PDA

View Full Version : Wrzesień 2009!!!!


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 [26] 27 28 29 30 31 32 33 34

agatti
31-03-2011, 13:23
Hej dziewczyny!
Podczytuję regularnie ale nie zawsze jest czas napisać.
Karolaina, gratulacje wygranej sprawy! Jeśli będą płacić to na pewno już dasz sobie radę finansowo.
Ewylynka, czy leczyłaś Paulę? Gratulacje, antybiotyk jednak osłabia organizm. Mądra z Ciebie mamusia :)
Agatka, ja ostatnio na zakupach mam tak samo - mąż sobie kupuje i dla Tymka kupujemy a ja nic :( Ostatnio się wkurzyłam i powiedzialam mężowi, że biorę tysiąc zł i jadę się obkupić. Nie protestował tylko nie wiem kiedy mam to zrobić bo ciągle roboty po pachy.
Tulixpanku, co a Alą?
Magdapm, a gdzie jesteś w delegacji? Coś chyba przeoczylam.
AMSW, moj mąż też chce się wprowadzić "tak na dziko" bez dokończonej kuchni (przed świętami będą tylko korpusy bez frontów) i jeszcze wiele rzeczy nie zrobione. Ale fajnie tak mieć swój dom, prawda?

U nas roboty pełną parą. Właśnie ekipa ociepla dom (styropianem). Wrzucę zdjęcie, dzisiaj zrobię. Moi bracia malują ściany, czekamy na kuchnie i szafy. Jeszcze do zrobienia przydomowa oczyszczalnia.
Już chciałabym myć okna i sprzątać ale jeszcze za wcześnie.

Tymoteusz robi się coraz "doroślejszy" i mam wrażenie,że jest psychicznie dużo starszy. Wszystko wie o co się go spytamy to odpowiada jeszcze niezby wyraźnie ale wiadomo o co chodzi. Zna wszystkich wujków i ciocie z imienia, potrafi opowiedzieć po swojemu co każdy robi. W domu bawi się jak duże dziecko: gotuje zupę (wrzuca marchewkę, pietruszkę, mięsko - tzn. różne przedmioty), szykuje się do pracy (ubiera się i szykuje dokumenty), udaje że karmi zwierzęta (w każdej miseczce dla innego zwierzątka). Jest genialny w tych swoich zabawach.
Ostatnio zrobił się bardzo "mamusiowy". całuje mnie i przytula ciągle, tylko ze mną chce iść do łazienki ale bawi się chętnie z każdym i zostaje gdy jest potrzeba ale widać że tęskni.
Teraz dużo czasu spedzamy na działce, na budowie, ma tam piasek i bawi się ale i tak najchętniej przesiaduje w samochodach (wie gdzie się zapala kluczykiem, gdzie biegi, wycieraczki i inne elementy). naprawdę trudno go zaskoczyć w czymkolwiek, bo małym mądralą się zrobił.
Niestety w połowie nocy przychodzi do mnie i jest wrzask gdy chcę gp odłożyć więc śpimy razem przez pół nocy. Nie je sam, bo ostatnio jest wybredny na jedzenie i brzydzi się brać do ręki większość pokarmów. W ogóle to czyściochem jest niesamowitym, nawet serwetkę pod brodę podklada sam.

To tyle przyszło mi na myśl ale mogłabym pisać i pisać, b moje dziecko z dnia na dzień nabywa nowe umiejętności.

Zrobiło się ciepło więc pewnie rzadziej będziemy tu zaglądać ale mam nadzieję, że znajdziemy choć chwilkę tak jak do tej pory.
Trzymajcie się kochane!

arqo
31-03-2011, 21:28
Karolina gratulacje, jednak jest jeszcze jakas sprawiedliwosć!

Jejku Tymek jest niesamowity!

Ja już w myślach się pakuję, a to jeszcze 3 miesiące ;)

agatti
01-04-2011, 08:58
Hej dziewczyny!
Wrzucam obiecane zdjęcia.

Wiecie co, wcale nie jest tak kolorowo jak dziecko nie nosi juz pieluchy. Na pewno wiedzą o tym te z Was, które mają starsze dzieci (Argo, Coyotek). Dzisiaj musialam Tymka wysadzać w nocy 2 razy bo "sisi" i "sisi". Jeszcze nie zsikał mi się w nocy ale rzadko się budził a teraz muszę śmigać z nim do łazienki w środku nocy :rolleyes: Na zakupach w hipermarkecie byłam z nim 5 razy z czego 2 razy oszukał mnie, bo nie pisałam Wam jeszcze że zrobil się z niego straszny kłamczuch. Gdy za długo nie poświęcam mu uwagi (rozmawiam przez tel, rozmawiam z teściową albo coś robię przy kompie) to ten gnojek wrzeszczy "sisi" i wie, że na pewno z nim pójdę a gdy z nim idę to smieje się "he he he". Normalnie rozbraja mnie.

Wrzucam Wam też zdjęcie kurteczki i bucików jakie kupiliśmy na wiosnę :)

Argo, jedziesz do swojego chłopaka? A na długo?

magdapm
01-04-2011, 09:01
hej

Agatti jestem w delegacji na innym sklepie i robię praktycznie tylko popołudniówki do 22:00 a zanim wrócę do domu to jest 23. Fajny domek:)

Aniu Weronia już od dawna nie jadła kaszek ale ostatnie dwa tygodnie "coś" ja napadło jak zobaczyła w szafce pudełko - wyjęła i woła am, wieczór tak wygląda że ciągnie mnie do kuchni pokazuje czajnik i miseczkę że czas na kaszkę (je przed i po kąpieli-tak na raty), ale najważniejsze że od tego czasu przesypia noce:)

Aga jak Ala??

Ewelina masz rację że większa część lekarzy przepisuje antybiotyki i resztę ma w nosie, ale my trafiliśmy na cudna pediatrę, która podaje antybiotyki tylko w ostateczności (czyli nigdy, wiem bo leczyła moich sąsiadów i najpierw zebrałam o niej wywiad). jak raz nam się trafił inny lekarz na dyżurze i dał małej antybiotyk to była zła że akurat na niego trafiliśmy i dlaczego dał antybiotyk przy zwykłej infekcji.

Karolina super że sprawa wygrana, a jaka minę mieli dziadkowie??

Tak mi się przypomniało, do kiedy macie podawać witaminę D?? nasza pediatra powiedziała że my do końca marca (podam jeszcze kilka dni w kwietniu bo akurat kończy mi się opakowanie:))

indra83
01-04-2011, 10:04
Cześć
Ja żyję, ale ledwo. Poczytuję Was, ale nie mialam siły pisać. Znów siedzę w domu, wreszcie byłam u gastroenterologa i przeraziła go ilość leków i antybiotyków właśnie, które przepisywał mi mój lekarz rodzinny, stwierdził, ze chyba chciał mnie zabić i teraz mam strasznie wyjałowiony organizm i byle infekcja mnie rozkłada. Zmienił mi całkiem leki i ogólnie był dosyć optymistycznie nastawiony. Niestety dostałam też wysypki na rękach i nogach i lekarz powiedział, że powoli powinna ustąpić, ale jeśli nie to położy mnie do szpitala:( Póki co nie powiększa się, a ja czekam na poprawę. Ogólnie to dętka ze mnie, tylko leżę i psuję moje dziecko telewizją. Dobrze, ze nianie przychodzą i zabieraja Stasia na spacery, żeby mógł się wybiegać. Teraz otworzyli koło mnie orlika i Staś kopał z babcia piłkę, cały przeszczęśliwy.
Gratuluję nowych domów, wygranych spraw sądowych i sukcesów waszych dzieci:D
Trzymajcie się ciepło:D

tuliXpanek
01-04-2011, 11:19
cześć Kochane,
z Alą już lepiej, tzn gorączki już niema, a kupke robi 3-4 razy dziennie, ale za każdym razem są to mniejsze ilości. Ja też jestem przeciwnikiem antybiotyków i dlatego jak nie musze to nie chodze do lekarza ani ze sobą ani z Alą, wole leczyć ją domowymi sposobami i np syropkiem na kaszel. Często jest u Nas o to wojna bo Marcin przyzwyczajony do tego, że z każdym katarkiem powinno się iść do lekarza.
Alusia z każdym dniem mówi coraz więcej. Już nawet nie zapisuje co nowego powiedziała bo musiałabym ciągle chodzić z zeszytem. Ostatnio nauczyła się rozróżniać piłeczki w kolorze żóltym i niebieskim. i jak się z nią liczy to wie, że po 2 jest 3 i 4 a po 5 jest 6. Wczoraj była teściowa i Ala mówi, że chce iśc na dół, teściowa mówie, że nie, że jutro pójdzie na dół. A Aluśka, "nie dziś". A teraz przyszła do mnie i widzi przedłużać z laptopa i woła "uwaga prąd".
Ja dzisiaj od rana sprzątam, dobrze, że mama ugotowała obiad i okna umyła. ja poodkurzałam, pomyłam podłogi, kurze pościetałam i posprzątałam łazienke. Jak Ala zaśnie (chodź nie zapowiada się, żeby nastąpiło to prędko) to zmykam do nauki. Umówiłam się na środe na egzamin.
Aniu najważniejsze, że możesz gotować i że zmywarka działa. Reszte pomału się zrobi. Ponawiam prośbe o nowy adres.
Karolina bardzo się ciesze, że sprawa dobrze się zakończyła. Teraz tylko czekać na pieniądze:)
Agatti zdolniacha z Tymka jest!! Moja Aluśka na spacerze woła, że chce siku, a jak jesteśmy gdzieś dalej i długo nie woła to sama ją wysadzam i zawsze chodź troszke zrobi. Na noc tylko zakładam Alusi pampka. Super macie domek. A Tymek uroczy, oczy ma cudne.
Kasiu dużo zdrówka kochana!!!!!!!

Magda mi lekarka kazała podawać witamine D do połowy kwietnia. Ala już niechce jeść kaszek z nestel czy bobovity. Ale za to lubi kasze manne i płatki kukurydziane z mlekiem. Teraz ma diete bezmleczną i biedulka marudzi, że nie może zjęść serka i jogurty.
Arqo zleci ten czas szybko. Zanim się obejrzysz już będzie czerwiec i będziesz mogła się pakować. Mi dni lecą w błyskawicznym tempie . Niedawno był początek roku, a tu już kwiecień.

Mam pytanko co można kupić na roczek chrześniakowi? Nie mam pomysłu zupełnie.

tuliXpanek
01-04-2011, 11:30
ja też zostawiam kilka zdjęć Ali i czekam na zdjęcia waszych dzieciaczków.
1. Alusia pozuje do zdjęcia
2. Na rodzinnym spacerze, ja, Alusia i moja mama
Miłego dnia:)

agatka1987
01-04-2011, 12:33
Hey! Wcześniej byłam, napisałam i wszystko jednym ruchem skasowałam...
agatti, Tymek zdolniacha i fajny chłopaczek... Domek śliczny. To wspaniale tak wprowadzić się do nowiutkiego domku, doświadczyłam tego mając sześć lat, ale cieszyłam się z własnego pokoju:)
Tulipanku, dobrze, że już Ali lepiej, Adasia na razie choroby omijają, odpukać. Ala ma fajne włoski.
indra, życzę dużo zdrówka i siły!
Ja kupiłam taka kurteczkę Adasiowi:
http://allegro.pl/hm-kurteczka-86-najnowsza-kolekcja-i1535272567.html
Buty ma, jeszcze takie trampki mam na oku jak Tymek ma. Czapkę tez mu jeszcze jedną a kupię. Kurtki ma dwie jeszcze, jedna taka fajną bluzo/marynarkę.
Adaś powoli się rozgaduje ale to jeszcze daleka droga do tego co mówią Wasze maluchy. Fajnie tak się dogadać z dzieckiem:rolleyes:
Pozdrawiam!

agatka1987
01-04-2011, 12:38
Adaś ma jeszcze taką marynarkę, tylko, ze bluza pod spodem jest w kolorze marynarki. Adasia chrzestna kupiła ją już jakiś czas temu w szmateksie:)
http://allegro.pl/george-szalowa-marynarka-2w1-granat-92-i1539468688.html

AMSW
01-04-2011, 14:38
Hej dziewczyny!
Peter pojechal dzisiaj do Pl a ja zostalam sama z Julia. Peter zarazil Julie i bidula meczy sie od dzisiaj z bakteryjnym zapaleniem spojowek:( Bylam u lekarza z nia, dostala antybiotyk w kroplach, ale zakropienie jej oczu graniczy z cudem. Nie wiem czy ten lek w ogole zadziala, bo polowa dawki kropli nie trafia do oka:(
Julia jest nieznosna, nie wiem jak przezyje ten tydzien (przez tydzien mam jej 4 razy dziennie zakrapiac oczy).

tuliXpanek
01-04-2011, 15:21
Kurcze Aniu to niedobrze, że Peter Julke zaraził. Wyobrażam sobie jak musi wyglądać zakrapianie oczu, pewnie tak jak u Nas czyszczenie noska i napuszczanie kropelet. Dużo zdrówka dla Julki, a dla Ciebie dużo cierpliwości i siły!!! Trzymajcie się dziewczyny.
Agatti, Agatko fajne te kurteczki. Ala ma jeszcze kurtke z jesieni. Na wiosne kupiłam jej tylko buty sportowe z ccc i czapke. Teściowa kalosze kupiła więc jesteśmy wyposażone.
Marcin ostatnio kupił chusteczki nawilżające takie jakich używaliśmy naraz po narodzinach Alusi i tak mi się zebrało na wspominki. Aż mi się łezka w oku zakręciła. Czas strasznie szybko biegnie, zatęskniło mi się za takim maluszkiem.

agatka1987
01-04-2011, 18:23
Aniu, szkoda Juli, chore dziecko to nic fajnego. Nas jakoś choróbska omijały, ale dziś coś nie tak... Adaś już śpi, w dzień wcześnie poszedł spać i teraz był już taki padnięty. Wykapałam go wcześniej, nie chciał jeść kaszy. Mi było gorąco to pomyślałam, ze jemu tez jest bo był troszkę rozpalony, ale po kąpaniu miał taką główkę gorącą, że zmierzyłam mu temp i ma około 39 stopni. Dałam mu nurofen w syropie, nie wiem czy jak w nocy będzie miał to tez mu dać? Tak na pusty żołądek można? Nie wiem czy panikować, czy dzwonić do pediatry, bo jutro pewnie nie odbierze, bo sobota. Moze to zęby, chyba juz piątki ruszyły, nie wiem co robić, wczesniej nie chorował, to sie nie martwiłam, nawet jak był przeziębiony to nie goraczkował, chyba pierwszy raz ma taką gorączkę. Jak jeszcze wpadniecie to dajcie znać...

tuliXpanek
01-04-2011, 20:31
Agatko zgadzam się z Eweliną. Ja bym dzwoniła, tylko poczekała na rozwój sytuacji. Nurofen śmiało możesz dawać także w nocy, chyba 3 razy na dobe można. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze!! Dużo zdrówka dla Adasia! Aha i tak jak Ewelina pisała leki podaje się jak temp przekracza 38 stopni.
Apropos temperatury kupiliśmy ostatnio ten termometr http://allegro.pl/termometr-thermoflash-bezdotykowy-2-lata-gwarancji-i1536993557.html jest rewelacyjny. Mierzy naprawde dokładnie. Wcześniej mieliśmy taki http://allegro.pl/termometr-do-czola-ucha-4w1-babyono-lektor-pl-i1533922966.html zupełnie nie zdawał egzaminu, po nim przenieśliśmy się na zwykły rtęciowy,ale trudno było dziecku zmierzyć temperature. A tym nowym to super, przykładasz blisko czoła i naciskasz i dosłownie po 3 sekundach pokazuje Ci się temperatura.

tuliXpanek
02-04-2011, 11:37
cześć,
Agatko jak Adaś się czuje?
Ja siedze na necie i szukam jakiegoś prezentu dla chrześniaka i zjeżdzalnie dla Aluśki. Zjeżdzalnie znalazłam taką http://allegro.pl/smoby-zjezdzalnia-xl-230cm-slizg-310152-jezdzik-i1535901540.html bardzo mi się spodobała. A dla chrzesniaka myślałam np o takim jeździku jak my mamy albo ten mi się spodobał, http://allegro.pl/little-tikes-jezdzik-pociag-ciuchcia-171468-gratis-i1528424429.html ale niewiem czy nie będzie za mały bo Tymon mierzy już 86cm, a waży z 15 kg
Alusia śpi, jak wstanie to idziemy na spacerek, bo u Nas ładna pogoda.
Obiad już ugotowany, pouczyłam się już troche, a teraz się obijam. Chciałabym jutro na jakąś wycieczke pojechać, ale niewiem czy Marcinowi się zechce. Myślałam o Nałęczowie albo Zamościu.

tuliXpanek
02-04-2011, 15:18
Wpadłam się pochwalić jak Alusia mówi ze mną wierszyk. http://www.youtube.com/watch?v=0hqS1sHpTtM

agatti
02-04-2011, 20:15
Hej Kobietki!

Tulixpanku, Alusia cudna :p Pięknie już mówi i taka słodziudka jest!
Tymek też mówi ze mną "Baloniku nasz malutki", "W pokoiku na stoliku", "Spóźniony słowik" - zna je całe ale nie mówi tak wyraźnie jak Ala.
Ewylynka, Paula rzeczywiście chyba do Ciebie robi się podobna i jakie fajne ma te dwa ząbki u góry :p
Agatka, nie panikuj i obserwuj co będzie dalej z Adasiem. Miejmy nadzieję, że to tylko zęby.
AMSW, jak Julia, bardzo męczy się biedulka?
Indra, współczuję Ci Twoich kłopotow ze zdrowiem. najgorzej jak się samemu choruje, bo wtedy nawet wlasnym dzieckiem nie można się zająć. Trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia!

A u nas pogoda dzisiaj była piękna, słońce jak latem. Większość dnia spędziliśmy na budowie. W przyszłym tyg biorę się ostro za sprzątanie.

Tulixpanku, jeździk to dobry prezent na roczek.A zjeżdzalnia super, ja też myślę o jakimś placu zabaw na podwórku.
Ewylynka, Tymoteusz to mógłby w ogóle nie wracać do domu bo uwielbia być na dworze. Zawsze jest płacz i lamentowanie gdy wracamy do domu ale nigdy mu nie ustępuję.

AMSW
02-04-2011, 20:16
Hej!
Karolcia: ja te naklejki kupilam w sklepie w miescie, gdzie mieszka moja siostra, kosztowaly 5 Euro. Najlepsze jest to, ze wyprodukowane sa w Pl, ale nie powiem Ci jaka to firma, bo opakowanie wyrzucilam:(
Agatti: Tymoteusz jest niesamowity!!! Dom super, ogromny! A co do domu, to fajnie jest mieszkac w swoim, ale mi juz wychodzi bokiem to urzadzanie i rozpakowywanie kartonow.
Tulipanek, Ewylynka: Dziewuszki cudne!
Agatka: jak tam Adas?

My nadal chorujemy. Zakrapianie oczu to makabra i dla Julii i dla mnie. Siedze na niej i krople wpuszczam na zamkniete oko, bo go za nic na swiecie nie da sobie otworzyc. Z kropli antybiotyku trafia moze 1/3 do oka, ale chyba lek zaczyna dzialac, bo juz nie ma takich czerwonych galek i nie ropieja je oczy. Jako dodatek obie zmagamy sie z katarem i bolem gardla. To jeszcze resztki przeziebienia, ktore przywlokl do domu Peter. Katar jest paskudny, bo nie splywa tylko siedzi taki gesty miedzy nosem a gardlem. Julia sie strasznie denerwuje jak jej ta "katarowa blona" oddychac nie daje. Dlawi sie i naciaga ja na wymioty. Ja mam to samo z katarem i do tego okrutny bol gardla - kazde przelkniecie sliny to okropny bol! Mam tylko nadzije, ze Julie tak nie boli jak mnie. Ostatnia noc byla kiepska. Julia nie umiala spac przez katar i kilka razy musialam ja brac do siebie. Kladlam ja na sobie, sama przyjmowalam pozycje pollezaca i tak ok. 30 minut musialam siedziec, az zasnela. Odkladalam ja do lozeczka i po 2 godzinach znowu to samo. Teraz zasnela jak zwykle o 21 a pare minut temu siedziala w lozeczku i plakala.
Ide plukac gardlo sola, bo nie przezyje nocy.

karolaina
02-04-2011, 21:19
Cześć :)

U nas dzisiaj pogoda w kratkę :( ale udało się wyjść na trochę. Jak wróciłam ze szkoły poszłyśmy z mamą na zakupy. Tzn wychodząc Tola zabarykadowała drzwi i kazała się ubrać, więc ja w te pędy i ją ubrała, szczęśliwa była jak nic. Oczywiście nie obyło się bez zbędnych wydatków, musiały być zakupione Petitki Lubisie :)
W sklepie była grzeczna :eek: do pani ekspedientki podała cześć i później papa zrobiła.
Później trochę po placu pobiegała i była histeria bo wrócić nie chciała, a było już grubo po 19, więc kolacja i kąpiel. Teraz już śpi, więc mam trochę luzu dla siebie.

