla dziecka.

ja-mamusia
17-02-2011, 22:06
Moja córcia ma prawie 2,5 roczku... oglada bajki na nickelodeon, m.in. dora, diego... tam mowia po polsku i po angielsku... No i co się okazalo? mloda po angielsku liczy do 10 pokazujac na paluszkach a po polsku potrafi tylko do 5, umie nazwac niektore przedmioty, mow do mnie np mami, lec gol:) potrafi uzyc angielskich slow w odpowiednim momencie... na razie to wystarczy, a jak pojdzie do przedszkola to na angielski ja zapiszemy i moze pomyslily o dadatkowych lekcjach

berrnarda
04-03-2011, 00:15
Myślę, że już młodszym maluchom można kupić dwujęzyczne zabawki. Nie po to, zeby od razu uczyły sie obcego języka, ale żeby się z nim obyły.

My mamy dwujęzyczną kierownicę http://www.fisher-price.com/pl/infanttoys/product.asp?s=bulnl&id=55716 i Mój synuś który ma prawie 11 miesięcy próbuje powtarzać słowka hello i bye bye oczywiście po swojemu, ale wiadomo o ktore slowa chodzi. :eek::):)

magdax78
08-03-2011, 11:20
ja kupuje 2 jezyczne zabawki:) nie zaszkodza a pomoga w pozniejszej nauce jezyka :)

Ostatnik nabytkiem jest Cyferkowy Telefonik Fisher Price.
Zabawa w j.pol-ang :)
Piosenki wyspiewywane sa po polsku a potem angielsku, nauka nazw zwierzat, cyferek, rozmowy przez telefon...
Prosta zabawa a ile emocji i atrakcji...mozna spiewac razem z malcem :)
Dodatkowo mozna puszczac dziecku bajki np teletubies po angielsku :)
dziecko przynajmniej oslucha sie z jezykiem :)

Shyshka
28-07-2011, 16:37
Przede wszystkim czy mozecie mi pomoc i wypelnic krotka ankietke?
http://www.ankietka.pl/ankieta/68095/szkola-jezykowa-dla-ciebie-i-twojego-dziecka.html
Zamierzam otworzyc mala szkole jezykowa skupiajaca sie glownie na malych dzieciach i ich rodzicach i ich potrzebach. Bede bardzo wdzieczna za pomoc.

Sa szkoly i metody, ktore zachecaja do uczeszczania na zajecia juz od 6m zycia, ale nie wiem, czy zdecydowalabym sie na cos takiego. Z jednej strony dziecko sie przyzwyczaja i z czasem bedzie samo chwytalo slowka (ktore za zacznie produkowac jak juz nauczy sie mowic ), a zdrugiej strony wymaga to mnostwa czasu i -nie oszukujmy sie- pieniedzy. Zajecia polagaja na zabawie zabawkami, sluchaniu razem z mama piosenek, pozniej jakichs krotkich zabaw, gdy dziecko robi si ebardziej mobilne. Tu jest jedna z metod: MusicalBabies http://www.musicalbabies.pl/
Szybciej sklanialbym ku nauce od 2-3 roku zycia, kiedy dziecko zaczyna mowic, albo choc rozumie wiecej.
Jesli macie chwilke, to mozecie zerknac na kilka szkol i metod.
Mortimer: http://mortimerpoland.pl/
Natural First Steps: http://www.n1s.pl/
Helen Doron: http://helendoron.pl/
Kraina Basni: http://www.krainabasni.pl/angielski_dla_dzieci.html

Lingwisci i psychologowie przekonuja jednak, ze warto. Wiec moze jednak warto?...

Denaris
28-07-2011, 20:49
Teraz jest bardzo na topie aby od niemowlaka uczyć dziecka drugiego języka - zwłaszcza ,kiedy rodzice mówią perfekcyjnie po angielsku.
Niestety chyba rzadko ,który rodzic zdaje sobie sprawę jakie mogą być tego konsekwencje.
Znam dziecko uczone od małego dwóch języków. Rodzice uważali ,że dzięki temu będzie mu łatwiej w szkole. Teraz dziecko ma 3 latka - owszem świetnie się komunikuje ,ale mówi raz po angielsku raz po polsku i łączy dwa języki mówiąc tak jak mu akurat wygodnie. Jeżeli krócej i łatwiej jest powiedzieć ,,dog" zamiast ,,pies" - to dziecko powie to pierwsze . Komicznie się to słyszy.
Ja bardzo bym chciała posłać syna naukę języka angielskiego ,ale dopiero wtedy jak zacznie sprawnie mówić po polsku.