Zrobiła się ostatnio bardzo rozumna: przykład z wczoraj, z moją mama zastanawiałyśmy się gdzie jest pilot, by ściszy tv, a ta mała skubanica podeszła do stoliczka i patrzymy a ona niesie nam pilota :eek: byłyśmy w szoku bo wyciągnęła zdanie rozumując z naszej rozmowy.
Może to i późno, bo Wasze pociechy już dawno to robią, ale Tosia dzisiaj nauczyła się wchodzić na łóżko moje. do łóżeczka już wchodziła dawno tak jak i na bujaczek, ale nie na wysokie meble typu wersalka. Sama zaczęła sobie bić brawo jak weszła i sobie siadła, widać dumna była z siebie, bo i mina na to wskazywała.

Mam pytanie: Czy u Was też jest płacz gdy ubieracie w piżamkę?? Bo Tola to taka maruda wtedy że szok, a tylko dlatego,że spodobało Jej się bieganie golasem bez pampka.

dziewczyny maluszki śliczne jak zawsze

Pochwale wam się i moją Bąbelką- zdjęcia z zeszłego tyg, jak byłyśmy na cmentarzu na urodzinach mojego dziadka.

Miłego wieczoru!

agatka1987
02-04-2011, 22:07
Witam późnym wieczorem!
Z Adasiem ok, zasnął z gorączką (podałam przed spaniem nurofen), jak do niego zajrzałam za jakiś czas główka była już chłodna, ale o 2:00 obudził się znów rozpalony i podałam jeszcze raz nurofen, pokręcił się u nas i zasnął, do rana było ok i w dzień też dobrze. U nas ładna pogoda i byliśmy na dworze, z Adasiem nie można iść na spacer, bo ucieka i wraca w stronę domu, do samochodu, który stał przed domem na ulicy, a z podwórka ucieka do piwnicy i garażu, ciągle tylko samochód i samochód (brum i brum:))
Tulipanku, zjeżdżalnia fajna, tez myślę o czymś takim dla Adama, a jeździk to fajny prezent.
Ciuszki z H&M tez bardzo mi się podobają, dla dzieci i dla siebie zawsze tam coś znajdę, bardzo lubię ten sklep.
Aniu, życzę zdrówka Julii!
Dzieci Wasze są przesłodkie!!!
Musze i ja wrzucić jakieś aktualne zdjęcie...
Buźka!

agatka1987
02-04-2011, 22:12
na razie może takie samochodowe, bo nie mam teraz nic lepszego, potem dodam jeszcze. Dobranoc!

coyotek74
03-04-2011, 05:58
Hejka, my juz na nogach od jakiejs godzinki. U Julka to normalna godzinka bo w tygodniu wstaje tez kolo 6. To czemu mialby w weekend wstawac pozniej, makabra...
siedze na lozku i oczy mi sie nadal nie chca otworzyc, ale prztynajmniej mam chwilke dla Was.
czytam regularnie, ale juz czasu na odpisywanie brakuje. Maluszki cudowne, Paula faktycznue na zdjeciu niezle minki strzela :)
karolaina gratuluje Tosi wchodzenia na kanape, moj chlopak tez od jakis dwpoch tygodni probuje sie wspinac na wszystko, ale na kanape jeszcze sie nie podciagnie.
I to tyle, bo jestem ciagnieta na podloge do zabawy.

coyotek74
03-04-2011, 06:25
Aniu, Agatko trzymajcie sie dzielnie, ty Indro tez, chorobstwo i u mamy i i u bobasa to duzy klopot, u nas tez ida zabki, ale 3 na dole i tez nieraz musze podac syropek przeciwbolowy. Na szczescie ostatnio nas wszystkie choroby omijaja. W zlobku ostatnio polegly wszystkie maluchy na rotawirusy, pozostala przy zdrowiu niewielka ilosc dzieci i pan, w tym Julek, warto bylo go jednak szczepic, przynajmniej teraz sie nie musial meczyc.
co do jedzenia to Julek dalej ma alergie na jajko, a no I potwierdzona na zwierzaki, zbytnia ekspozycja prowadzi nieuchronie do ataku kaszlu I wtedy juz tylko steryd pomaga. Julcio dalej cyckuje sie, glownie wieczorami I w nocy, odlozyc sie go nie bo sie przykleja I nawet jesli uda mi sie go odlozyc to zazwyczaj konczy sie to placzem. Ostatnio I do godziny potrafi w nocy nie spac tylko sie tulic.
na fotelik samochodowy ma alergie, na 10 jazd 8 zaczyna sie placzem I zsuwaniem z fotelika. W wozku na szczescie jeszcze siedzi, ale jak sie go wyjmie na spacerze to trzeba sprytu uzyc by do niego wrocil, a I tak nie zawsze sie udaje.
u nas weekend sloneczny, wczoraj bylismy na dlugim spacerze, dzis chcemy isc do zoo, tylko tam pewnie bedzie duzo ludzi, a wtedy nijak sie nie odpiocznie.
ja to tawet moglabym w domu siedziec taka padnieta jestem po calym tygodniu.
trzymajcie sie, milego zdrowego tygodnia.

agatti
03-04-2011, 11:43
Hej!

My dzisiaj jedziemy na imieniny mojej mamy ale Tymek ciężko zasypiał (jak zawsze po wizycie u moich teściów) i nie wiem o której dotrzemy, chyba na wieczór :rolleyes:
Agatka, cieszę się że z Adasiem lepiej. Fajny przystojniaczek z niego :) U nas też siedzenie w samochodach nie ma końca. Ponadto u nas dziadek ma jeszcze traktor i wózek widlowy - normalnie Tymek mógłby caly dzień na tych sprzętach spędzić.
Gdy chodze z nim na budowę to nic nie mogę zrobić. Z mężem mówimy czasem do niego "ty oszołomie" bo on zachowuje się jak dorosły: pędzlem i walkiem maluje ściany, bierze gips z worka i miesza z wodą i chce nakladać na ściany, szpachelką czyści podlogi, chce nosić cegly i denerwuje się że nie może podnieść, ciągle lata ze styropianem i podaje robotnikom i najgorsze - probuje śrubokrętem w gniazdkach grzebać! Normalnie mały oszołom! Ale jak widać obserwuje dorosłych i dokładnie to samo powtarza.

Karolaina, teraz się zacznie z Tosią.U nas musimy uważać na to co mówimy bo Tymek łapie wszystko w mig. Wczoraj powiedziałam sobie tak na głos, że ten tata znowu gdzieś fruwa i w domu go nie ma, ciągle tylko pracuje i nie ma dla nas czasu a Tymek wieczorem nie chciał w ogóle do męża się zblizyć i powiedział, że tata jest ble! Normalnie tak mi głupo było ze szok.
Coyotku, super że Julek zdrowy. Nie ma nic gorszego niż choroba dziecka. Aby tak się utrzymało jak najdluzej.

Zmykam się szykować. Miłek niedzieli :)

magdapm
05-04-2011, 11:23
hej
u nas nic nowego, Weronia z dnia na dzień robi się coraz fajniejsza, wszystko ją ciekawi i we wszystkim chce pomagać:) mi trochę smutno bo ja się z Mała prawie nie widzę i jak widzi telefon to mówi mama, czasami łapie większe doły z tego powodu (teraz miałam pierwszy wolny weekend od 3 miesięcy to Weronia nie zostawiała mnie na krok).

Karolina takie naklejki możne też kupić na allegro.

Ewelina Paulince pewnie udzieliły się Twoje emocje, wyczuła coś innego niż zwykle, będzie dobrze:)

Aga u nas tez nie ważne jaki jest dzień tygodnia 5:30 pobudka i dzień się rozpoczyna.

tuliXpanek
05-04-2011, 12:28
cześć,
Dzieciaczki śliczne!!

Coyotek ciesze się, że Julek zdrowy. Tobie Kochana życze w nowym tygodniu więcej czasu dla siebie!
Aniu jak tam Julka? Lepiej już? A Twój ból gardła już minął?
Magda faktycznie smutno jak się nie widzi tak długo Niuni. Ale już bliżej końca delegacji więc będziecie więcej czasu razem spędzać.
Karolina Ala też marudzi przy ubieraniu, nie tylko piżamki, ale wszystkiego bo woli biegać na golaska.
Indra jak Ty się czujesz? Napisz co u Ciebie.

U Nas jakoś leci. Dni mi mijają na nauce i na spacerach bo u Nas od kilku dni piękna pogoda. Jutro mam egzamin, trzymajcie kciuki. Postanowiliśmy Aluśke zapisać do przedskzola na wrzesień. W wakacje będe z nią chodzić adaptacyjnie na 4 godz dziennie, jak jej się spodoba to pójdzie od września, a jak nie to trudno, próbujemy wtedy za rok. I jak może wtedy poszłabym do pracy. To jest przedszkole prywatne, płaci się 350zł miesięcznie. Ala dalej nie śpi po nocach, ja już mam dosyć. Jak słysze ją w nocy to płakać mi się chce. Ja już nie daje rady:( Zęby jej chyba idą bo marudna i grzebie ciągle w buzi.
Miłego Dnia!

AMSW
05-04-2011, 12:44
Hej!
Tulipanek: no to mozemy sobie reke podac, bo Julia ostatnie 4 noce tez miala koszmarne. Ja przedostatnia noc plakalam z bolu tak mnie gardlo bolalo przy przelykaniu sliny. W pewnym momencie stwierdzilam, ze wolalabym jeszcze raz urodzic te 4170 gr, zeby tylko to cholerne gardlo przestalo mnie bolec. Plukanie sola pierwszy raz w zyciu mi nie pomoglo:(
W piatek bylysmy u lekarza z Julii oczami a w poniedzialek wyladowalysmy ponownie u niego, bo Julii tak bulgotalo w plucach przy oddychaniu, ze spac nie potrafila.
I faktycznie ma duzo flegmy, ale gardlo ma czyste, pluca tez. Syropu nie chcialam, bo i tak go nie lyka, wiec dostalam dla niej czopki roslinne i po jednym dniu stosowania widze znaczna poprawe. Kaszle, ale juz nie wymiotuje przy tym.
Ja na bol gardla dostalam od mojej siostrzenicy (aptekarki) konska dawke leku przeciwbolowego, zebym mogla choc troche pospac, jak Julia przysnie. I lek zadzialal! Julia spala niespokojnie, ale znacznie lepiej niz poprzednio. Wstawalam do niej ze 3-4 razy.
A zeby tej jej ida - lekarz mi mowil, ze moze dlatego tak niespokojnie spi, bo 5 sie wykluwaja.

Marika: a gdzie dokladnie jedziesz do DE?

A! Znalazlam kurs dla Julii u nas w wiosce i od 4 maja bedziemy chodzic na zajecia z dziecmi.

Calusy dla Was!
Ide gotowac obiad i prasowac.

AMSW
05-04-2011, 12:51
Tulipanek: poslalam Ci na priva nasz nowy adres!

Kasia: czytalam na pazdziernikowym watku, ze niezybt dobrze sie czujesz. Trzymam kciuki, zeby ten specjalista, ktory Cie teraz prowadzi, niczego nie sknocil i zebys wkrotce byla calkowicie zdrowa. Trzymaj sie Kochana!

indra83
05-04-2011, 17:31
Cześć
Dzięki za miłe słowa, jest mi lepiej jak wiem, że ktoś o mnie myśli:D Buziaki dla Was.
Ja już czuję się lepiej, wysypka jeszcze mi nie zeszła, ale się nie powiększa, więc chyba szpital mnie ominie. Chodzę teraz do gastroenterologa, który jest ordynatorem oddziału gastroenterologicznego w naszym szpitalu wojewódzkim i to bardzo dobry specjalista, nawet żeby sie dostać prywatnie do niego musiałam użyć znajomości, tak ciężko się zapisać do niego. Myślę, że będzie dobrze, choć wydałam jakieś koszmarne pieniądze na leki i troche krucho u nas z kasą teraz. Czekam niecierpliwie na zwrot z podatku.

Staś teraz codziennie chodzi na orlika. Dziś cieszył się strasznie, jak jacyś chłopcy kopali piłkę i się przewracali. Jak zobaczyli, ze mały tak się cieszy, to zaczęli specjalnie sie przewracać. Staś podobno mało nie pękł ze śmiechu, taka była zabawa. Teraz jak wraca ze spaceru, to jest tak padnięty, że zjada szybko jakąś przekąskę i sam idzie do łóżeczka, zasypia w minutę. Zresztą wieczorem jest tak samo, wypija mleko, bierze smoka i misie, daje tacie buzi i idzie do łóżka. Wkładam go do łóżeczka, mówię dobranoc i wychodze, zazwyczaj już nawet nie zaglądam, Staś usypia w kilka minut sam. Wstaje zazwyczaj po 6, w weekendy też niestety też. Jak pośpi do 7 to jest święto. Ale za to o 20 już idzie spać i mamy czas dla siebie.

AMSW
05-04-2011, 20:09
Kasia: no to teraz bedzie juz tylko lepiej. A z kasa to niestety tak jest, ze zazwyczaj jej brakuje. My sie tez wykosztowalismy przy remoncie a zadnych cudow nie kupowalismy:(

A u nas dzisiaj kiepski dzien. O 18 Julia spadla mi ze schodow. Stalam kolo niej i nie zdarzylam jej chwycic, gruchnela do tylu z 3 schodow. Walnela glowa o kafelki i ma na potylicy guza. Byl placz okropny, bo sie tez strasznie przestraszyla. No a pozniej przez godzine byla jak nie ona - siedziala mi na kolanach i sie przytulala. Normalnie juz mialam jechac z nia do szpitala. Peter kazal mi czekac - jak nie zrobi sie do jutra "normalna", to rano mam isc do pediatry. Przeczytalam w internecie, ze jak dziecko sie uderzy w glowe, nalezy go obserwowac i w nocy budzic co pare godzin, zeby zobaczyc, czy faktycznie spi a nie stracilo przytomnosci. Po godzinie znowu byla jak zwykle - ogladala Peppe na youtube, ukladala puzzle, malo zjadla na kolacje - ale to juz wina kataru i przeziebienia.
Kurcze! Miala ktoras z Was juz taka sytuacje? Budzilyscie dziecko w nocy?
Dostane go glowy za chwile!

kala8
05-04-2011, 20:31
Kasia: no to teraz bedzie juz tylko lepiej. A z kasa to niestety tak jest, ze zazwyczaj jej brakuje. My sie tez wykosztowalismy przy remoncie a zadnych cudow nie kupowalismy:(

A u nas dzisiaj kiepski dzien. O 18 Julia spadla mi ze schodow. Stalam kolo niej i nie zdarzylam jej chwycic, gruchnela do tylu z 3 schodow. Walnela glowa o kafelki i ma na potylicy guza. Byl placz okropny, bo sie tez strasznie przestraszyla. No a pozniej przez godzine byla jak nie ona - siedziala mi na kolanach i sie przytulala. Normalnie juz mialam jechac z nia do szpitala. Peter kazal mi czekac - jak nie zrobi sie do jutra "normalna", to rano mam isc do pediatry. Przeczytalam w internecie, ze jak dziecko sie uderzy w glowe, nalezy go obserwowac i w nocy budzic co pare godzin, zeby zobaczyc, czy faktycznie spi a nie stracilo przytomnosci. Po godzinie znowu byla jak zwykle - ogladala Peppe na youtube, ukladala puzzle, malo zjadla na kolacje - ale to juz wina kataru i przeziebienia.
Kurcze! Miala ktoras z Was juz taka sytuacje? Budzilyscie dziecko w nocy?
Dostane go glowy za chwile!


Kurcze biedna Juleczka :(


AMSW musisz ją poprostu obserwować , może najpiej ją weź sobie do łóżka, i co jakiś czas w nocy przełóż na drugi bok, podotykaj to po reakcji będziesz wiedziała czy wszystko jest ok.
Nie martw sie napewno wszystko jest dobrze , skoro sie uspokoiła i zaczęła normalnie bawić. Ale poobserwować trzeba dla bezpieczeństwa małej.

tuliXpanek
05-04-2011, 20:43
Aniu ja nie miałam takiej sytuacji, ale gdybym była to pojechałabym do szpitala zwłaszcza, że był to upadek na kafelki. Budziłabym ją też w nocy i przede wszystkim z nią spała. Napisz jutro jak się Julka czuje. na gardło mi pomaga woda utleniona, na szkl wody 10 kropli wody utlenionej. Mi pomaga, a jestem ekspertem w tej dziedzinie bo od zawsze miałam problem z gardłem, a jak zaczełam stosować wode utlenioną to dolegliwości ustąpiły na długi czas.
Dobrej nocy!

magdapm
06-04-2011, 07:40
hej

Aniu mi kiedyś Weronia ześlizgnęła się z łóżka, i wtedy całą noc przy niej czuwałam, nie wybudzałam jej ale sprawdzałam czy oddycha. Napisz jak minęła noc i jak się czuje Julia. Ja tez poproszę o Twój nowy adres.

Kasiu jak się nie pogarsza to już połowa sukcesu, teraz już może być tylko lepiej.

Karolina u nas z ubieraniem raczej nie ma problemu, tylko czasami jak jest bardzo zmęczona to popłakuje, najgorzej jednak jest jak coś chce (np. misia) to najpierw muszę zgadnąć o którego chodzi i jej dać bo się wyrywa-na szczęście niezbyt często się to zdarza.
Ostatnio Weronia dostała od chrzestnej takie zawieszki filcowe (słonko, motylki i biedronkę) i jedno wisi nad przewijakiem to się tym bawi.

tuliXpanek
06-04-2011, 08:35
Aniu wpadłam zobaczyć czy jest wiadomośc od Ciebie, a tu pusto, napisz jak Julka się czuje.
Ja uciekam na egzamin, trzymajcie kciuki.
Miłego Dnia!

indra83
06-04-2011, 09:25
Cześć
Aniu, dziewczyny mają rację, obserwuj ją i może z nią śpij, wybudzanie nie ma sensu, tylko dziecko skołowane będzie i dopiero zacznie się dziwnie w dzień zachowywać. Dzieci są jednak bardzo odporne na urazy i pewnie Julia bardziej się przestraszyła. Mi Staś spadł z kanapy na gołą podłogę jak miał kilka miesięcy. Walnął głową i strasznie płakał, ale nic mu się nie stało.
Daj znać jak tam Julia.

Staś nie buntuje się przy ubieraniu, pomaga się rozbierać i ubierać. Ubrania na dwór sam przynosi i grzecznie czeka aż go ubiorę. Czasem tylko jak jest zmęczony to się denerwuje jak nie trafi ręką w rękaw, albo jak coś robi, a ja mu głowę zawracam i chcę np. przesikanego bodziaka mu zmienić.
U Was też czasem pampersy przemakają? U Stasia to czasami po nocy, albo po drzemce jak wcześniej bardzo duzo wypije.

AMSW
06-04-2011, 13:05
Hej dziewczyny!
Dzieki za porady i troske - chyba mam bardzo wytrzymale dziecko:)
Nic jej nie jest! Tak mysle, nie chciala za specjalnie kolacji, wypila wode, zjadla pare kawalkow chleba i poszla spac jak zwykle o 21. O 23 wzielam ja do siebie do lozka i powiem Wam, ze sie obie w nocy meczylysmy. Ona, bo nie spala u siebie i ciagle szukala glowa kacika do przytulenia a ja bo cala noc meczyl mnie suchy kaszel i ciagle Julie przesuwalam (zeby nie spadla z lozka), dotykalam, laskotalam itd.
No wiec ogolnie stwierdzam, ze Julia jak spi, to nie ma zmiluj sie. Mozna z nia zrobic wszystko! Mozna ja laskotac po stopach i nic!:)
Dzisiaj obudzila sie nie w sosie (ona tak ma jak zle spi), nos zapchany na calego i wydaje mi sie, ze ma wieksza chrypke (chyba na nia moje bakterie przeszly):(
Bylysmy na spacerze w miescie, zrobilysmy zakupy, zjadla troche owocow i spi od 13.30. Jak sie bedzie trzymac swojego "kursu jazdy" to pospi do 17.
Ja padam na ryjek!!!!
Tulipanek: jak egzamin?????

AMSW
06-04-2011, 13:09
Kasia: Julia czesto przesikuje pampersy! Ale ostatnio kupilam jej kolderke i poduszke do spania i jak spala pod kolderka, to sie nie przesikiwala - chyba jej w spiworze zimno bylo, chociaz watpie, bo spiworek ma puchowy, gruby. Przez przeziebienie znowu spi w spiworku, bo pod koldra nie chciala.

U nas z ubieraniem nie ma problemu. Tylko z zakrapianiem oczu i wkladaniem czopka:(

Niech ten tydzien sie juz skonczy i niech Peter juz wroci, bo jestem przemeczona:(

agatka1987
06-04-2011, 14:52
Hey!
Aniu, dobrze że z Julią ok. Adaś tez miał kilka nieprzyjemnych upadków i uderzeń w głowę, spadł tez ze schodów i rozciął sobie nad górną wargą skórkę, wargę ominęło. Z łózka spadł jak miał kilka m-cy. Ja wczoraj zawiozłam go do teściów i sprzątałam na górze (myłam okna itd), pojechałam do niego na noc i przyjechałam sprzątać na dole, teraz Wojtek po niego pojechał. Musze jeszcze do szkoły pisać pracę. Mam dość...
Tulipanku, jak po egzaminie?
Indra, zdrówka jeszcze raz... U nas na wsi też orlika otworzyli, Wojtek bardziej się cieszy niż Adamo:D
Pozdrawiam!

tuliXpanek
06-04-2011, 17:53
Ciesze sie, że z Julką lepiej!!!
Dostałam 5 z egzaminu:D
Uciekam do córci.

agatti
06-04-2011, 19:43
Ja tylko na momencik przywitać się, bo jestem padnięta - sprzątałam caly dzień na budowie i ten pył mnie wykończył.

Tulixpanku, gratuluję 5! Zuch dziewczyna!
Indra, cieszę się, że lepiej u Ciebie ze zdrówkiem.

AMSW, Tymek spadł mi ze schodów 3 dni temu i to była taka trauma dla mnie, nie wiem dlaczego Wam nie napisałam, zupełnie zapomniałam. Wyszedł za mną a ja nie zamknęłam bramki. Nie było mnie 10 sekund i widziałam jak spadał. Złapałam go na 5-tym schodku. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak się bałam. Płakałam jak dziecko a nerwy odebrały mi totalnie siłę. Nic mu się nie stało, jeden guz na czole.

karolaina
06-04-2011, 22:35
Cześć!

Tulipanek brawo za egzamin!!

AMSW Aniu zdrówka dla Julii dużo i dobrze, ze nic poważnego się nie stało.
Ja miałam jeden mały wypadek z Tolą, ale to nie ze schodów. Kiedy stałam obok niej i nie była zapięta w bujaczku, chciała jak to ona wtedy przesunąć się na bujaku pod regał i z cała silą wyleciała jak z procy prosto na podłogę, jeszcze nie było dywanu rozłożonego i na parkiet spadła. W strachu byłam mega, nie wiedziałam co mam robić, pokazała się lekko krew w buzi,ale to okazała się warga lekko przegryziona, był megaaa guz na czole. zadzwoniłam do lekarki kazała mi obserwować, w nocy z tego co pamiętam dwa razy się obudziła. ale była na viburcolu.
Wiec chyba każdy maluch musi przeżyć wypadek- upadek :)

U nas nic nowego, oprócz slow: nauczyła się dzisiaj mówić "haj" to chyba odmiana "hej" :rolleyes: a dodatkowo mówi już "weź", bo do tej pory było "dać" jak co mi dawała, bo jak ona coś chce to jest właściwe "daj". Z ubieram się w piżamę są dalej cyrki, wyrywa się i ucieka i dlatego od dzisiaj ubieram ja w łóżeczko a nie na moim łóżku. przynajmniej mi nie ucieka z pokoju :) udoskonaliła wchodzenie na łózko, teraz już i na kanapę moich rodziców bez problemu wchodzi. za to chyba to jest przekleństwo, bo jak tylko spuszczę ją z oka, już siedzi u mnie na łóżku, a ja mam serce w gardle ze strachu, jak sama na nim biega, bo ja w ten sposób nogę złamałam- i mam traumę.

Nie przechwalam się i uciekam, bo jutro o 10 ma przyjść babka z MOPR, na wywiad, bo poprzednia odeszła-a że u mnie zmiany w dochodach to musi wszystko się wypytać co i jak. ehh jak ja to lubię...

no nic miłej nocki :*

arqo
06-04-2011, 22:36
cze!!!

Tulipanku gratuluję!
Aniu, ja się kiedyś zasnawiałam nad takim kaskiem dla dzieci przy nauce chodzenia, ale dzieci rzeczywiście mają twarde glowy, choć Ala mi się tak nie obija, z Majką było gorzej ;)
Agatti, a wysokie te schody? najwazniejsze, ze nic się nie stało :)
My mamy wysokie, ale jakoś nie zamontowałąm bramki, Ala już super po nich śmiga, czasem zaczyna wchodzić sama na górę, ale w dół samej jej nie pozwalam i jakoś dajemy radę

Wy wszystkie macie jakieś zajęcia a ja nic nie robię jak taki kołek, już czasami mam dość, zwłaszcza, że Ali z pewnością przydałąby się opieka taty, drugiej babci, czy dziadków...a nich nie ma...
ja sie staram, ale jestem też zmęczona tą monotonią

arqo
06-04-2011, 22:43
Karolina, Ala też nie lubi sie ubierać, pidżamę to ją jeszcze zajmę -odwracam uwagę:mówie, ze trzeba spuścić rolety, całuję po kolei rączki, nóżki brzuszek, itp.
ale normalnie w dzień z pieluchą jest kłopot i zakłądaniem rajtuzek, dobrze, że to już niedługo!

i któraś pytała- wyjeżdżam jakoś w czerwcu, niestety daleko od Ani -dół Niemiec ;)
miłej nocy

agatka1987
07-04-2011, 12:14
Hey!
Marika, ja mam to samo, to siedzenie w domu na dłuższą metę jest męczące i dołujące...
My mamy na schodach bramkę założona na górze, mamy jeszcze jedną ale jeszcze na dole nie założyliśmy bo mały nie wchodzi, bawi się na pierwszym stopniu... Obudził się... Lecę... Pa:)

tuliXpanek
07-04-2011, 13:42
cześć,
Ala dzisiaj jest nieznośna. Niedość, że marudzi, niesłucha i wymusza to jeszcze sika w majtki. Od ponad miesiąca już nie nosi pampka w dzień i ładnie sikała do nocnika albo ubikacji, a dzisiaj jej się odwidziało. Może z 2 razy wołała, że chce siku i zrobiła do nocnika, a tak to w majtki. Z zasypianiem też był problem, wrzask niesamowity. Ale wkońcu jakieś 15 min temu zasneła.
My też mamy bramke przy schodach, ale Aluśka jest nauczona, że nie wolno samemu schodzić ze schodów i tego się trzyma. Jak jest bramka otwarta to krzyczy "jeju bramka"
Marika ja też narzekałam, że nie wychodze z domu, a teraz posiedziałabym chociaż 2 dni w spokoju w domu. Praktycznie codziennie biegam na uczelnie, albo coś załatwiam, już jestem zmęczona tym wszystkim. Najgorsze są dojazdy. Jak wracam to Ala, nauka i tak wkółko.
Karolina gratulacje dla Tosi:)
Wasze dzieci też tak wszytsko psują? Ala to wszystko rozkłada na czynniki pierwsze, targa kartki, co można to psuje.

karolaina
07-04-2011, 16:22
Tulipanek Tola nie tyle co niszy jak właśnie chowa, kartki rwie. Chociaż np długopisy wie jak się otwiera i wszelkie "rozciąga" by się części zrobiły :)

arqo
07-04-2011, 21:36
hehe a my właśnie dzisiaj z kumpelą sie zastanawiałysmy dlaczego dzieci tak mają, że wszystko muszą doprowadzić do nieładu...?!

Tulipanku moze jak Ciebie długo nie ma to Alusia chce zwrócić jakoś uwagę?

U nas z mówieniem stanęło na A-lic-ja
A jeszcze pisałyście o wchodzeniu na meble. Ala wchodzi gdzie się da, ostatnio skacze z Mają po fotelach a ja mam serce w gardle (asekuruję ją, ale czasami niepostrzeżenie się zaczyna). I kiedyś wymyśliłam też taki patent, gdy chcę ją trochę rozruszać i wymęczyć to gramy w piłkę, a ja jej właśnie rzucam na łóżko żeby musiala się gramolić ;)

Ala ma katar od tygodnia, jak do pon nie przejdzie to pójdę już do lekarza.

Miłej nocki :)

tuliXpanek
09-04-2011, 10:23
hej:)
u Nas wszystko ok. Aluśka już całkiem zdrowa. Od 2 dni marudzi bo 3 jej wychodzą. Ostatnio zaniedbaliśmy nauke jedzenia, od 3 dni to nadrabiamy i powiem szczerze, że ładnie to Alusi idzie. Nałożyć sobie jedzenia nie potrafi, ale za to ładnie trafia do buzi. Widelcem ładnie nabija np parówke, ale łyżeczką sobie nie radzi.
Tata przyjechał po mame i niestety będe musiała sobie radzić sama. Niewiem jak sobie dam rade, odzywaiłam się od gotowania, zmywania.
Miłego wekendu,
u Nas brzydko, deszczowo, wietrznie i zimno.

AMSW
09-04-2011, 12:24
Hej!

Tulipanek: gratuluje zdanego egzaminu!!!! Zuch dziewczyna jestes! A co Twoj M na wynik egzaminu - nie poczul sie glupio, po tym jak Cie tak dolowal?
A co do wyjazdu Twojej mamy: dasz sobie rade, bo dawalas przed jej odwiedzinami. No ale fakt, ze czlowiek sie szybko do roznorakich "luksusow" przyzwyczaja:)
Ja to sobie teraz nie moge wyobrazic jak mysmy tyle lat mieszkali w takim malym mieszkaniu! Jak jestem w domu, to mam wrazenie, ze od zawsze tu mieszkalismy. Tylko jak wychodze na spacer z Julia to "schodze" na ziemie, bo wtedy brakuje mi Aachen, sklepow, parkow, placow zabaw...

Ja chora na calego. Rozlozylo mnie totalnie. Wczoraj rano dzwonilam po moja siostre, bo nie mialam sily nawet Julii wyciagnac z lozeczka. Przyjechala i caly dzien sie nia zajmowala a ja lezalam w lozku. Dzisiaj juz jest troche lepiej - nie mam temperatury ani dreszczy i radze sobie sama. Peter mial wczoraj wrocic z Pl, ale musial niestety isc pracowac i po calym dniu pracy zdecydowal, ze zostaje na noc w hotelu i wraca dzisiaj w ciagu dnia. Julii oczy juz sa ok - skonczylo sie zakrapianie! Hura! Na flegme dostala czopki i nawet jej pomagaja, ale ciagle jej cos harczy. Przez 2 dni pare minut po wlozeniu czopka robila bardzo rzadka kupe i mysle, ze te 2 dni spisac na straty mozna. Czopek az tak szybko nie zadziala. Zobaczymy, jak to harczenie do poniedzialku nie zniknie, to znowu do lekarza pojdziemy:( Julia ma resztki kataru, ale juz taki super gesty - co rano maltretuje ja i sciagam katar odkurzaczem, zeby miala czysty nos i mogla oddychac.
Ja kaszle jak gruzlik, mam katar, ale jakos zyje:)
Julia duzo spi od wczoraj. Nie wiem, moze nadrabia straty z ostatniego tygodnia? Poszla spac wczoraj o 21 i dzisiaj ja o 9 rano zbudzilam! O 13 lezala juz w hamaku i 5 minut pozniej juz spala. Mam nadzieje, ze to nie jakies spoznione objawy po tym upadku ze schodow? Apetyt jej wrocil, zjada sniadanie i pozostale posilki tak jak wczesniej.
A jesli chodzi o samodzielne jedzenie, to Julia juz od 2 miesiecy sama je widelcem (np. owoce pokrojone w kostke, parowke). Sama nabija na widelec a z trafianiem do buzi nigdy nie miala problemow. Lyzeczka zjada budyn albo zmiksowane owoce. Wiadomo, ze nie nabiera tak ladnie na lyzecze, ale moczy lyzeczke w jedzeniu i wklada do buzi. Od dluzszego czasu nie uzywamy sliniakow przy jedzeniu. A na sniadanie dostaje kanapke (chleb zlozony na pol, zeby zawartoscia kanapki nie wysmarowala stolu) i wcina sama.

AMSW
09-04-2011, 12:38
Karo: Julia nie rwie kartek i ogolnie nie niszczy reczy.
Marika: ale 200 czy 300 km tutaj to nie jest zadna odleglosc! 2-3 godziny autem i sprawa zalatwiona:) Ja mam nadzieje, ze moze nas odwiedzisz jak sie zaaklimatyzujecie w DE? Miejsca mamy dosyc:)
Agatti: jak tam prace? Sprzatasz juz na calego?

indra83
09-04-2011, 18:03
Cześć
Staś też marudny, chyba trójki mu idą, w nocy też przez sen popłakuje.
Jeśli chodzi o jedzenie, to kanapkę kroję na kwadraty i stawiam Stasiowi w zasięgu ręki i je sam. Samodzielne jedzenie, przyznam trochę zaniedbałam, ale juz nadrabiamy, bo Staś nie chce być karmiony tylko chce jeść sam, płacze i nie daje się karmić. W rezultacie nakładam mu trochę do miski i daję łyżkę, żeby sobie dłubał, a ja mam jedzenie w drugiej misce i karmię go swoją łyżką. Tak więc dziecko jest usatysfakcjonowane i najedzone:)

Dziś przejechaliśmy się do moich rodziców autobusem, Staś był bardzo przejęty, ale zadowolony. Ja już bardzo często nie biorę wózka tylko idziemy na piechotę. Idziemy powoli, ale idziemy.

Ja już w poniedziałek wracam do pracy. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej już się przyzwyczaiłam, że spędzam tyle czasu ze Stasiem.

coyotek74
10-04-2011, 06:36
Witam z rana,
u nas z jedzeniem roznie, Julek uwielbia samodzielnie lyzeczka nabierac jedzenie, i calkiem zgrabnie mu to wychodzi. Wten spisob je i zupki i kaszke, bo u nas ciagle rano kroloja kaszki, glownie bobovity jablkowa lub bananowa, choc mamy rozne smaki by nie bylo tak monotonnie. Z owocow je glownie banany i jablka, ale to mikroskopojne wielkosci.
uwielbia moje zupki, a ja wlasnie odkrylam ze w zamrazarce zostaly juz tylko 4 zupki, dobrzee ze wczoraj zrobilam pomidorowa i odlozlam kilka porcji dla maluszka.
W tygodniu porobie zapasy, czas na kalafiorowa, brokulowa, ogorkowa i nasza stala pozycje krupnik.
ostatnio nakupowalismy tez na zapas deserki 2-paki bobovity w cenie 3.80 i tez mu je podajemy co jakis czas. uwielbia miesko, ziemniaczki, ryz, a w zlobku je wszystko i glownie sam wiec nie jest zle. Tzn nie je tego nabialu i jaj, ale i tak wyglada okazale i zdrowo.

u nas tez ida trojki, w nocy jest koszmar, dobrze ze jest jeszcze cycus to jakos sytuacje ratuje. Ale dzis to mu dam na 100% syropek przeciwbolowy, bo jutro ide na 6 i mus wstac w nocy. Koszmar.... Ni nic dobrze, ze dzis jest jeszcze wolne. Moze na basen wyciagne tych moich chlopakow. ....ale to pozniej bo maz jeszcze spi, a ja wlasnie zabieram sie za kawke I jakies kanapeczki.

tuliXpanek
10-04-2011, 09:22
dzień dobry,
ja dzisiaj miałam pobudke przed 7. Aluśka teraz zasneła, a ja planuje się uczyć. Marcin śpi jeszcze. Ja wczoraj spałam do 9 więc niech dzisiaj Marcin wypocznie.
Ala je praktycznie to co my, oprócz sosów z torebki np bolośniego, kapusty i grzybów. Deserki je sporadycznie, raz, dwa razy w tygodniu. Owoce je wszystkie, kaszek niechce już jeść, czasem daje jej w nocy jak marudzi, a wiem, że mało zjadła na kolacje, ale wtedy wypije góra 120ml. U Nas królują jajka, jogurty, serek wiejski, makaron, pomidorówka i ogórki kiszone. Ale ogólnie wszystko je, niema czegoś takiego co by się nie zjadła.
My dzisiaj idziemy na urodziny szwagierki.
Widze, że okres nastał na zęby trójki. U Nas też okres marudzenia przez zęby.
Aniu mojemu M nigdy nie jest glupio, za to, że dostałam 5 tym bardziej. Jak Ty się kochana czujesz?
Miłej niedzieli.

karolaina
10-04-2011, 21:34
Hej hej późnym wieczorem

Ja dzisiaj padam na pyszczek, od rana egz- wszystkie zaliczone na 4 :) jeszcze jeden za tydz, ale nie spodziewam się więcej jak 3...
Od piątku cierpię, bo ułamała mi się ósemka i kaleczy mi wargę, a dodatkowo poszło mi zarażenie na gardło. Jutro idę na wyrwanie o 9:30 iii będzie trochę ulgi.
Tola ostatnio oglądała misia Yogi i usłyszała Bubu i teraz chodzi i powtarza bubu :)
Kupiłyśmy trampeczki by biegać na dworze, ale niestety pogoda nie służy i chodzi po domu hehe.
Ale od przyszłego tygodnia ponoć ma być już coraz ładniejsza pogoda, to w końcu zaczniemy brykać.

Zęby u Nas już zapomniane, teraz czekamy na 5- ale już się ich boję.
Tosia zaczęła wchodzić na fotel co jest pod oknem by móc wyglądać i ostatnio szok przeszłam, gdy wyszłam na chwilę do kuchni i wracając o mało co nie padłam jak zobaczyłam pierona na tym fotelu, serce miałam w gardle, jeszcze ja się przewróciłam idąc w jej kierunku bo na kredce pojechałam, dobrze że tego nie zauważyła, bo mogłaby się odwrócić i spać brrr nawet nie chce o tym myśleć

Pochwalę się Tolą:
1. to te boskie trampeczki :)
2. i 3. Dzisiejsza sesja i boskie miny i zachwyt we własnym odbiciu na ekranie
4. Przyłapana na słodkim śnie na noc- nie wiem kiedy mi padła :eek: nieład w łóżeczku jest normą, gdyż to Tola tak urządza i się denerwuje gdy układam równo podusię lub kołderkę.
5. i ostatnie to w kucyk włoski związane :)

indra83
11-04-2011, 08:41
Cześć

Trampeczki Tosi są odlotowe, ale sama Tosia - prześliczna, ma taki piękny uśmiech, że automatycznie się człowiek do niej uśmiecha.
A ze spaniem to u Stasia zawsze bałagan. On się strasznie kręci podczas spania, czasem o 180 stopni sie obróci, nogi tam gdzie głowa, poduszki i pluszaki porozrzucane. I łóżeczko jest zarwane, Staś w nim skakał i pourywał kołki, na których opierał się stelaż. Tatuś się zbiera, żeby to naprawić, ale coś mu opornie idzie.
Staś tak urósł, że sięga do niektórych klamek i potrafi otworzyć drzwi wejściowe, teraz już go pilnujemy, ale za pierwszym razem, jak nieoczekiwanie do pokoju wszedł mój brat w sobotę o 7 rano, to zdębiałam. Okazało się, że pukał, nikt go nie słyszał, ale Staś pobiegł do drzwi i go wpuścił.
Staś dużo nie niszczy, ale rzuca rzeczami, klockami, zabawkami.

indra83
11-04-2011, 08:46
Aniu - jak tam zdrowie? Lepiej Wam? Zajmowanie się dzieckiem jak jest się chorym to trudna sprawa, wiem coś o tym. A ostatnio Arek siedział w domu ze Stasiem, ja byłam w pracy. Posadził małego na nocnik i jak go ściągał to coś mu strzyknęło w plecach, padł na podłogę i już tak został. Mały na golasa biegał po domu, a Arek szybko zadzwonił po moją babcie, babcia w taksówkę i zaraz u nas była, zeby zająć się dzieckiem. Arek nie był w stanie się ruszać.