kasiakozmin
28-07-2011, 22:50
Ja z kolei uczyłam moje dzieci angielskich słówek gdy jeszcze nie potrafili mówić nic poza mam, tata. Polegało to na tym, że pytałam ich np. o jakieś zwierzę, a oni pokazywali na obrazkach. W wieku 2 lat (gdy nadal nie mówili po polsku) potrafili rozpoznać wszystkie zwierzęta i podstawowe przedmioty, które ich uczyłam. Gdy zaczęli mówić, mówili tylko po polsku-może 2 razy usłyszałam angielskie słówko, ale to było ponad pół roku temu.

poza tym zawsze puszczam im bajki (góra 10 min dziennie, bo w ogóle nie tolerują tv) i piosenki (tutaj o wiele częściej) tylko w wersji ang-jak dla mnie efekty nie są imponujące (małych geniuszów w domu nie mam), ale widzę postępy z biegiem czasu.

Co do szkoły dla takich maluchów, to ja bym ich nie posłała- mam nawet opory przed ang w przedszkolu. Sama codzienną pracą wiecej jestem w stanie w nich wytrobić, niż pół godz ang na tydzień.

she_velvet
28-07-2011, 23:21
Dzięki temu, że moja Antosia jest w przedszkolu dwujęzycznym, mogę stwierdzić, ze nigdy nie jest za wcześnie:) Maluchy w przedszkolu, do których mówi native speaker nie traktują tego jak nudnej nauki, tylko swobodnie przyswajają słówka i odpowiedni akcent. Czasem z mężem celowo dyskutujemy po angielsku (w miarę naszych możliwości:D) po to, by córeczka osłuchała się z językiem jak najbardziej. Teraz ma cztery latka, a pierwszy kontakt z językiem miała w wieku 3 lat.

grape
01-08-2011, 23:45
Moja mała też jest w przedszkolu dwujęzycznym i widzę, że to była strzał w 10. Na pewno dużo zależy od nauczyciela i jestem przekonana, że zajęcia dla takich maluchów do których raz, czy dwa razy w tygodniu przyjdzie pani na 45 minut są bez sensu. Natomiast taka nauka gdy dziecko ma cały czas kontakt z językiem przynosi efekty.

ja-mamusia
02-08-2011, 10:32
tez uwazam, ze im szybciej tym dziecko wiecej zalapie:)
corcia ma 3latka, na nickeloden oglada bajki, ktore maja jezyk polski i angielski, zalapala moment:) liczy po angielsku, nazywa niektore kolory i rzeczy, nawet do mnie mowi czasem po angielsku, nie pelnymi zzdaniami, ale wtraca miedzy polskie wyrazy te angielskie:) jak byla mala to tez ja mowilam do niej troszke po angielsku, najpier zdanie po polsku a potem tlumaczylam na angielski... synek na 13 miesiecy i jakos nie bardzo jest zainteresowany jezykami obcymi... ale mimo to do niego tez tak mowie i sadzam przed tymi bajkami...

aaa i corcia ostatnio zaczela ogladac bajke z jezykiem chinskim lub japonskim (nie pamietam dokladnie ;p) ale juz tez widze, ze kilka slowek zna:D

Agacia80
02-08-2011, 12:49
Ja ostatnio znalazłam artykuł, że im wcześniej, tym lepiej. Polecam http://dzien-matki.eu/2011/07/kazde-dziecko-moze-zostac-poliglota/

arizona78
05-08-2011, 15:54
dobrze osłuchane z językiem dziecko łatwiej sie go uczy na poważnie, ale sadzę ze u takich maluszków najfajniejsze by było zatrudnienie niaani obcojęzycznej. Niestety mieszkamy w Polsce wiec prawdopodobieństwo, że sie to uda jest znikome

EwelinaPrzy
08-11-2011, 15:11
najlepiej uczyć dziecko od małego w formie zabawy

xany27
12-09-2012, 13:58
Najlepiej zaczynać jak najwcześniej. U nas najlepiej się sprawdziły:
1 wakacje w hotelu, gdzie głównie przebywali Anglicy - w końcu dziecko chciało się dogadać z innymi dziećmi
2. Bajki Świnka Peppa (http://bajkidladzieci.bemama.pl/swinka-peppa/) po angielsku
3. Bajki Diego (http://bajkidladzieci.bemama.pl/dalej-diego/) albo Dora, Barney
4. Piosenki w j. angielskim (http://mama-dziecko.blogspot.com/2012/09/jezyk-angielski-nauka-dla-malucha-nasz.html)

Bebito_pl
26-01-2013, 17:55
Oczywiście, że można o ile właśnie maluch już ładnie mówi w języku ojczystym. No powinna być to nauka przez zabawę, żeby już na samym początku nie zrazić dziecka.

annannas
07-02-2013, 12:28
Czym prędzej tym lepiej, języki obce to najlepszy kapitał jaki można podarować dziecku. Idealnie jest, jeśli uczą się ich naturalnie, tak, jak ojczystego ale wszelkiego rodzaju "lekcje" w formie zabawa też są dobrym pomysłem. Nie odpuszczajcie tej sfery, jest bardzo ważna:) Oczywiście dziecko jest przede wszystkim dzieckiem i nie może mieć na głowie zbyt dużo obowiązków, bo to szybko może je zniechęcić.