Aga - a jak mrozisz zupki, to po rozmrożeniu nie robią się takie brejaste? W woreczkach czy pojemniczkach mrozisz? Od razu z mięskiem?

Wracam do pracy.
Miłego dnia:)

agatti
11-04-2011, 09:19
Witajcie!
Ja dzisiaj mam nieprzespaną noc.Byliśmy wczoraj na urodzinach bliźniaczek 4-latek, było 16 dzieci (3 m-ce - 6 lat) i 30 doroslych :eek: Oni zawsze przesadzają z ilością gości. Był taki tłok, hałas i zamieszanie że po godzinie rozbolala mnie głowa.Tymoteusz nie spal cały dzień a w nocy co godzinę wstawałam do niego bo plakał. dałam mu przeciwbólowy bo prawdopodobnie bolała go główka. Dzisiaj jest marudny i nie może zasnąć.

Indra, cieszę się, że u Ciebie już lepiej. Życzę zdrowia twojemu mężowi (wiem co to kręgosłup).
Karolaina, Tosia urocza, trampeczki wypasione.Gratuluję zdanych egzaminów!
AMSW, sprzątałam całą sobotę (umyłam 3 podwójne okna i 2 pojedyncze, odkurzałam i wynosiłam pył). Tymka zawiozłam do mojej mamy. Dzisiaj popołudniu idę tylko na 2 godz. bo kiepsko się czuję po nieprzespanej nocy. Jutro planuję sprzątać caly dzień.
Chyba nie chcę wprowadzać się na święta bo nie zdążą nam zrobić szaf a nie kupuję żadnych mebli na razie a poza tym trochę boję się, że w święta będzie brakowało mi wielu rzeczy (nie zdążymy przeprowadzić się na całego). Musimy tylko założyć alarm bo za dużo już tam mamy i boimy się kradzieży.

tuliXpanek
11-04-2011, 12:08
cześć,
Karolina gratulacje zdanych egzaminów. Zdolna dziewczyna z Ciebie. Piękne jesteście dziewczyny!!!! Tosiulka ma super te trampki.
Kasiu ciesze się, że już w Ciebie lepiej. Dużo zdrówka dla męża! Jak pisałaś o spaniu Stasia to tak jakbym czytała o Alusi. Wierci się w nocy strasznie dlatego tez jak narazie śpi jeszcze w łóżeczku. Bo z łóżka bez poręczy to napewno by spadła.
Aniu jak sie czujesz?
My wczoraj byliśmy na urodzinach. Ala ładnie się bawiła do póki jej 2,5 letni kuzyn nie zaczał jej popychać, dusić. Wtedy Ala zaczeła się go bać, uciekać od niego. Probowała bawić się z dala od niego, ale on wredy ciągle próbował ją zaczepiać więc koło 20 zebraliśmy się do domu, bo Ala zaczeła płakać. Pozatym głodna była. Nie było co jeść, było troche ciast, ale nie będe przez cały wieczór karmić dziecka ciastami. Wzieliśmy ze sobą pomidorówke z pulpetami dla Ali, ale na całe popołudnie to troche mało.
u Nas hitem jest ta zjeżdzalnia. Narazie mamy ją w domu bo pogoda nie dopisała, ale dzisiaj już słonecznie i bezdeszczowo to może Marcin rozkręci ją i wyniesie na zewnątrz.
Ja jutro mam kolokwium z angielskiego, trzymajcie dziewczyny kciuki.
Agatko, Kasiu, Aniu pochwalcie się dzieciakami.

tuliXpanek
11-04-2011, 12:54
właśnie sie dowiedziałam, że zmienili nam numeracje domów. Teraz zamiast 17 mamy nr 66. Musimy zmieniać wszelkie dokumenty, dowody, prawa jazdy itp. Zła jestem bo znowu wydatki na dokumenty i bieganie po urzedach aby zmienić adres:/

AMSW
11-04-2011, 13:09
Hej!
Ja zyje, ale ledwo co dycham. Kurcze nie wiem, czy mi na pluca cos nie poszlo, bo kaszle jak gruzlik:( I zamiast byc lepiej to jest gorzej. Slaba jestem.
Julii katar sie juz prawie skonczyl, troche kaszle i slychac flegme, ale nie daje jej juz tych czopkow, bo ostatnio dalam jej na noc i w nocy zrobila kupe w pampka. A ze nie kwekala, to przewinelam ja dopiero rano no i pierwszy raz w zyciu ma dupcie odparzona. Smaruje jej mascia na odparzenia (firmy weleda) i znika ladnie, ale widok nie byl za ciekawy.
Peter wrocil w sobote. Mam kupe prania i sprzatania. Jutro przylatuje na tydzien siostra Petera z Singapuru.

Karo: Tosia urocza! A ja sie tez pochwale, ze Julia nosi kucyka:) Gratuluje zdania egzaminow! A tak w ogole to co to za egzaminy? Przegapilam cos?
Kasia: duzo zdrowka dla Arka. Kurcze to nie za ciekawa sytuacja - tak pasc przy podnoszeniu malucha.
Agatti: ja bym sie nie wprowadzala do nie gotowego. Ale to moje zdanie. Mnie to mieszkanie w ciaglym chaosie strasznie meczy i denerwuje.
Tulipanek: a dlaczego zmienili Wam numer? A nie mozecie jakiegos zaswiadczenia od miasta dostac, ze to nie "z Waszej winy" ta zmiana - moze wtedy nie trzeba bedzie placic za nowe dokumenty?
Aga: A Ty juz masz jakies auto do dyspozycji czy dalej komunikacja miejska jezdzisz?

No nic ide gotowac - dzisiaj na obiad krem brokulowy. Zobaczymy czy krolewna bedzie go jesc.

kala8
11-04-2011, 15:09
Hej!
Ja zyje, ale ledwo co dycham. Kurcze nie wiem, czy mi na pluca cos nie poszlo, bo kaszle jak gruzlik:( I zamiast byc lepiej to jest gorzej. Slaba jestem.
No nic ide gotowac - dzisiaj na obiad krem brokulowy. Zobaczymy czy krolewna bedzie go jesc.

AMSW a może jakiś antybiotyk jest potrzebny :rolleyes: no bo skoro to tak długo trwa i nie jest lepiej, czy w niemczech tak jak w anglii antybiotyki dają dopiero jak sie prawie umiera ;)

AMSW
11-04-2011, 15:33
Kalus: no moze i jest potrzebny - nie wiem, bom nie lekarz. A do lekarza sie ostatnio dowloklam (trzeba isc do miasta, bo tu w okolicy nie ma zadnego lekarza procz pediatry), bo bylam juz taka zdesperowana i slaba a tu duuuuuupa! To nie jest miasto tylko wies - lekarze robia sobie przerwe miedzy 12 a 16 a ja bylam akurat krotko po 12:(
Gdyby mi ten kaszel przeszedl, stanelabym na nogi, bo od kaszlu bola mnie glowa, oczy i pluca. Mam tu syrop wykrztusny, ale po nim nie mam nawet jak zlapac powietrza miedzy napadami kaszlu.
Ja detka a tu tyle sprzatania jeszcze...

karolaina
11-04-2011, 20:40
hejka

AMSW Tutaj to raczej syrop przeciwkaszlowy by Ci pomógł, bo jak sama mówisz wykrztuśny to właśnie pogarsza- wiem bo u mnie nawet przy anginie jest mega kaszel. Ale nie zazdroszczę Ci tego, że tu sprzątanie, choroba i brak lekarza w okolicy. ehh a ja egzaminy wstyd się przyznać w LO bo właśnie kończę. I później na kosmetologię :)

Tulipanek Ania ma rację, urząd/ gmina musi wydać wam zaświadczenie, że to z ich przyczyny macie wymianę dokumentów i wtedy nie płacicie, tak było u mnie w Kielcach kilka lat temu jak 6 dużych ulic zmieniły nazwę i ludzie za free mieli zmianę dokumentów, bo były zaświadczenia z urzędu miasta. Więc idźcie do urzędu i walczcie o zaśw bo to ich zasrany obowiązek.

Indra oby to nie było nic poważnego u męża :( Dużo zdrówka dla Niego.

U nas dzisiaj był wypadek- nie dość że ja obolała- po wyrwaniu tego zęba.... to Tola spadła z fotela o którym wczoraj pisałam, na szczęście gdy wchodziła, więc najpierw na dupcie, a później ją przewróciło dalej, było płaczu co nie miara, atak złości, a za 5 min znowu wchodziła, ehhh diabeł w ciele anioła z Niej.
Jutro na 18 mam do alergologa mam nadzieję, że nie ma uczulenia na chemię. Któraś z Was pisałam żeby używała płynu hypoalergicznego- efekt uczulenie jak było jest dalej, w mniejszym stopniu ale jest. ehh jak nie urok to sraczka- czy w końcu będzie chociaż raz po mojej myśli?? :(

No nic nie truję Wam.
Miłej nocki :*

PS. Tola właśnie zerwała mi pół tapety ze ściany :( tzn połowę tego paska szerokości rolki... masakra już nie wiem co w nią wstapiło.

indra83
12-04-2011, 08:17
Cześć
Ja jak miałam kaszel, to brałam syrop wykrztuśny, ale tylko tak do 17-18, potem, żebym mogła spać w nocy i nie kaszleć, to wieczorem tabletki przeciwkaszlowe, ja akurat brałam Acodin.

Ja mam tapety naderwane przez kota, a jak Staś zobaczył, że coś od ściany odstaje, to jeszcze poprawił. I też mam poobrywane.

Karolaina - a czemu wstyd? różnie się ludziom w życiu układa, ważne, że chcesz się uczyć, a to przy małym dziecku trudne. Ja czasami żałuję, że poszłam na studia, a teraz kokosów nie zarabiam, w przeciwieństwie do kosmetyczek, fryzjerek i paznokciarek (przynajmniej tych mi znanych).

Miłego dnia dziewczyny:)

coyotek74
12-04-2011, 22:02
Hejka

Aniu - dalej komunikacją miejską, dlatego jestem na bieżąco co tam u wszystkich naszych wrześnióweczek słychać :)

Byliśmy w niedzielę w centrum Kopernika - Julek wyszalał sie za wszystkie czasy. Mamusia, czyli ja zaserwowała mu na miejscu obiadek: klopsiki z ziemniaczkami. Bo inteligentnie nie pomyślałam, że ktoś może je robić inaczej niż ja, tzn zamiast jajka daję kleik kururydziany. No i na efekty długo nie trzeba było czekać. Kaszel po godzinie, szybki powrót do domu, noc nie przespana, a o 3 pobudka i zabawy do 5.40. Potem ja się zebralam do pracy, a mąż zdecydował się z nim zostać jeden dzień bo kaszlał nadal choć już mniej (pewnie zasługa sterydu który mu od razu zaaplikowaliśmy w domu) ale doszła mu gorączka od tych trójeczek które mu idą na dole.
Cały dzień odsypiał, jak już chciał iść spać to szedl do przedpokoju, pokazywał na buciki i kurtkę, tatuś go myk na dół i do wózka i bobas zasypial w sekundę. I na spacer, a deszcz lał równo. Jak już tatuś miał dość to wózek z synkiem 2 piętra po schodach i dzidzia dalej spała w wózku , w przedpokoju.No i dwa takie spacerki mieli.
Dziś już było ok, w nocy też, więc normalnie poszedł do żłobka.

Aniu do autobusików już się przyzwyczaiłam, zdecydowanie mniej sie stresuję, że przyjeżadzam róznie do pracy, podeszłam do sprawy tak, byle do 8.30, szefowa na to chwilowo przystała i tyle. Nie dam rady nieraz przyspieszyć Jak z domu wyjdę w miare szybko to utknę na mur beton na jednej z przesiadek, a mam ich 3. Nie ma co się stresować. :)

W domu narazie cisza spokój. Julek raczej nic nie niszczy, bo i nie ma co. Długopisy, kredki itp dostaje tylko pod nadzorem, pilotami już się nie interesuje, nieraz tylko czymś rzuci na podłogę, ale to sporadycznie.
Zabawek mamy od cholery, ale właściwie żądnymi się nie bawi. Wybawi się w żłobku to w domu odpoczywa :)
No i uwielbia rodzynki, choć nie jestem pewna czy powinien je jeść. Ciągle to muszę sprawdzić, ale jakoś mi nie wychodzi. Pamięc krótka, a może któraś z was będzie coś wiedziała na ten temat, to proszę o info....nie będe musiala szukać.

Indra - cieszę się że ze zdrówkiem lepiej.
Karolinko trzymaj się

Zmykam spać powinnam sobie przygotować coś na jutro.....ale najnormalniej mi się nie chce :D

arqo
14-04-2011, 00:03
cze!
ja własnie skonczyłam prasować a zaczęłam przed 22, ale zebrało się z 3 tygodni ;)

Biedny Julek z tą alergią, mojej koleżanki córka ma od alergii całą pupę aż fioletową, a lekarze nie zorientowali się od początku, smarowała, zmieniała pieluchy, a to okazała się skaza....
Ja ma taki problem -Ala ma 2 tyg. katar, a miesiąc temu odstawiłam lekarstwo na alergię i wydaje mi się, że to ma związek, bo leczę ją syropami i miodem, ale nie pomaga, ani nie pogarsza się...

Ala nauczyła się ostatnio mówić stanowcze :N(i)E! (przedtem było Y Y) i chyba na dobre wchodzimy w bunt dwulatka

mieliśmy też problemy z wiecozrnym zasypianiem, tzn. nie chciała iść spać bo jest jasno jeszcze, a mam w tym pokoju tez jasne rolety. ale rozwiązaniem okazało się wieczorne czytanie.

Życzę wszystkim zdrówka i miłego dzionka ;)

magdapm
14-04-2011, 09:43
hej
u nas wielkich zmian nie ma, Weronia bawi się coraz częściej wózkiem który dostała od mojej kuzynki a że wózek był używany to się popsuł i musieliśmy kupić nowy ale taki sam bo innego nie chciała, jak w sklepie pokazywaliśmy jej wózki to podeszła obejrzała i mówiła nie, dobrze że na allegro był identyczny:D Czasami cały dzień potrafi chodzić z jedna zabawką i wszędzie ją ze sobą zabiera:)

Ja w coraz lepszym humorze bo jeszcze tylko 16 dni i wracam na swój sklep, poza tym znalazłam pozytywy tych dojazdów, np. czytanie książek.

Aga to masz fajną szefową:)

Aniu jak tam zdrowie??

Kasiu jak mąż, ustąpił ból pleców??

Ja też się pochwalę moja Niunią, ostatnio coraz więcej robię jej zdjęć bo tak szybko się zmienia.
na czwartym zdjęciu siedzi pod ławą i się chowa;) a na ostatnim dorwała zabawkowe sztućce i uparła się że nimi będzie jeść;)

tuliXpanek
14-04-2011, 09:50
cześć,
u Nas po staremu. Aluśka zdrowa, codziennie wychodzimy na spacer. Kupiłam Aluśce wiaderko, grabki i łopatke i u szwagra na budowie ma raj, bo tam pełno piasku.
Dziewczyny byliśmy w urzedzie miasta i powiedzieli nam, że nic na to nie poradzą, że oni dowód za darmo wydadzą(bo itak jest za free), a z resztą to już nie ich problem.
Ja już niemoge się doczekać wyjazdu do NS, już dni odliczam:)
Zaczeliśmy już przedświąteczne porzadku, okna mi mama umyła przed wyjazdem wczoraj poprałam firanki, część już Marcin zawisił, reszta czeka na Marcina żeby wyprasował i zawisił. Dzisiaj jak Ala zaśnie i mi się zechce to może umyje szafki w środku.
Aga biedny Julek z tą swoją alergią. Ja mam na drzewa, trawe itp i na wiosne umieram. W ciąży tylko mnie omineła alergia.
Marika moja Aluśka niechce żeby jej czytać, przekłada kartki w książeczce albo sama bierze książeczke i opowiada.
Karolina jak Tosiulka nauczyła się wchodzić na fotele, łóżka to dopiero początek wypadków. Oj Ala też wszystko niszczy, już mam dosyć. Co jest w jej zasięgu reki to popsute.

tuliXpanek
14-04-2011, 09:54
Magda ale Weronika, sie zmieniła. Oczyska i włosy ma cudne!!! Piękna poprostu jest i taka dorosła już.

agatti
14-04-2011, 13:46
Hej dziewczyny!

Ja tylko na chwilę bo mam ostatnio urwanie gwizdka. Do poludnia gotuje obiad, potem Tymek ma drzemkę, ja sprzątam i zamawiam przez internet brakujące sprzęty do kuchni a popołudniu do pracy przeważnie z Tymkiem bo ostatnio nie ma kto z nim zostać. Czasami popoludniu chodzę na budowę sprzątać. Wieczorami padam jak kafka i nie mam sily na nic.

Argo, pytalaś o schody - Tymek zaliczył 5 stopni a było w sumie 15 więc i tak dobrze się skończyło.
AMSW, jak byś mieszkała z teściową to wprowadzałabys się do niewykończonego :) A tak na poważnie to już brakuje nam tylko szaf, kuchnia się robi, podłogi układają. Meble przewozimy stare bo mają 3 lata więc jeszcze niezniszczone a z czasem coś wymienimy.
Magdapm, Weronika śliczna dziewczynka :) Oczka cudne.

AMSW
14-04-2011, 13:49
Hej!
Madzia: Weronika cudna! Oczy ma takie piekne niebieskie!

Ja jestem wrakiem - fizycznie i psychicznie. Bylam 2 dni temu u lekarza (znalazlam jakiegos tutaj), ale nic mi nie dal. Stwierdzil tylko, ze mi w klatce piersiowej piszczy i ze jak bedzie gorzej to mam przyjsc jeszcze raz! Dzisiaj pojechalam do Aachen, do mojego Au-Pair-Taty, ktory jest lekarzem i dostalam antybiotyk, bo niestety poszlo mi na pluca i mam nadzieje, ze nie rozwinie sie z tego zapalenie pluc:(
Jakby tego malo bylo, ze jestem padnieta, to Julia 2 dni temu walnela soba. Pchala skladana skrzynke z plastyku , zahaczyla sie o kafelke i wpadla do tej skrzynki - zdarla czolo, brode, zebami rozciela sobie gorna warge. Byl wrzask i masa krwi:(
Ale wczoraj przezylam horror! Polozylam Julie spac do hamaka, zamknelam drzwi i slysze huk! Dziewczyny! Julia mi w hamaku spadla!!!! Wisiala ok. 1 metr nad ziemia i gruchnela na podloge! Hak, ktory mial wytrzymac 100 kg zlamal sie w miejscu, gdzie zaczyna sie gwint. Caly dzien ja obserwowalam, w nocy mialam ja w sypialni. Dzisiaj obejrzal ja moj Au-Pait-tata i powiedzial, ze mam sie nie martwic, bo nic jej nie jest.
NIe zycze nikomu takiej sytuacji - serce mi stanelo jak ja zobaczylam na ziemi. Nie bede montowac zadnego haka w suficie - kupilam wczoraj specjalny stojak do tego hamaka i dzisiaj mi go przywiezli. Poki co klade spac Julie na drzemke w ciagu dnia do lozeczka, bo boje sie, ze jeszcze ma uraz do hamaka.
Jak dzisiaj opowiedzialam Karlowi (moj lekarz) co przez ostatnie pare dni przezylam, to powiedzial mi, ze jak chce to mi przepisze sanatorium dla matki z dzieckiem.

tuliXpanek
14-04-2011, 21:16
Aniu Biedne Wy moje!!!!Ostatnio same przykrości Was spotykają. Mam nadzieje, że teraz będzie tylko lepiej. Dużo zdrówka Wam życze i jak najmniej upadków dla Julki!!!!
Z gazecie Dziecko jest dodatek z klockami Lego Duplo
Zostawiam zdjecia z dzisiaj
1. Ala jezdzi traktorem z dziadkiem
2. Nowy zakup: taczki, Ala była w siodmym niebie
3. Aluska robi a ku ku

indra83
15-04-2011, 09:57
Cześć
Magda - mój mąż już lepiej, jemu raz na pól roku niestety tak sie dzieje, ale lekarz stwierdził, że zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa sa zbyt małe jeszcze, zeby się kwalifikowały na operację. Ja też czytam w pociągu, w drodze do pracy książki, akurat 35min w jedną i w drugą strone. Inaczej nie miałabym kiedy.
A Weronia jest cudna!

Aniu - fajnie, że możesz ewentualnie skorzystać z takiego sanatorium, u nas nie ma takiej opcji. Wiem cos o mieszkaniu w remontowanym/niewykończonym mieszkaniu, szału można momentami dostać. Dasz rade kuruj się.


Staś by oszalał na traktorze, on kocha samochody i inne brumbrumy:D

arqo
15-04-2011, 13:34
My też mieliśmy wypadek-upadek i Ala ma limbo pod okiem ;) każdy mi się pyta co się stało... a było tak, że Maja chodzi bez papci i Ala też zdejmuje a w dużym pokoju jest parkiet, stała koło mnie i tak się poślizgnęła, że o ławę uderzyła. najpierw miała takiego siniaczka1cm. od oka, a rankiem kolory teczy ;)

arqo
15-04-2011, 13:45
Aniu kuruj się i fajny motyw z takim sanatorium :)

Zdjeia świetne, Ala ma fajne doswiadczenia, my chodzimy na targ oglądać kurki.
A Weronika na jednym zdjęciu jak laleczka i w ogóle ona je bez ślinika?!
No i dzieczyny maja takie dlugie wlosy...

magdapm
15-04-2011, 19:27
hej

Weronia śpi a Andrzej na siatkówce więc mam chwile wytchnienia:)

muszę się pochwalić w końcu zdałam egzamin na prawo jazdy:D a nie było łatwo zwłaszcza że rok temu robiłam kurs.

Marika tak Weronika już od dawna je bez śliniaka i normalnymi sztućcami (widelec, łyżka), te na zdjęciu to kaprys :) bo akurat się nimi bawiła jak podawałam obiad. Włosy ma po mnie bo ja też byłam taki kudłacz a kręcą się jej bardziej za Andrzejem.

Wiecie za każdym razem ja któraś z Was wkleja jakieś zdjęcia to pokazuje je Weroni i ona chyba powoli zaczyna kojarzyć bo zawsze się tak fajnie uśmiecha i coś mi tłumaczy po swojemu.

Aga ładna panna Ci rośnie, mój mąż nie mógł uwierzyć że Ala jest w wieku Weroni.

Kasiu ja kiedyś nie mogłam czytać w komunikacji miejskiej, ale od kiedy dojeżdżam do pracy to jakoś mi przeszło a i podróż szybciej mija i odrywam się myśleniem o pracy.

Czy to jakiś pechowy miesiąc czy jak że prawie każdy maluch zaliczył spotkanie z ziemią??

Aniu trzymaj się dzielnie i jak masz możliwość takiego wyjazdu to korzystaj na pewno Wam się przyda po tej całej przygodzie z przeprowadzką i chorobami.

tuliXpanek
16-04-2011, 14:30
hej,
My dzisiaj byliśmy na zakupach kupiłam Ali buty wiosenne do sukienki.
Aluśka właśnie śpi, ja już porobiłam wszystko co miałam dzisiaj zrobić, teraz czekam, aż sie obudzi i idziemy na zewnątrz.
U Nas ostatnio mamy bunt jedzeniowy, mało co je. Zaczynam się martwić, bo nie przybiera ostatnio wogóle na wadze.
Jutro idziemy do mojego chrześniaka na roczek. Niekupowałam mu wkońcu jeździka, bo mówią, że mają. Kupiłam mu bluze z ReKids i takiego słonia co jeżdzi, gra i puszcza bańki trąbą.
Magda gratulacje zdania egzaminu!!! Ja musze się zebrać w końcu bo bardzo by się przydało. Może w wakacje spróbuje.
Marika biedna Alusia. U Nas na szczeście obyło się bez wielkich wypadków. Raz sie sparzyła i raz mieliśmy przeciętą warge. Ala też je bez śliniaka, ale to niestety tylko dlatego, że zaraz ściąga.

arqo
18-04-2011, 10:06
kurcze ja ostatnio chodzę spać z dziewczynami, a później się wkurzam, że mam różne zaległości...

Ala wczoraj biegała z Mają i się przewróciła tak, że w miejscu limba ma jeszcze 3 małe szramki... ehh

nic lecimy po Maję do przedszkola
miłego dzionka!!!!

tuliXpanek
18-04-2011, 12:48
cześć,
ja wczoraj wróciła zniesmaczona z imprezy. Kuzyn Marcina(tata mojego chrześniaka) zaczął gadać, że my, móju szwagier i moi teściowie zazdroszczą mu nowego domu. Tzn on się buduje, mój szwagier też i kuzyn twierdzi, że strasznie mu zazdrościmy, że marzymy o takim domu, a to guzik prawda. Mówił, że powinnam iść do pracy, bo za długo siedze w domu, że po 6 miesiącach powinno się iść do pracy, że mojego żona tak poszła. Ja mówie, że mi nie ma kto wychowywać dzieci. mi by szkoda bylo zostawić pól roczne dziecko z nianią czy oddać je do żłobka.Ich dzieci wychowuje jego matka, ona o wszystkim decyduje. czasem mam wrażenie, że oni tylko to dzieci spłodzili. Kuzyn zaczął układać każdemu z mojej rodziny życie tzn mi, szwagierce, szwagrowi, drugiej szwagierce. Opowiadac, że mam iść do pracy, że nawet do sklepu, ale mam iść, bo napewno Marcin ma pretensje, że nie pracuje, mój szwagier ma budować dom tak jak on buduje itp, szwagier ma sie z żoną rozwieść bo jej się nie chce pracować. Normalnie paranoja. Wkońcu się wkurzyłam i wyszłam z tamtąd.
A tak pozatym tio ok. Aluśka śpi, a ugotowałam obiad i robie liste co zabrać do NS. Rano byłyśmy na 1,5 godz spacerze, jak Ala się wyśpi to dalej pójdziemy.
Nie moge się doczekać wyjazdu do Sącza, spotkania z rodziną i przyjaciółmi.

arqo
18-04-2011, 21:06
Każdy powinien patrzeć na siebie,a nie wtykać nos w nie swoje sprawy!!!

magdapm
19-04-2011, 05:47
hej,
Aga współczuje Ci takiej osoby w rodzinie, swoja droga jak ktoś z nim wytrzymuje, ja to bym najpierw powiedziała co myślę o jego dobrych radach i wyszła (najwyżej by się do mnie już nie odezwał-co za strata;)). Zgadzam się z Mariką niech zajmie się własnymi sprawami.

indra83
19-04-2011, 08:38
cześć
Zgadzam się z Mariką - nie trzeba już nic dodawać, współczuje Ci tylko, że takie przykrości Cię spotykają. Nie martw się jednak i staraj się bronić. Każda opcja ma swoje plusy i minusy, a Ty powinnaś swoich wyborów bronić. Choć wiem, ze to niełatwe, (sama jestem osobą mało asertywną).

Ja po weekendzie u rodziców, Staś bardzo dobrze zareagował na zmianę otoczenia. Była piekna pogoda, więc chodziliśmy nad jezioro i na gofry:D tylko niestety ja nie umiem spać za Stasiem. Koszmar jakiś, On się wierci, kręci, momentami jego nogi lądowały na mojej głowie. Budzę się w nocy, mały chłopiec leży na środku łóżka, a ja na krawedzi i zaraz spadnę. I niestety codziennie chodziłam niewyspana.

tuliXpanek
19-04-2011, 18:24
hej,
Wiadomośc mi się skasowała, musze jeszcze raz pisać:(
U Nas po staremu, ja dzisiaj mialam ostatni dzień na uczelni. Ala właśnie zasneła, bo w dzień nie spała, a ja zabieram się za pakowanie torb do Sącza.
Mam do Was pytanko: Moja koleżanka zajmuje się kamerowaniem wesel itp. Chce do swojej oferty dołaczyć kamerowanie dzieciaków tzn np cykliczne spotykanie się np co 2 tyg przez np rok, kamerowanie dziecka w fajnych sytuacjach np pierwsze siedzenie na nocniku, gaworzenie, stawianie pierwszych kroków itp. Po roku montuje się film z tymi momentami. Co Wy o tym sądzicie? Będzie miała klientów na taką usługe?

Kasiu ja też nie lubie z Aluśka spać, ale jak np budzi się co 15min to wole się przemęczyć z nią w łłóżku niż biegać co chwile do niej.
Aniu jak zdrówko?

magdapm
20-04-2011, 05:44
hej
Ja byłam wczoraj z Weronią u dermatologa, dostała leki antyalergiczne (syropek i maści) okazało się że jest to genetyczne i mam nadzieje że jej szybko minie (mi minęło), wczoraj posmarowałam jej nóżki i dzisiaj już widać poprawę.

Aga ja raczej nie byłabym zainteresowana ale znam osoby które byłby chętne:) (całą ciąże też maja uwieczniona w podobny sposób).

Coyotek o ile dobrze pamiętam to pisałaś że masz (lub miałaś) krzesełko na rower, czy możesz mi coś doradzić - polecić, bo sezon na rowery się u nas w domu rozpoczął i chcemy kupić dla Małej, żebyśmy mogli jeździć wszyscy.

tuliXpanek
20-04-2011, 06:00
hej,
wpadłam się pochwalić, że moja Aluśka przespała dzisiaj całą noc. Zasneła o 19 i dopiero teraz się obudziła. Ja już byłam wyspana o 5, wstałam o 6 wyprałam wózek.
Mnie jakieś przeziębienie złapało. Gardło mnie boli, katar mam, oczy mi łzawią. Niewiem jak przeżyje jutrzejszą podróż, w głowie mi się kręci. Mam nadzieje, że do jutra będzie już lepiej.
Magda mój M ostatnio się interesował krzesełkami na rower, czytał dużo opini na ten temat. jak już dojedzie do pracy to poprosze go o link jaki on dla Aluśki wybrał. Dobrze, że u Weronisi tak szybko widać poprawe.

coyotek74
20-04-2011, 07:08
Hejka z rana, z autobusu, po 2 przesiadce, jeszcze tylko jedna do tramwaju i bede w pracy.

Karolinko dziekuje za kartke w imieniu calej rodzinki, sprawilam mi duza przyjemnosc, ja od lat juz nie wysylam kartek, kontakty z dalsza rodzina jakos sie rozluznily, zreszta tego adresu prawie nikomu nie podawalismy, a wiekszosc dzwoni, a tu taka mila niespodzianka. Zyczenia swiateczne, a nie rachunki i ulotki :-).

Agus, co do twojej kolezanki, to trudno mi powiedziec. Pomysl jest dobry sam w sobie, bo ja np na poczatku to robilam zdjecia jedno za drugim, a teraz to nieraz komorka, samego aparatu juznie wyjmuje, filmy tez krece komorka i potem je przerzucam na kompa. No i wlasnie, pewnie wiele osob robi tak jak ja, bo qwtedy utrwala sie te cudowne chwile, tu i teraz, a nie na spotkaniach cyklicznych, ale to wszystko zalezy od grupy docelowej do ktorej chce trafic.

no i koniec, bo dotarlam do pracy, odezwe sie w drodze do domu to pochwale sie ciut Juleczkiem, ktory dzis obudzil sie juz o 4.40. Milego dnia.

agatka1987
20-04-2011, 20:11
Witam, po dłuższej przerwie:) Paula, jaka zmotoryzowana, fajnie, Adaś tez czasami pomyka na rowerku:) Aga, to przykre iść na imprezę i takich bzdur się nasłuchać... Nie mogę. U nas leci jakoś, Adaś wydaje jakieś dźwięki i jest nadzieja, że będzie mówił...
Byłam dziś na rozmowie w sprawie stażu, na Komendzie Policji w Lidzbarku (miasteczko blisko mnie). Urząd Pracy mnie skierował, rozmawiałam z komendantem i mam nadzieję, że mnie wybiorą, hi;)
Zarezerwowaliśmy tez hotel w Krakowie na 29.04-1.05, nie wierzę, że w końcu gdzieś pojedziemy...
Kasiu, jak przejeżdżam przez Ostródę to myślę o Was, a często jeżdżę... Pozdrawiam!

tuliXpanek
20-04-2011, 20:58
Agatko to może się spotkamy w Krakowie, bo my też w tym okresie planujemy pojechac do Krakowa do zoo i połazić po rynku?

coyotek74
20-04-2011, 21:37
W koncu dzien dobiegll konca. W pracy nie wiedzialam jak sie nazywam, tyle mi sie zebralo, bo kolezanka sie nie wyrabiala i mialam jej pomoc, no i ugrzezlam w czyms co tylko ja umiem a ona nie. Ale jestem dumna z siebie bo wyrobilam sie czasowo, pozmienialam metody, wzory i w ogbole zrobilam to co odsuwalam od siebie daleko.
z racji karmienia bobasa jestem odstawiiona od analiz, i robie za tajkie przynies-pozamiataj tylko na wyzszym poziomie. Mam kilka osob dla ktorych robie rozne rzeczy, projekty jak to sie u nas ladnie nazywa i wszystko na wczoraj.na jesien mamy audit byc albo nie byc wiec mam co robic.dobrze, ze lubie to co robie, wiec praca przez wiekszosc dnia to przyjemnosc i wytchnienie od moich chlopakow.
u mnie popoludnia jak u Ewelynki, tyle, ze moj nie usiedzi w piaskownicy, uwielbia zjezdzalnie, auta zaparkowane na osiedlowych uliczkach, najlepiej jak maja wlaczone swiatla awaryjne i tak do 18. Potem olinek, ew. Epoka lodowcowa, kolacja jedzona samodzielnie - kaszka lub owoce w sloiczku lub kanapeczka, szybka kapiel i kolo 20-21 juz spi. Raz przesypia cala noc, a nastepna budzi sie co chwilke, wszystko zalezy od tych trojek.... A niech juz w koncu wyjda.

Dzis konczylam zupki dla Julka, bo zapasy sie prawie skonczyly. Ktoras z was pytala sie jak je robie.
no to tak, gotuje bulion z warzyw i miesa, u nas glownie indyk - piersi, udo. Potem przecedzam, kroje w drobna kosteczke wszystko i zostawiam - to moja baza do wszystkiego. I to zrobilam wczoraj wieczorem, bo przy malym wszystko na raty robie i glowniie wieczorami.
Dzisiaj zagotowalam osobno ziemniaki pokrojone w kostke, torebke kaszy perlowej, paczke kalafiora I paczke brokol. I tym sposobem po podzieleniu mam 3 zupki. Wszystko po zagotowaniu wyladowalo w wyparazonych sloiczkach I po ostygnieciu I opisaniu do zamrazalnika. Wyszlo tego od groma, praktycznie po 8-10 sloiczkow po ok. 180g.
a po odmrozeniu w zaleznosci od konsystencji dodaje kaszki ryzowej blyskawicznej, lub kaszki mannej lub kukurydzianej. I ew. Koperek w czasie gotowania.
po odmrozeniu smakuja I wygladaja jak zrrobione przed chwila, normalne kawalki warzywek I mieska.....a ja nie stoje dzien w dzien przy garach. Trzeba miec tylko jedna szuflade w zamrazalniku tylko na jedzonko.
I to tyle, zmykam sie myc, bo jutro znow do pracy.

coyotek74
20-04-2011, 21:39
Jutro wam zdjecia wrzuce wieczorkiem, I Julka I sloiczkow z zupkami.
bo z komorki nie chca isc, wiec musze to na okraglo zrobic, a dzis juz nie mam sily.

agatka1987
20-04-2011, 22:18
tulipanku, fajnie by było się spotkać, zobaczymy jak nam się dni ułożą. Z tą różnica tylko, że Wy pewnie jedziecie z Małą, a my bez Adasia, dla niego to byłoby zbyt meczące, nie dałby rady, no i chcemy troszkę urlopiku sobie zrobić. Od nas to jest chyba około 450km albo więcej. Myślimy czy może nie lepiej pociągiem jechać, bo zatrzymać się tam potem to tez kłopot, a tak wsiadasz i masz wszystko w nosie... Ja wolałabym samochodem, ale niech już Wojciech zdecyduje. Dobranoc!
Adaś, to różnie śpi, już ładnie się budził raz i nawet tak o 3:00, to był sukces. Jak się obudził to brałam go już do nas i strasznie się przyzwyczaił. Ja uwielbiam z nim spać, ale muszę z tym walczyć bo jest coraz gorzej...

tuliXpanek
21-04-2011, 10:49
cześć,
wpadłam się pożegnać i zyczyć Wam Kochane i Waszym rodziną zdrowych, pogodnych świąt Wielkanocnych. Spędzonych w ciepłej i rodzinnej atmosferze. Świąt pełnych odpoczynku i refleksji. I oczywiście udanego dlugiego wekendu!
My już prawie gotowi do drogi. Jeszcze mam do spakowania pare drobiazgów i można ruszać w drogę. Aluśka właśnie zasypia, jak wstanie to zjemy obiad i pewnie koło 18 wyjedziemy.
Ja nadal czuje się koszmarnie. Ból gardła minął, ale z nosa to mi się leje niesamowicie. zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem alergia moja.
Agatko skoro Wam się szykuje romantyczny wypad to nie będziemy przeszkadzać. Może jeszcze uda nam się kiedyś spotkać. Bawcie się dobrze i odpoczywajcie:) Ja to się troche boje jak Ala zniesie podróz, my mamy gdzieś 350km drogi. Jesteśmy wyposażeni w małe dvd z Myszką Miki, Noddy, pożyczyliśmy od szwagra, mamy telefon pełen Fasolek, Majki Jeżowskiej itp, torbe pełną książeczek i lalek więc mam nadzieje, że nie będzie tak źle.
Trzymajcie się dziewczyny!!!

magdapm
21-04-2011, 11:56
hej,
Ja właśnie wróciłam od lekarza (nareszcie pozbyłam się nadżerki i mi ulżyło że w końcu to załatwiłam:)) i niedługo wychodzę do pracy.

Aniu daj znać co u Was i ponawiam prośbę o adres:)

My również życzymy Wam i Waszym rodzinom spokojnych, zdrowych i pełnych radości i odpoczynku Świąt Wielkanocnych.

coyotek74
21-04-2011, 23:00
Przylaczam sie do zyczen, wszystkiego dobrego, udanych spokojnych Swiat, mokrego dyngusa I wesolego jajka.
my zostajemy w domu, tata wpadnie w niedziele na sniadanko, moze uda mi sie go namowic by posiedzial z nami troszeczke. Tata jezdzi na taksowce, wiec taki dzien to normalny dzien pracy, ale moze przyda mu sie chwilka wytchnienia.
my w domu ostatnio mamy ciche dni, niby sie nie klocimy, ale mijamy sie. Moze to przemeczenie, ale ciezko tak nie rozmawiac, nie zwierzac sie z tego co wazne. Kazde osobno, a jemu chyba tak odpowiada.ach, szkoda slow, dobrze mam jeszcze innych chlopakow, to mam z kim pogadac, nawet jesli mi nie poradza I nie pomoga. Czlowiek silniejszy sie robi, jak nie do konca moze na kogoas liczyc, nawet psychicznie,.
nonic, koniec zali, nic to nie zmieni, zmykam spac, bo od rana praca, a potem 3 dnoi wiolnego, z tego w sobote ide do dentysty, juz zbyt dlugo go odwlekalam, rok temu byla mini dziurka, teraz nie chce myslec jak sie powiekszyla.
dobrej nocki.

karolaina
22-04-2011, 18:16
Hej!