Dorotaa1
25-02-2013, 11:19
Warto dziecko wdrażać w naukę języków obcych od najmłodszych lat, ale tylko przez zabawę, bo tak najłatwiej "wchodzi" wiedza. Wiem, że teraz większość przedszkoli ma język angielski włączony do normalnego programu nauczania.

Jolcia777
04-06-2013, 22:26
Trochę mam wrażenie, że teraz dorabia się wiele teorii, żeby naciągnąć rodziców i wykorzystać ich chęć jak najlepszego rozwoju dziecka... Co takie małe dziecko może wynieść z zajęć? Sama o mało nie wpadłam w taką pułapkę idąc z 2-letnią córką na próbną lekcję ang. Na szczęście córka nie chciała za bardzo współpracować i jej darowałam. Teraz się cieszę, bo zaczęła naukę ang w wieku 3 lat a francuskiego w wieku 4 lat i jest naprawdę bardzo uzdolniona i dużo umie. Polecam zachowanie zdrowego rozsądku i nie słuchania dziwnych teorii.

vipgoska
30-07-2013, 14:10
wita jestem mamą 18mies Lenki uczę ja języka polskiego metoda Domana córeczka jeszcze niewiele mówi ale podając jej dwie karty np kot i wazon potrafi wskazać gdzie pisze wazon wiec wieże że uczy się czytać uwielbia czytanie książeczek lokomotywę znam na pamięć a czytamy od tygodnia Chciała bym wprowadzić język angielski jest taki ogrom różnych materiałów że nie wiem co wybrać a niestety nie mówię płynnie po angielsku by ja sama uczyć i potrzebuje jakąś płytę z lektorem ale coś do słuchania bo oglądanie bajeczek typu peppa ją nie interesuje a ja nie jestem zwolennikiem tv . Jesień się zbliża i nieszczęsna zima więc chciała bym by się jej nie nudziło w tym domu . Jeśli ktoś korzystał z jakichś ciekawych materiałów che tnie sie zapoznam

houseofcolou
30-07-2013, 19:49
wita jestem mamą 18mies Lenki uczę ja języka polskiego metoda Domana córeczka jeszcze niewiele mówi ale podając jej dwie karty np kot i wazon potrafi wskazać gdzie pisze wazon wiec wieże że uczy się czytać uwielbia czytanie książeczek lokomotywę znam na pamięć a czytamy od tygodnia Chciała bym wprowadzić język angielski jest taki ogrom różnych materiałów że nie wiem co wybrać a niestety nie mówię płynnie po angielsku by ja sama uczyć i potrzebuje jakąś płytę z lektorem ale coś do słuchania bo oglądanie bajeczek typu peppa ją nie interesuje a ja nie jestem zwolennikiem tv . Jesień się zbliża i nieszczęsna zima więc chciała bym by się jej nie nudziło w tym domu . Jeśli ktoś korzystał z jakichś ciekawych materiałów che tnie sie zapoznam

Absolutnie nie chcę być złośliwa i nie chcę żebyś tak odebrała mój post a widzę, że zależy ci na tym aby córka ładnie mówiła po polsku i tutaj w pierwszej kolejności będąc na twoim miejscu starałabym się wyeliminować błędy jakie wypływają z moich ust (i nie tylko, bo jeśli sama robisz takie karty to może ona źle przyswoić pisownię takiej wieży na przykład o jaką zapewne ci nie chodziło kiedy pisałaś w swoim poście 'wieżę że'). W twoim poście są błędy językowe, które używane przez ciebie będą używane także przez dziecko. Nauka języka zawsze najpierw idzie przez uszy.

Co do języka angielskiego to może jakieś piosenki w tym języku? Moja córka (2 lata) kiedy słucha na przykład the wheels on the bus macha rączkami jak śpiewają po angielsku, że wycieraczki wycierają szybę albo pokazuje jak się otwierają drzwi w autobusie i tak dalej. Wie co i w którym momencie ma pokazać.