Przyłączam się do życzeń dla Was wszystkich :**** buziaczki moje Kochane.

Ja tylko powiem, że u Nas święta będą pod znakiem siniaka i rozwalonej wargi. Wczoraj na spacerze uciekała mi i z górki przeważyło ją i było bęc... zdj dla pokazania siniaka :)

agatka1987
22-04-2011, 20:09
Hey! Biedna Antosia, no ale cóż wypadki chodzą po ludziach, życzymy szybkiego powrotu do zdrówka!
Tulipanku, jaki tam romantyczny wypad, jedziemy tylko na dwa dni, więc wszystko szybko, żeby zdążyć wszystko obejść, więc może i nie damy rady się spotkać. Może gdybyśmy jechali na dłużej to Adaś by się załapał, ale na taki ekspres to nie warto się tłuc z nim. Chyba pojedziemy samochodem.
Życzę wszystkim udanych świąt, słonecznych w gronie najbliższych i spokojnych! Mokrego poniedziałku i bogatego zająca;)
Pozdrawiam! Mały śpi to lecę jeszcze podłogi pomyję...

arqo
23-04-2011, 20:55
cze gwiazdy!!!
też życzę Wam wesołego Alleluja, smacznego jajka i zrówka i radości! :)

U nas nic nowego, ja co drugi dzień padam z dziewczynami, ostatnio piekłam sernik i już nie zajrzałam.
Oczko mamy już bez śladu urazu. Ala nie załapała się dziś na święconkę, bo spała, ciekawe jak jutro będzie wcinać kiełbasę, bo zapomniałąm kupić im parówek.... (chyba nic się nie stanie ten jeden raz...)

arqo
23-04-2011, 23:59
Zajączki :)

indra83
24-04-2011, 06:22
Wesołego Alleluja!!!!!
Życzę pojemnych brzuszków, grzecznych i roześmianych dzieci i samych miłych chwil w gronie rodzinnym.

Staś dziś przespał całą noc, wstał o 6.30, bo obudziła nas śpiewająca procesja pod oknem:)
Marika - Cudne zajączki:D Staś jadł wczoraj bialą kiełbasę, czasem takiej zwykłej też popróbuje i nic mu nie jest. Zresztą nigdy nic mu nie było, bo on pochłania wszystko.

magdapm
26-04-2011, 19:05
<wow> ale pustki

Weronika w piątek przed świętami zaliczyła bliskie spotkanie ze ślizgawką i ma w kąciku oka siniaka i rankę.

Aga mam nadzieję że u Was już lepiej, czasami Andrzejowi też się włącza swój świat i kompletnie nie mogę się z nim dogadać, biorę to na przeczekanie.

Tak w ogóle to jak minęły święta, bo nam strasznie intensywnie dobrze że już w niedziele wieczorem byliśmy to chociaż w poniedziałek chwile odpoczęłam.

Z nowości: Mała w końcu polubiła piasek i najcieniej to by się nie ruszała z placu zabaw, potrafi już wejść sama na ślizgawkę:)

karolaina
26-04-2011, 21:51
Kurde skasowałam sobie całą wiadomość, no nic muszę pisać od nowa...

Zacznę od tego: HEJ :)

Magda Dużo buziaczków dla Weronisi w oczko, niech szybko się goi.

U nas trochę zmian: Tola zaczyna mówić pełne zdania :), ja zaczynam nowy etap życia (ale na razie nic więcej nie zdradzę :p). Jutro idę do komornika, po zaświadczenie do Funduszu Alimentacyjnego, bo niestety exTeść mnie dzisiaj olał i nie odbierał ode mnie telefonu...
Święta minęły szybo ale dobrze. Tola jadła jak nigdy, zjadła miskę żurku z chrzanem, śmietaną, jajkiem, galaretę z zimnych nóżek jadła jak czekoladę- nie wiedziałam kiedy skończyła, sernika, nawet domowego pasztetu spróbowała. Bałam sie reakcji po żurku, ale były tylko pierdziochy i megapachnąca kupa :p
Ja dzisiaj chodzę jak robocop, bo mam założone testy alergiczne na plecach i kilka metrów plastra by to się trzymało do czwartku.
U Tosi już strupek powoli odchodzi z ranki i zielony siniak jest na czole. Dzisiaj obcięłam Jej grzywkę i boczki by jakoś wyglądała sensownie. Niestety słońce powoduje że pobudke mam już o 8 rano, ale za to po 19 już śpi i wieczory mam dla siebie.

Miłego wieczoru :*

magdapm
27-04-2011, 05:42
Kurde skasowałam sobie całą wiadomość, no nic muszę pisać od nowa...

Zacznę od tego: HEJ :)

Magda Dużo buziaczków dla Weronisi w oczko, niech szybko się goi.

Niestety słońce powoduje że pobudke mam już o 8 rano, ale za to po 19 już śpi i wieczory mam dla siebie.

Miłego wieczoru :*

dziękujemy:)

Ty szczęściaro o 8, nasza Mądrala wstaje o 5:30 już nawet nie patrze na zegarek bo wiem która jest jak przychodzi, a zasypia miedzy 19:30-20.
ps. masz bardzo ładne zdjęcie na nk, prawie Ci nie poznałam:)

indra83
27-04-2011, 11:19
Cześć
Żyjecie po świątecznym obżarstwie? Ja pobiłam rekordy i od wczoraj zaciskam pasa, bo pęknę niedługo.

Magda - ja mam tak samo, Staś zasypia koło 20, a wstaje rano koło 6, ale już od 5 potrafi sie kręcić, popłakiwać, przewracać. Jak mamy szczęście, to w weekend do 7 dociągnie, ale bardzo rzadko. 8 to abstrakcja, która pozostaje w sferze marzeń. W tygodniu to jeszcze mi nie przeszkadza, ale w weekend bym choc trochę pospała. Nie daje rady Stasia dłuzej wieczorem przetrzymać, bo sam idzie do łóżka,a skrócenie drzemki (jest jedna ok 2h) powoduje rozdrażnienie i płaczliwość.

agatti
27-04-2011, 13:30
Hej dziewczęta!

U nas święta upłynęły w milej atmosferze, od soboty był u nas brat męża z dziećmi. Tymoteusz niestety był niegrzeczny i nie słuchal się w ogóle. Ciągle płakał że chce na dwór i słabo jadł. Chyba to jego reakcja na zamieszanie, chaos i obce osoby bo wczoraj wszystko wróciło do normy. Byliśmy też u moich rodziców a w poniedziałek odwiedziła nas chrzestna Tymeczka i też było wesoło. Dobrze, że już po świętach bo moje dziecko wreszcie jest sobą. Teściowie zloszczą się, że ciągle zwracam im uwagę (chyba są troszkę przewrażliwieni) żeby nie popuszczać Tymkowi. Prawda jest taka, że gdyby mu się popuściło, to wszedłby wszystkim na głowę, bo czasami potrafi być bardzo niegrzeczny.
Pisałyście o rannym wstawaniu - nas ten problem nie dotyczy, bo Tymcio śpi do 8 lub tak jak w święta do 9 ale to chyba tylko dlatego że drugą połowę nocy śpi z nami. Zasypia o 20-21.

Życzę wygojenia się ran wszystkim naszym małym poszkodowanym :) Taki to wiek, że guzów się nie uniknie.
Argo, śliczne zajączki :)
Karolaina, co to za metamorfoza? Pachnie mi tu jakimś facetem ;)

U mnie podlogi położone, montują kuchnię, jutro szafę garderobianą, jeszcze zamontować oczyszczalnie ścieków i drzwi w poniedziałek więc prace zmierzają ku końcowi :)

agatka1987
27-04-2011, 21:09
Hey! Staram się na bieżąco podczytywać, ale nie zawsze zdążę odp.
Karolina, pomyślałam to samo co Agatti;)
U nas Adaś zasypia ze mną w łóżku 20-21, śpi zazwyczaj do około 24-2 i wtedy dostaje mleko i biorę go do nas i śpi do 7-8, a czasami i 9, ale to rzadko, czasami tez budzi się dwa razy, wtedy drugi raz około 4. W święta obudził się pierwszy raz po 3 i za nic nie chciał spać uciekał z łóżka, Wojtek zamknął drzwi w pokoju i puściliśmy go, patrzyłam co robi i zasnęłam, biegał tak sam po sypialni z godz. potem podszedł do mnie, obudził mnie, wzięłam go do siebie, opowiedziałam chyba trzy wierszyki i sama nie wiem kiedy zasnęliśmy razem, pospał do 8:30... Myślę, że taka akcja była przez to, że w dzień spał 3 godz. Czasami mu się to zdarza, ale zauważyłam, że potem gorzej w nocy śpi.
Zaczęłam Adasia pakować, bo jutro zawożę go do teściów, będzie już tam spał bo my jutro nad ranem wyjeżdżam do Krakowa, wracamy w niedzielę, pewnie późno, to możliwe, ze mały zostanie u ich do poniedziałku, nie wiem jak dadzą sobie radę, on taki zrobił się ostatnio mamkowy, że szok...
Ale naprodukowałam...
No, ale pochwale się jeszcze, że Adaś rozkręca się z mówieniem, nie mówi zdaniami, ale już wydobywa jakieś dźwięki i one coś znaczą:)
Żebyście zobaczyły jak robi świnkę Peppę, hi i inne cuda... Nasze dzieci są wspaniałe i takie mądre;)
Pozdrawiam kochaniutkie!!!

arqo
27-04-2011, 22:49
cze!!!
Nooo Karolina pochwal się co tam u Ciebie?
Ewelina także wstawiła jakieś tajemnicze zdjęcia na facebooka ;)

Nie pisałąm chyba, Ala jakiś tydzień temu poszła do łazienki i po chwili patrzę a ona siedzi na nocniku i robi kupkę... w rzeczach, ale zdążyłam jej zdjąć ;)
Także jedno mamy z głowy, choć ona jeszcze nie sygnalizuje, a robi najczęściej przed kąpaniem jak siedzi na nocniku.
Z siusianiem jej nie gonię, jak przyjdzie czas to się nauczy.
Aaa koleżanka poleciła mi pieluchy Dada premium z Biedronki i są super, wyglądają jak Pampers a kosztują 27zł, używam już drugą paczkę i nic się nie dzieje z nimi

I jeszcze fotki z wiosennego spaceru, zobaczcie jak Ala sprytnie zrywa kwiatki, żeby NIC nie podeptać ;)

indra83
28-04-2011, 07:04
Cześć
Arqo - ale Twoje dziewczyny są do Ciebie podobne, a Majka to już pannica:)
Dziewczyny co to za tajemnice!!!
Proszę opowiadać, a Ewelina to już stanowczo zbyt długo nas przetrzymuje!

A to my:
Stanisław na spacerze, jak było jeszcze chłodniej (z tatą), w biegu (stan normalny), ze mną i oczywiście z gofrem

coyotek74
28-04-2011, 12:18
U nas posepy z mowieniem - na jedno kopytko - pies, czesc, kot :) po malu do przodu. Na spacerkach jesli wyjdziemy bez wozka to chodzi sam, a wlasciwie biega. Robi sie psotnik.
teraz jestem na etapie przestawiania mojego chlopaka z kajzerek na jablka. Okragly mi sie robi, maly i okragly, ale mimo, ze to wina genow meza i tak trzeba tego pilnowac by sie za bardzo nie rozrosl.
zartuje .......:)

julek wstaje wczesnie, bo kolo 5-6, a juz szczescie jest jak pospi do 7, ale to naprawde rzadkosc. W ciagu dnia juz prawie moglby nie spac. Kwestia dobrze zorganizowanwgo dnia. Teraz jest juz po 13 a on dalej lazikuje. Miejmy nadzieje ze to ostatnie podrygi i bedzie chwila spokoju.

a jak tam wasze plany wakacyjne, ja narazie zzarezerwowalam sobie w takim osrodku w Wierzbowie w drugiej polowie lipca, wszystko na miejscu, bo ja bez autka,ale jeszcze musze sie podpytac o jadlospis by miec pewnosc ze bedziemy tam zdrowi, a nie walczyc z zapaleniem oskrzeli.

AMSW
28-04-2011, 13:46
Hej!
Wesolego "po Swietach"! Przepraszam, ze Was zaniedbalam i nawet nie zlozylam zyczen na Swieta, ale Peter mial od 20. kwietnia urlop i pracowalismy pelna para. Chodziismy spac o 2 w nocy. Ale za to kuchnia juz prawie gotowa.
Ja do 20.4 bralam antybiotyk ale dopiero od 2-3 dni czuje sie ok. Julia ma chyba alergie na pylki, ktore teraz lataja w powietrzu, bo jej ciagle z nosa leci:( W zeszlym roku o tej porze bylismy w Singapurze i "przegapilismy" cale to pylkowe zamieszanie.

Karola i Tulipanek: dziekujemy za kartki z zyczeniami!!!! Dziewczyny jak Wy to robicie, ze macie na wszystko czas????? Ja nawet nie zadzwonilam z zyczeniami do rodzicow a co dopiero kartki napisac i wyslac. Normalnie mnie to wykanczanie wszystkiego w domu wypompowuje z sil i wieczorem padam jak kawka do lozka. Najgorsze jest to, ze tej naszej pracy wcale nie widac.

Poruszono temat spania maluchow: Julia zasypia ok. 21 i spi do 8. Chociaz ostatnie 2 dni robila sobie pobudke ok. 7. Ale zdarzaja sie i dni, gdzie budze ja, bo jest 9 rano a ona chrapie na calego. W nocy sie nie budzi. Zeby sie uspokoily, duzy katar minal, wiec spi jak susel - nawet jak Peter o 22 albo i pozniej wierci dziury w scianach wiertarka z udarem. A w ciagu dnia to ma i takie dni, ze w porywach spi i nawet 4,5 godziny. Mowi sie, ze jak dziecko spi to rosnie - my chyba chodujemy wielkoluda:)
Co do mowienia to Julia sie rozgadala na calego. Powtarza wszystko jak papuga. Wyrazy, ktore zna po polsku i niemiecku mowi jeden po drugim np. widzi psa i mowi "pies" i "Hund". Mowi tez takie dwuwyrazowe zdania np. pan pracuje, tata przyjedzie, samolot leci, pociag jedzie, rower jedzie, tata myje itp.
Julia dostala od sasiadki domek dla lalek z drewna i bawi sie nim na calego. Ma figurki z lego (mam i tata) i kladzie je spac do lozek, wklada do wanny, sadza na kibelku, stawia przed lustrem. Smiesznie to wyglada - chcialam ja nagrac jak sie tak bawi, ale niestety awersja do aparatu jej niestety nie minela i nie mam udokumentowanych jej poczynan:(
Karola: mi tez ta metamorfoza facetem pachnie. A moze to niejaki Pawel?:)
Kasia: Stas super! Ale Wam chlopak rosnie, jak na drozdzach!
Agatti: fajnie, ze prace sie tak szybko posuwaja. To sama radosc urzadzac swoje gniazdko, szkoda tylko, ze kasa na koncie topnieje w zastraszajacym tempie (przynajmniej u nas):(
Agatka: milego wypadu do Krakowa! Ja uwielbiam Krakow!!!!
Coyotek: niezla jestes! Ty juz o wakacjach myslisz?! My wakacje spedzimy we wlasnym ogrodku - zachcialo sie nam domu, to teraz nie bedzie urlopow dopoki kredyt nie bedzie splacony.

coyotek74
28-04-2011, 19:04
Aniu, po 3 latach splacania dochodzisz do wniosku, ze oprocz splacania kredytu od zycia tez ci sie cos nalezy. Poki nas stac to narazie wyjezdzac bedziemy, potem pozaciskamy pasa....na dlugo.
my jeszcze na dworzu, Bartek z Julkiem szaleja na zjezdzalni, awanturuja sie o pilota do autka i ogolnie jest super bo jeszcze jest cieplo.
koncze, ide poszalec z nimi....milego wieczoru

magdapm
29-04-2011, 08:57
hej,
Aga my też po kilku latach spłacania mieliśmy dość urlopu bez wyjazdu:) my na majówkę jedziemy nad jezioro, a w sierpniu do domków położonych nad jeziorem ale w lesie:D niby nie daleko ale jak na innej planecie cisza, spokój:) i może jednodniowe wypady nad morze (teraz będzie nam łatwiej bo w jedna stronę mogę ja prowadzić)

My też długo siedzimy na placu zabaw, głównie w piaskownicy - ostatnio jak wróciłam z pracy i poszłam do Andrzeja i Weroni na plac zabaw to córki prawie nie poznałam dosłownie czarna była na dodatek bawiła się ze starszymi dziewczynkami (na oko 7 lat), w kąpieli to z godzinę siedziała bo musiałam usunąć jej cały piach a nie lubi myć głowy więc trzeba sposobem, ubranka wymagały namoczenia prania, ręcznego i w pralce.
Weronika uwielbia słowa na "P" i te najchętniej powtarza:)

Aniu super że super że urządzanie nabrało tempa:)

Marika dziewczyny są bardzo podobne do Ciebie, a Ala jaka spryciula;)

Kasiu Staś ma takie iskierki w oczach "co by tu zrobić?", a jak zdrowie??

Na zdjęciu mój mały obserwator wczoraj na placu zabaw

coyotek74
29-04-2011, 11:17
Swietne kitki ma Weronka, od razu widac ze dziewczynka.
mojego Julka ciagle biora za dziewczynke......ale juz nie wiem czy smiac sie czy plakac. Przeciez z daleka widac ze ten lobuziak to chlopak, tylko te blond wloski, moze znow musze mu je podciac, zreszta cieplo jest okropnie to mu bedzie przyjemniej.
ostatnio co rano, ledwo sie obudzi a juz biegnie po sandaly i na dwor sie domaga, lazi wszedzie bez wozka, ktory apropo dzis wzielam do domu by go ciut wyczyscic z bulki i jablka wgniecionego gdzie sie da. Teraz akurat spi, a ja mam chwilke dla siebie.

arqo
29-04-2011, 13:19
łooo my chyba też bez wakacji, no chyba, że już przeprowadzka to bedą takie niby wakacje ;)

Aga ani mi nie mów o brudnym wózku, bo ja to się boję Ali coś dać do jedzenia, zawsze całe boki popaćkane, tydzień temu prałam w pralce co się dało a teraz musiałabym powtórzyć...

Aniu a co Julia nie lubi się fotografować?
Majka nie lubiła jak była mała, ale to bpewnie dlatego, że ciągle ją ścigałam z aparatem ;) Alicja nie ma nic przeciwko.

Kończę bo słyszę "Chodż!" ;)

arqo
29-04-2011, 13:22
Weronika śliczna!!!
A jeszcze Staś jak się zmienił, zupełnie inny chłopak niż na avatarze
Idziemy się opalać na podwórko ;)

magdapm
29-04-2011, 13:38
hej
a ja dzisiaj dzień wolny więc załatwiałam wszystkie sprawy urzędowe.

Andrzej się dzisiaj śmiał że po prawko pojechałam rowerem, ale ja lubię od dwóch tygodni jeżdżę do pracy i tak sobie dzisiaj przysiadłam i policzyłam ile mniej więcej zrobiłam km i wyszło mi że ok 220 :D kilogramów mi nie ubyło ale ubrania mi się zsuwają.

Marika fajnie macie że możecie wyjść na podwórze, mi zostaje tylko balkon ale jakoś nie mam weny (pewnie dlatego że strasznie ciężko się opalam i zazwyczaj na czerwono).

agatti
29-04-2011, 13:38
Argo, u nas od rana było wręcz upalnie a jakąś godzinę temu zaczął padać deszcz i pogoda popsuła się.
Tymoteusz pozuje do zdjęć i robi przy tym komiczne minki. Wrzucę fotki później.
Teraz staram się uśpić brzdąca ale męczę się i męczę a on chyba nie ma na to ochoty :rolleyes:
Nie pisałam Wam chyba, że wyrzuciliśmy już smoczek do kosza jakieś 2 tyg temu. Usypianie trwa teraz dłużej ale jest jeden ogromny plus: Tymcio nie budzi się już w nocy (tylko jeden raz na siusiu) i w ciągu dnia jak drzemie to też już się nie przebudza. To duża ulga.
Coyotku, u nas przez budowę domu pieniądze też trzeba liczyć i na spłatę rat musi starczyć ale zapowiedziałam mężowi że na wczasy to przynajmniej raz w roku musi wystarczyć. W tym roku jedziemy do Grzybowa niedaleko Kołobrzegu. Niedługo zacznę rozglądać się za domkiem na lipiec.

Indra, Staś to naprawdę duży facet! Rzeczywiście rośnie jak na drożdzach i wygląda na starszego.
Argo, śliczne masz dziewczynki, zdaje się, że podobne do Ciebie.
Magda, Weronika fajne ma kitki :)
AMSW, cieszę się że masz już kuchnię. Wrzuć foto. Jak u mnie skończą to też pochwalę się ;)

magdapm
29-04-2011, 13:42
Nie pisałam Wam chyba, że wyrzuciliśmy już smoczek do kosza jakieś 2 tyg temu. Usypianie trwa teraz dłużej ale jest jeden ogromny plus: Tymcio nie budzi się już w nocy (tylko jeden raz na siusiu) i w ciągu dnia jak drzemie to też już się nie przebudza.

jak Wam sie to udało??
u nas Weronia domaga się tylko jak jej dziąsła dokuczają bo jeszcze nie wszystkie ząbki wyszły i do snu, ale nie budzi się mi w nocy z powodu smoczka.

karolaina
29-04-2011, 19:02
Hej :)

Dzieci na zdjęciach urocze! Ja dopiero jutro moge sie pochwalić nowymi zdjęcia- po pobcieciu przeze mnie grzywki i boczków, bo dopiero jutro będę mieć aparat, bo poprzedni mi się zepsuł...

AMSW Aniu jesteś blisko, ale to nie ta osoba :p hehe ten Paweł to tylko dobry znajomy.
Agatti Jak to zrobiłaś, że Tymek już smoczek pożegnał... jak ja bym chciała żeby Tola już pozostawiła. U nas jedynie do spania ale jednak jest.
Magda Dzięki za adres. A co do prawka, to ja na egz pojechałam swoim samochodem i tak samo do UM po odbiór prawka :)
Przy okazji dziewczyny podajcie swoje adresy na priv ;)

U nas trochę zmian, nie wiem czy pisałam, ale mam juz fundusz od maja z wyrównaniem od kwietnia :D w końcu nie będę się martwić o pieniądze, czy dostanę czy nie.

Ja byłam dzisiaj u alergologa 3 raz w tym tyg po testach płatkowych i niestety okazało sie, że jestem uczulona na chrom i nikiel (czyli mam zakaz noszenia biżuterii, jedzenia potraw z puszki typu kukurydza, ryba i zero napojów z puszki :( )

Miłego wieczorku!

agatti
02-05-2011, 12:32
Cześć!

Obiecałam zdjęcia z pozami Tymoteusza - załączam. Wystarczy powiedzieć: zrób fajną minkę do zdjęcia albo pozuj bo robię zdjęcie" i gotowe :)

Magda, ze smoczkiem było tak,że przez kilka dni przygotowywałam go i mówiłam, że niedługo smoczek wyrzucimy do kosza a on na to "nie nie, koka nie! Smoczek miał tylko do spania. Po kilku dniach gdy był w dobrym humorze poszliśmy oboje i wyrzuciliśmy jego dwa smoczki do kosza bijąc brawo. Dłużej schodziło się z usypianiem i pierwsza noc była gorsza ale później już lepiej. Potem Tymek znalazł jakiś stary smoczek ale na szczęście wpadł mu do...sedesu :) i na tym skończyło się ostatecznie smoczkowanie :)

Tymek zaskakuje nas każdego dnia swoją przebiegłością, sprytem, swoimi zabawami i komunikatywnością. W sumie można się z nim dogadać w każdej sprawie (chociaż zazwyczaj mówi końcówki wyrazów). ostatnio udaje tygrysa, gryzie nas, drapie, rzuca się na nas i wydaje odłos jak tygrys. Bawi się też że ja jestem kotkiem a on mnie karmi, głaszcze, wygania mnie do klatki itp.

Dzisiaj chyba będziemy nocować w nowym domu. Przymierzaliśmy się w niedzielę ale jakoś nie wyszło. Nie podłączona jeszcze kuchnia i nie ma się jak umyć w łazience więc na razie będziemy tylko nocować a na dzień do teściów.
Piszę w chaosie ale nie mam ostatnio czasu na nic.

tuliXpanek
02-05-2011, 18:31
cześć Kochane,
ale się za Wami stęskniłam! Myślałam, że zajmie mi cały wieczór doczytanie Was, a tu zaledwie kilka stron...
Wypad się udał, odpoczeliśmy troche i naładowaliśmy akumulatory. Ja od jutra zabieram się ostro za naukę, bo czas mnie goni.
Aluśka podczas pobytu w Sączu i w Zakopanym była nieznośna, jęczała, marudziła, ciągle tylko "tata", darła się jak ktoś inny ją chciał wziąść. Wszystko jej nie pasowało, ciągle tylko "niechce", "nie", "koniec" itp.
Ala też mówi już jak szalona, potrafi złożyć zdanie z 3 wyrazów np Krowa spała długo, Kogut krzyczał Alusie.
Oj ja też marze, żeby smoczka zlikwidować, w Sączu to był w użyciu na okrągło. Ja próbowałam smarowac musztardą i mówiłam, że kotek kupe zrobił,ale to nic nie dało, wycierała chusteczką albo szła umyć. A przez smoczka właśnie tak dużo razy mi się w nocy budzi.
W Sączu kiepsko Ala spała, ale u Nas to chyba już standard. Na dzień budzi się miedzy 6, a 7.30.
My o wakacjach jeszcze nie myślimy, ale chyba w tym roku z braku kasy zostaniemy w domu, albo pojedziemy do Sącza.
Dzieciaczki cudne!!!!
Ja zdjęcia jutro jakieś wstawie.
U Nas też dzisiaj był wypadek, Ala uderzyła się buzią o płytki i rozcieła sobie warge.
Miłego dnia!

tuliXpanek
03-05-2011, 10:19
hej,
wpadłam zostawić Wam kilka zdjęć:
1. w drodze do Doliny Kościeliskiej
2.Na Gubałowce
3. Moja Mała góraleczka
4. Ulubione zajęcie Ali na Krupówkach, jeźdzenie na wszelkich pojazdach, żadnego nie odpuściła
5. Spacer w Sączu

agatka1987
03-05-2011, 14:08
Hey! Zdjęcia Waszych dzieci cudowne...
Nam tez wyprawa się udała, odpoczęliśmy, pozwiedzaliśmy i w ogóle super.
Adaś nam się rozgaduje, zdaniami nie mówi, ale cieszą mnie jego postępy;)
Tulipanku, takie wakacje w Sączu to rewelacja, fajnie, że masz tam rodziców...
Adaś nasza nieobecność zniósł jako tako... Pierwszy dzień był najgorszy, chodziła od okna do okna i wołał mama.
Zostawiam zdjęcia ze świąt i z Krakowa.
Pozdrawiam!

karolaina
03-05-2011, 19:35
Hejka :)

Fajnie dziewczyny że odpoczęłyście. Ja majówkę spędziłam w domu na zrywaniu starych tapet, od jutra szlifowanie, potem szpachlowanie, gruntowanie i za tydz może już farbę położę. Ehh w sumie to lubię, ale jak pogoda za oknem lipna to i humor mam zły.

Wczoraj byłam tak wkurzona że o mało co bym nie zabijała. Przyszedł znajomy zobaczyć to moje remontowane lokum i miał być chwilę bo Tola miała iść spać. Nie dość że przyszedł 1,5 godz spóźniony to jeszcze siedział do 22:30 :eek: mówiłam że Tola jest śpiąca, że ja też, bym chciała się położyć nic nie pomagało. Zaczął mi ja z łóżeczka wyciągać, rozbawiać. Jak mówiłam, że Tola usypia przy zgaszonym świetle i ja muszę się położyć to zaczął to robić tzn gasić wszystko po kolei. Mała się rozpłakała bo nienauczona tego że ktoś inny śpi z nami w pokoju. W końcu już lekko podniesionym głosem mój tata wszedł i powiedział, że dziecko już od 2 godz powinno spać. Ale dopiero po 20 min poszedł. A ja męczyłam się do północy. Dzisiaj wstała o 11 rano:cool: cały dzień zburzony, bo o tej porze to szła na drzemkę a tu nic. O 18 mi przysnęła ale musiałam ja obudzić, na kolację i kąpiel i teraz już w łóżeczku grzecznie leży.

U nas zimno cały dzień ja poubierana jak w zimę, jeszcze po tym zrywaniu tapet ściany oddają zimno i jest lodówka. Niestety sezon grzewczy się skończył i nie mam jak podgrzać, ale widzę, że Toli odpowiada ta temp, gorzej ze mną :D
Dołączam się w bólu remontów do dziewczyn i ściskam mocno.

Ps u nas śnieg :rolleyes: pada.

Miłego wieczoru!!

arqo
04-05-2011, 15:01
Karolina, jednak facetom trzeba wszystko dokładnie wytłumaczyć. Sami nigdy nie domyślą się o co nam chodzi ;)

Dziewczyny zazdroszczę wypadów!

Ala też coraz więcej rozumie, z mówieniem średnio. zacięła się, Maja kaze jej mówić "Maja" a wychodzi jej "mama" albo "jaja" albo powiedz "ma" i "ja" i wtedy powtarza a za chwilę znowu powrót do punktu wyjścia ;)
Poza tym moje dziecko jest bardzo empatyczne. Jak w książeczce albo gdziekolwiek ktos jest smutny to zaraz głaszcze i przytula.
I coraz więcej razy mówi, że chce siusiu :)

Dzisiaj znów nie spała w południe a teraz bawi się z Mają. Tzn. ona jest pieskiem i Maja ją prowadzi na smyczy.

AMSW
04-05-2011, 16:56
Hej!
Arqo: ale sie usmialam z tej Alicjo-Majkowej-zabawy w pieska! Zrobilas im zdjecia?! Jednak fajnie miec wiecej dzieci, bo moga sie razem bawic.
Agatka: zazdroszcze wypadu do Krakowa. Widze na zdjeciu, ze byliscie tam 30.04. - to nasza rocznica slubu:) A Adas fajny chlopczyk.
Agatti: i jak? Spicie juz u siebie? Postaram sie na dniach wrzucic zdjecie kuchni, tyle ze zle sie ja fotografuje, bo ma ksztalt L i ciezko zrobic zdjecie "calosciowe".
A Tymek to wyglada jak dziewczynka!:) Fajnie, ze pozbyliscie sie smoczka - u nas tez smok tylko do spania, ale nie wiem kiedy powiemy mu "papa":(
Karola: dal facet czadu! Hihihihihi! Z takimi to trzeba "lopatologicznie" czyli prosto z mostu: "idz juz sobie, bo chcemy spac"
A ten remont to tak z wlasnej, nieprzymuszonej woli robisz? Matko i corko! Nie zazdroszcze tego brudu, pylu i roboty.
Tulipanek: widac, ze pobyt u rodziny sie udal. Ale z Ciebie laska! A Ala ma super wlosy, bo o oczach to wspominac nie musze.

Dziewczyny, przepraszam, ze ja tak "po lebkach" i nie odpisuje regularnie na Wasze posty, ale jakos sie nie potrafie zorganizowac. Ciagle cos robie, sprzatam, myje co rusz okna, bo jakies paskudne pylki lataja i wszystko jest zolte a i tak tej mojej pracy nie widac.
Troche jestem zalamana, bo w lipcu mamy jechac na wesele do PL a ja wygladam jak wieloryb:( Co spojrze w lustro to mi sie plakac chce. Brzuch mi wisi i wygladam jak baba w ciazy.

A! Wiecie zdecydowalismy sie przebic Julii uszy. Moja siostrzenica (ta pracujaca w aptece) jej przebijala i byl cyrk na kolkach. Julia tak cudowala, ze Kasia przebila jej lewe ucho a prawego juz nie. I teraz Julia wyglada jak hipis, bo ma jeden kolczyk:) Wczoraj miala lekko zapuchniety platek uszny a dzisiaj nic nie widac. Krece jej tym kolczykiem pare razy na dzien i dezynfekuje specjalnym plynem. W sobote albo w niedziele sprobujemy przebic jej prawe ucho. I tak z prespektywy czasu stwierdzam, ze mialam jej przebic uszy jak byla mniejsza, taka polroczna. Wtedy sie tak nie wiercila i napewno nie machalaby tak szalenczo rekami.
A jutro idziemy z Julia do jej nowego lekarza na pogawedke zapoznawcza:) NIe chcialam zmieniac lekarza, ale na dluzsza mete nie wytrwamy u naszego starego, bo jest za daleko od nas (albo my od niego). Nowy lekarz jest w wieku tego poprzedniego, nawet go zna i wydaje sie byc ok. Tu w okolicy ma super opinie i ludzie z sasiednich miasteczek przyjezdzaja z dziecmi do niego. Dlatego zdecydowalam, ze i my mu damy szanse, tym bardziej, ze jego gabinet lezy 2 minuty piechota od naszego domu.
Jutro Wam zdam relacje z wizyty.
Wrzucam Wam zdjecie mojego hipisa:
1. w hamaku podczas drzemki
2. "tato, dlaczego robisz mi zdjecie"

karolaina
04-05-2011, 20:29
Hej :|

Aniu Julia super wygląda, a uszami sie nie przejmuj fajnie być innym w tłumie ;)

Jaaa znowu mam chandre... mówiąc w prost dostałam kosza... za to że delikatnie wyprosiłam i nie pozwoliłam zostać na noc :eek: Myślałam, że facet 31lat, po przejściach (była żona zabrała dziecko 5 lat temu i wyjechała za granice) bedzie inny, bardziej rozumny. A tu doopa dzieciak jakiego jeszcze nie widziałam. Ehh mnie już chyba pisane być samej z Tolą. Dobrze, że mam ją i mam kogo kochać bezwarunkowo.

Nie truje wam wiecej, ide ogldac romanse w tv

Miłej nocki.

karolaina
04-05-2011, 20:55
wstawiam zdj Toli z ostatniego weekendu (robione nowym sprzetem i jestem mile zaskoczona)

agatka1987
04-05-2011, 22:34
Dobry wieczór moja Panie:)
Zdjęcia Waszych maluchów świetne, my coś mało zdjęć robimy ostatnio. Włosy Waszych dziewczynek są super nie mogę się napatrzeć, no i Tymka włosy do pozazdroszczenia.
Pokazujcie dziewczyny zdjęcia domków, miło będzie popatrzeć.
Aniu, daj lekarzowi szansę, nie będzie chyba taki najgorszy...
W Krakowie byliśmy od piątku do niedzieli (29.04-1.05). Fajnie było... Z okazji rocznicy życzę kolejnych szczęśliwych lat w nowym gniazdku!
Byłam dziś na rozmowie o pracę w Domu Dziecka, dostałam skierowanie z Urzędu Pracy, zaskoczyli nas bo od razu była rozmowa kwalifikacyjna, było nas z 10. Myślę, że raczej mnie nie wybiorą, takie mam już życie pod górkę, norma...
Ten staż w policji też nie wypalił wybrali kogoś innego:rolleyes:
Chłopaki moje śpią, tu słyszę jak chrapią:D
Dobranoc! Jutro znów wyprawa do Łukty, bo w weekend zajęcia, trzy zaliczenia i zero wiadomości w głowie:(
Papapa!

AMSW
05-05-2011, 13:35
Hej!
Agatka: dziekuje! A tak swoja droga ja zapomnialam o naszej rocznicy i dopiero moja siostra mi przypomniala, bo ona co rok do mnie dzwoni o 11 i mi gratuluje:)
Trzymam kciuki za zaliczenia!!!!
Karo: chlopem sie nie przejmuj. Swoim zachowaniem sie sam "wyeliminowal na przedbiegach" i dobrze, ze tak sie teraz stalo. Lepiej teraz niz jakby z tego mialo sie cos wiekszego rozwinac, Ty sie angazowac a tu nagle d...pa:( Moim zdaniem to facet nie wart zachodu.

My po wizycie u nowego lekarza. Julia sie darla jak opetana. Lekarz wyszedl z gabinetu i sie uspokoila a jak wszedl to byl znowu wrzask. Normalnie sie tak nie zachowuje, ale moze zapamietala go sobie z ostatniej wizyty, gdzie ja osluchiwal stetoskopem. Koniec koncow opowiedzialam mu w skrocie jej zyciorys :), pan doktor obejrzal jak Julia chodzi, jak sie bawi zabawkami. Nasz wrzaszczek wazy 11,9 kg i ma 83 cm wzrostu.Lekarz pytal o jezyk, w jakim mowi i jaki ma zasob slow. Powiedzialam mu, ze ok. 50 wyrazow i sie zdziwil. Dziecko 2-letnie ma miec opanowane ok. 30 wyrazow. Ostateczny werdykt lekarza brzmial: Julia jest zdrowa, super sie rozwija.
Jak przyszlam do domu, postanowilam zrobic liste wyrazow Julii (tez dla niej na pamiatke, wkleje ja do jej albumu)i mnie niezle szoknelo. Wypisalam wyrazy, ktorych Julia uzywa (tylko polskie) i wyszlo mi tego 109 slowiek a i tak nie jestem pewna, czy czegos nie zapomnialam. Niemieckich jest mniej, ale jeszcze ich nie wyliczylam.
Aha! Dzisiaj szlifowalam piaskownice dla Julii w naszym ogrodku. Zdarlam stara farbe i pomalowalam na nowo na niebiesko. Niezly to byl wyczyn, bo Julia ciagle chciala pedzel, wiec musialam na nia uwazac, zeby sie do swiezej farby nie przykleila i zeby mi farby nie wylala. Drugie malowanie bedzie bez pomocnika.

agatti
05-05-2011, 13:44
Hej hej!
Dziewczyny zazdroszczę wyjazdów, dobrze że wypoczęłyście. Zmiana powietrza i otoczenia co jakiś czas ładuje akumulatory.
Karolaina, Antosia ma zabójczy uśmieszek :p A Ty głowa do góry - taki dupek Ci nie potrzebny. Jeszcze spotkasz tego właściwego, potrzeba czasu.
AMSW, ja też ciągle sprzątam i nic nie widać, wszędzie pełbo białego pyłu. Nocujemy tam i powiem Ci że jest niewesoło bo nie mamy podłączonych grzejników a teraz zimne dni. Mamy tam 16 stopni prawie cały czas, śpi się bardzo dobrze ale w dzień trzeba się ciepło ubierać. Na dzień przyjeżdzamy jeszcze do teściów bo nie jestemy spakowani. W nowym nadal kuchenka nie podłączona i tylko termos nas ratuje. To ciągłe kręcenie się z jednego domu do drugiego wkurza mnie już. Tymek całkiem się przestawił, nie chce spać w dzień i ciągle płacze że chce jeździć samochodem. Ale w nowym domu czuje sie rewelacyjnie, dobrze spi i w ogole jakby go nie bylo bo zajmuje sie bieganiem (ma mnóstwo miejsca) i noszeniem, przestawianiem listewek, kabli i innych pierdół.
Dzisiaj byłam na zakupach do kuchni, wydałam 700 zł i stwierdziła że nic nie mam :o
Wrzuce zdjecia jak troche to wszystko ogarne.
Aniu, ja tez miałam przebite uszy jak mialam niecale 2 latka :)

Będę zaglądała w miarę możliwości choć za kilka dni nie będę miała netu bo muszę w nowym założyć. Teraz mam z tp a w nowym będę miała radiowy.
Trzymajcie się i sorki że tak po łepkach.

tuliXpanek
05-05-2011, 13:50
hej,
Wpadłam się pochwalić, że Alusia dostała się do przedszkola. Mam nadzieje, że zechce chodzić, a ja że pojde do pracy albo sobie drugie dziecko stworzymy. Czas pokaże.
Ala dzisiaj spała do 10:eek: Tylko szkoda, że ja wstałam o 7 i poszłam na uczelni. Nie moge przeżyć, że omineło mnie takie długie spanie. Od 2 dni Ala budzi się tylko raz w nocy. Oby tak dalej!
Karolina facet niebył Ciebie wart, dupek z niego, a nie prawdziwy facet. Głowa do góry, tego kwiatu jest pół światu.
Aniu Julka cudna, włosy to ma boskie i jaka już duża. Ja to nie jestem wstanie spisać zasobu słów Ali, jest ich ogrom. I jeszcze jedno jesteś śliczna!!!!!!! Nie wyjeżdżaj mi tu z żadnym wielorybem!!!!! Jesteś piękna i kropka!!! Ja też chciałam Ali uszy przebić, ale Marcin się nie zgadza więc sobie odpuściłam.

tuliXpanek
05-05-2011, 14:43
Mam pytanie do dziewczyn posiadających zmywarkie. Poszukuje zmywarki do zabudowy o szerokości 60cm, możecie mi jakąś polecić? Ja to się nie znam zupełnie na tym, a wybór jest niesamowity...

AMSW
05-05-2011, 14:55
Tulipanek: a od kiedy Ala ma isc do przedszkola?

A co do zmywarki to ja mialam firmy Bosch i bylam baaaaaaardzo zadowolona, tyle, ze do nowej kuchni zdecydowalismy sie na urzadzenia Siemens i kupilismy zmywarke do calkowitej zabudowy tej firmy (a naszego Bosch Peter zawiozl do Pl, do mojego brata). Ale w sumie Bosch i Siemens to to samo, tylko na zewnatrz maja inny wyglad. My teraz mamy taka: Siemens SN66MO95EU, kosztowala ok. 650 Euro. Ma szuflade na sztucce (przydatna moim zdaniem), regulowana wysokosc koszykow (tez niezle jak sie ma cos duzego), zuzywa malo wody i energii - standardowy program potrzebuje 6,5 l wody i 0,95 kWh. Ma program, ktory dopasowuje sie do zawartosci zmywarki - tzn. sprawdza ile sie do niej wlozylo rzeczy, jak sa brudne i dopasowuje temperature mycia. Ma tez szybki program (trwa 20 min), specjalne suszenie, program do wyparzania butelek i smoczkow dla dzieci i jeszcze jakies cuda, ktorych pewnie nigdy nie uzyje:)

AMSW
05-05-2011, 14:59
A Ala to wiadomo, ze najbardziej chyba rozgadana jest posrod wrzesniowych dzieciakow:) Julia to zawsze spoznialska ze wszystkim byla i dlatego sie ciesze, ze ma taki a nie inny zasob slow, bo jednak dzieci wychowywane dwujezycznie pozniej startuja z mowieniem.

tuliXpanek
05-05-2011, 16:37
Aniu ja nie napisałam, że Ali słów nie zapisuje bo nie jestem w stanie po to, żeby umniejszyć zasługi Julki!! Broń Boże nie oto mi chodziło, jeśli tak zrozumiałaś to przepraszam. Julka dużo mówi zwłaszcza, że jest dzieckiem dwujęzycznym. Hyle czoła przed Julcią, że tak sobie świetnie daje rade z dwoma językami. Julka wcale nie jest w tyle z mówieniem, mojej kuzynki córka jest 2 miesiące młodsza od naszych dzieci i mówi tylko ja, mama, tata, daj, nie, tak, hau, a mojego szwagra córka ma 2,5 roku i praktycznie nic nie mówi tylko ble ble. A do przedszkola Ala idzie od września. A zmywarka fajna, ale za droga, nie na moją kieszeń. Myślałam o zmywarce takiej do 1800zł i to na raty.

arqo
05-05-2011, 19:51
No to moja Ala mówi mama, tata, baba, jaja, jajo, but , lis, dzik, lala, muu, beee, hau, kici, huhu, bam, nie ma, co to, chodź, Ala, opa, wzit, dada, brum, kic, am, bzz, br ... i jeszcze trochę innych zwierzątek naśladuje.

To fajnie z przedszkolem. Ja sobie mojej Ali nie wyobrażam. Ona lubi maleńkie dzieci i z takimi większymi też się bawi, ale z rówieśnikami, zwłąszcza jak chcą to samo co ona ma zabrać ( jak ma lalkę) to jest straszny wrzask. Tzn. w domu tak jest, bo na dworze zabawkami do piasku się dzieli.

Kurcze też mi się marzy zmywarka. To chyba oszczędność czasu i pieniędzy.. bo jak mi się czasem uzbiera wszystkiego to masakra.

magdapm
06-05-2011, 07:57
hej,
My mamy zmywarkę AMICA ZWA6648W, kupiliśmy ja z 4 lata temu, ale ja jestem bardzo zadowolona, nie pamiętam dokładnie ile daliśmy (ok 1200) - kupowaliśmy przez sklep internetowy bo tak był taniej o ok 200 zł niż w sklepach. Nie ma aż tyle programów co Ani, może stać osobno, ale ma też zdejmowany blat do zabudowy, posiada program mycia połowy jak jest mało naczyń. Marika oszczędność jest i to bardzo duża nam zwróciły się koszty w niecały rok i rachunki za wodę do tej pory mam niższe o 200 zł.
Tu masz link jak wygląda i opinie: http://www.ceneo.pl/1504032?se=X9kA8FK-qvto_EOvE_hvnD_H4ZjbMHZt&gclid=COeP6M_e0qgCFUIMfAodZgOJfA

Aniu tak mi się przypomniało że pisałaś o katarku Julii, nie wiem czy to alergiczny bo u nas też jest i większa część dzieci którą znal tego ma teraz taki katarek może tak działa na nie przejście z zimy w cieplejsze dni.

Ja jestem bardzo za takim placówką jak żłobki i przedszkola widzę po mojej Niuni że jej to służy.

Ja też planuje już od dawna przebić Weroni uszy - Andrzej już zapowiedział że sama pójdę jak chcę:)

Karola Tosia super, będziesz miała z nią wesoło bo nawet na zdjęciach widać chochliki w oczach;) Co do faceta no cóż lepiej teraz niż jak zacznie Ci bardzo zależeć.

Miłego dnia:)

tuliXpanek
06-05-2011, 08:10
cześć,
U Nas też Aluśka ma katar i też się zastanawiam czy to nie przypadkiem alergiczny, bo jak jesteśmy w domu to ma mały, a jak wyjdziemy na zewnątrz to leje się ciurkiem.
Ala dalej śpi, coś jej się poprzestawiało. Ja wstałam godzine temu zjadłam na spokojnie śniadanie, umyłam się i przegotowałam sie na korki z ang, mam dzisiaj.
Magda zmywarka fajna i cena super. Ja mam taki problem z Alą, że ona nie umie się bić, nieraz dziecko ją jakieś popchnie czy uderzy, a ona odsuwa się. Płakać też nie płacze, ale ucieka. Teściowa mówi, że takie dziecko nie da sobie rady w przedszkolu, bo nie umie się bronić. Co Ty o tym myślisz?

tuliXpanek
06-05-2011, 08:13
N\
To fajnie z przedszkolem. Ja sobie mojej Ali nie wyobrażam. Ona lubi maleńkie dzieci i z takimi większymi też się bawi, ale z rówieśnikami, zwłąszcza jak chcą to samo co ona ma zabrać ( jak ma lalkę) to jest straszny wrzask. Tzn. w domu tak jest, bo na dworze zabawkami do piasku się dzieli.
.

Jakbym czytała o swojej Ali, w młodszymi i starszymi bawi się super, a z rówieśnikami jest wojna o zabawki. Na szczęście to nasze przedszkole jest w systemie Montessori i jedna grupa zawiera dzieci w wieku od 1,5 roku do 4 lat więc mam nadzieje, że Aluśka nie będzie taki łobuz.

magdapm
06-05-2011, 08:45
Ja mam taki problem z Alą, że ona nie umie się bić, nieraz dziecko ją jakieś popchnie czy uderzy, a ona odsuwa się. Płakać też nie płacze, ale ucieka. Teściowa mówi, że takie dziecko nie da sobie rady w przedszkolu, bo nie umie się bronić. Co Ty o tym myślisz?

nie zgadzam się z Twoja teściową, u Weroni w grupie maksymalna różnica między dziećmi wynosi 4 miesiące, co do odsuwania jak będzie miała kontakt dzień w dzień z dziećmi to nauczy się że na pewne rzeczy nie wolno pozwalać; Weronia też tak ma że jak bawi się z nowymi dziećmi to się nie postawi (chyba że bardzo jej na czymś zależy, albo się wkurzy;)). Ja na Twoim miejscu nie zastanawiałbym się tylko puściła Alę do przedszkola, jeżeli będzie coś nie tak to na pewno zauważysz, poza tym są też panie-ciocie i one potrafią poprowadzić maluszka. Weź tez pod uwagę że prędzej czy później i tak będzie musiała iść do szkoły i wtedy może być znacznie ciężej.
Ja ma taki przykład z domu ja z bratem chodziliśmy do przedszkola, a siostra nie i widać między nami różnice w kontaktach i zachowaniu, poza tym ona długo płakała jak miała iść do szkoły (nie jestem psychologiem ale uważam że nam pomogło to że szybciej mieliśmy kontakt z rówieśnikami).
Osoby w wieku naszych rodziców są bardzo na nie takim placówką (nasi tez nie byli przekonani pomimo że mój Andrzej chodził do przedszkola, ale zmienili zdanie)

indra83
06-05-2011, 10:22
Cześć
My w sobotę zaliczyliśmy udanego grilla na działce, Staś biegał cały czas, kopał piłkę i wcale nie chciał jeść.
Ale Potem całą rodziną zaliczyliśmy jednodniową wirusówkę żołądkową. Stasia we wtorek tak bolał brzuszek, że cały czas płakał i byliśmy u pediatry, ale wystarczył espumisan i paracetamol. Już wszyscy wydobrzeliśmy.

Dziewczyny, dzieciaczki już takie duże i fantastyczne.
Tymek - z tym spojrzeniem nie odmówiłabym mu niczego
Alusia - Góraleczka wymiata
Tosia - jakie ma duuuuuuże oczi i bardzo do ciebie karolaina podobna
Adaś - chyba taka "mieszanka" mamy i taty? Postawny chłop na zdjęciach
Julia - nie wygląda zdecydowanie na swój wiek, ale chyba bardzo wyszczuplała i w górę wystrzeliła, już nie jest kluseczką:)

Tak to jest, że raz facet nas wkurzy, rak nasz wygląd. Zawsze coś.
Ja ostatnio też jakaś zdołowana chodzę, że taka stara baba, a cały czas pryszcze jak u nastolatki. Czasami wstyd mi wychodzić z domu.
Ja też myślę o zmywarce, moja mama kupiła teraz bosha (45cm) i jest w nim zakochana. Najpóźniej na gwiazdkę sobie sprawię, na raty. Postanowione:D

agatti
06-05-2011, 13:33
Tulixpanku, zazdroszczę przedszkola, u mnie w okolicy prywatne za przedszkole trzeba zaplacić od 900 zł w górę więc dla mnie na razie odpada a do państwowego to dopiero od 3 lat :(
Jeśli chodzi o zmywarkę to ja teraz kupiłam 60 -kę Boscha model BOSCH SMV 50E10EU. Nie ma tyle bajerów co Ani ale podobno porządna (polecił mi mój brat, ten co kuchnie projektuje). Ma ona fukcje 1/2 wsadu, kilka programów w tym ekonomiczny, suszenie, itp. Cena w sklepie internetowym ok 1700 z przeszyłką. Wszystkie sprzęty agd kupowałam przez internet. Mogę polecić Ci sklep electro market (kupiłam zmywarkę i lodówkę) oraz media market (kupiłam mikrofalę, piekarnik i okap). Oba bardzo profesjonalne.
Buziaki, zmykam pakować się dalej.
Pozdrawiam Was wszystkie!

AMSW
06-05-2011, 16:12
Hej!
Wrzucam Wam zdjecia z kuchni. I wyjasniam, ze rozwiazanie z firanka nie jest wersja ostateczna - musialam cos powiesic, bo mi ludziska do domu zagladaja:) Taca obok zlewu sluzy jako miejsce do odstawiania mokrych, umytych rzeczy. W wersji koncowej nie bedzie tam nic stalo - plyta granitowa bedzie tam wyfrezowana i woda bedzie splywac do zlewu. Te blaty, ktore widzicie to konstrukcja, na ktorej bedzie lezec plyta granitowa. Plyta indukcyjna polozona jest prowizorycznie na deseczkach, zeby sie mogla chlodzic/wietrzyc. Jak bedzie granit, to bedzie miala z dolu wystarczajaco duzo miejsca na cyrkulacje powietrza. Okap jest jeszcze z folia ochronna. Tekturki wzdluz sciany sluza jako ochrona przed zabrudzeniem - w wersji ostatecznej ma tam byc plyta ze szkla (mleczny kolor). Dziura miedzy szafkami to jeszcze nie zabudowany schowek na scierke itp. - bedzie sie wysuwac szyne, na ktorej bedzie wisiec scierka, recznik, rekawice do piekarnika i bedzie to zamkniete deska z uchwytem (taka sama jak fronty). Ten mniejszy "piekarnik" z szuflada pod spodem (po prawej) to mikrowela i pod nia bedzie tez zaslepka.
Pod plyta granitowa beda zamontowane swiatla LED (zeby zrobic atmosferke:)) A! No i jeszcze nie zdecydowalismy sie na rodzaj oswietlenia, ale prawdopodobnie bedzie na suficie jakis system szynowy, ktory oswietli mi powierzchnie przed oknem.
Matko! Ile jeszcze roboty! Chyba do konca zycia bedziemy cos tu robic:(

AMSW
06-05-2011, 16:13
Agatti: malo stresu zwiazanego z urzadzaniem i przeprowadzka Ci zycze!

AMSW
06-05-2011, 20:37
Aniu ja nie napisałam, że Ali słów nie zapisuje bo nie jestem w stanie po to, żeby umniejszyć zasługi Julki!! Broń Boże nie oto mi chodziło, jeśli tak zrozumiałaś to przepraszam.

Nie masz za co przepraszac, bo sie nie poczulam urazona.:D

AMSW
06-05-2011, 20:39
Ja nadal twierdze, ze ten ostatni katar u Julii byl zwiazany z pylkami. Pylki sie uspokoily i katar zniknal.
U nas dzisiaj byla piekna pogoda, jakies 24 stopnie. Jutro ma byc jeszcze cieplej a na niedziele zapowiadaja 30 stopni.:)

AMSW
06-05-2011, 20:40
Dobra, koncze ten moj monolog, bo sie nudno robi:)
Dobranoc i milego weekendu!

coyotek74
06-05-2011, 22:54
Hejka, melduje sie ze jestem.
podczytue was regularnie, a ostatnio niezle sie rozpisalyscie. Dzieciaczki na zdjeciach cudowne, Kasia ma racje, Julka faktycznie nie ma juz zadatkow na kluseczke.ja narazie zdjec nie mam jak wrzucic, bo....tak przed swietami odlozylam na chwilke ladowarke do laptopa ze teraz znalezc go nie moge. Pozostaje komorka, kuchnie Ani w zblizeniach obejrzalam - ladniutka, szczegolow niedoskonalych nie zauwazylam. Albo wzrok slaby, albo zblizenia nie te. Obejrze jeszcze raz jak juz poradze sobie z komputerem. Czekam jak maz cos wykombinuje.
co do slowek, to moj chlopak jest na szarym koncu - ulubione slowo to TATA,a potem na rowni mama, ate (bartek), ies (pies), ot (kot); aca (kaczka), ocia (ciocia) i NIE i TAK. i to juz koniec, cos tam jeszcze nieraz probuje, ale to juz po swojemu.
Na nocniku postepow nie ma, raz zrobi, raz ucieknie i zacznie robic w locie, ale nie jest zle jak juz zaczyna robic to wie ze robi i spokojnie konczy, jak siusia w wannie to lapie sie za siusiaka i pokazuje, wiec pomalu zaczyna rozumiec o co chodzi.

Z racji chodzenia do zlobka. I powrotow do domu o 17-18 ciezko uczyc siusiania regularnego. Narazie pieluch mam sporo, bo ostatnio kupilam w mega promocji 3 paczki to na troche na m wystarczy.

A z nowosci od dwoch dni spie z Julkiem w duzym pokoju, chlopak ma zmieniony materac na zwykly z gabki, bo ostatnio strasznie kaszlal jak tylko wlozylo sie go lozeczka i jest lepiej. Poza tym w tym pokoju jest wiecej przestrzeni,i nie ma okna wychodzacego na wielki dab, na ktory z kolei ja zle reaguje i powiem wam, ze ta kanapa nawet jest wygodna. :)
Karolaina facetem sie nie przejmuj, mize to nie ten, a moze ten tylko musi dojrzec do wielu jeszcze rzeczy. Jeszcze cale zycie przed toba. Panna z dzieckiem nie jestes, znaczy jestes ale taka z odzysku, daj sobie czas.

my mamy zmywarke electroluxa 45cm i jest rewelayjna, cicha wydajna, dla naszej 4 osobowej rodzinki w sam raz. / Tej wiekszej musialabym dluzej zbierac.poza tym nie mam niestety tak duzej kuchni jak Ania i najnormalniej w swiecie nuie mialabym gdzie jej wstawic.

Dobra, zmykam spac, oczyska same mi sie zamykaja.

ach i najwazniejsze, jade na wakacje sama z synkami ostatnie 2 tygodnie lipca do Wierzbowa, jak ktos bedzie w okolicy to mozemy sie spotkac, tylko ja niestety bede nie zmotyryzowana, ale na tym osrodku co bede meszkac jest wszystko na miejscu.

dobrej nocki....juz chyba wszystko wam powiedzialam....ja ostatnio zyje chorymi podwyzszami w zlobku, mam nadzieje ze to jednak nie przejdzie.

tuliXpanek
07-05-2011, 13:05
hej,
Aniu kuchnia piękna, taka elegancka. Co do kataru to mi też się że Ali katar to na tle alegricznym jest.
Agatti to faktycznie drogie przedszkola są u Was. Nasze wyniesie nas 360zl miesięcznie, w Lublinie natomist ceny przedszkola wachają się w okolicach 500, 700zł.
My dzisiaj jeździliśmy za zmywarkami, sprzedawcy polecają boscha albo electroluxa. Ale zdecydujemy się chyba na boscha takiego jak ma Agata, albo motel wyższego bo cena praktycznie taka sama, różni się 20zł. My nie możemy kupić w sklepie internetowym, a bardzo byśmy chcieli bo ceny dużo niższe, ale tak nie można na raty kupić.
Ala zasypia, a ja ide sie uczyć. U Nas pada deszcz i zimno, pogodna jesienna.
Miłego wekendu!

indra83
07-05-2011, 16:00
cześć
Ja kupowałam na raty w sklepie internetowym. W większości takich sklepów jest opcja rat. Ja kupowałam w sklepie electro, przez lucas bank. Najpierw można było sprawdzić ile wyniesie rata, a potem wypełniałam szczegółowy formularz i czekałam niezbyt długo na decyzję banku. Potem razem z zamówionym sprzętem kurier przywoził umowę do podpisania.

Carin
09-05-2011, 12:05
Witam Was dziewczyny,
widzę, że Wasze dzieciaczki sporo już mówią, mój Kubolec też prawdziwy gaduła, właściwie buzia mu się nie zamyka. Zaczyna składać zdania, sygnalizuje swoje potrzeby, a nawet robi mnie w konia (przykładowo mówi Ej, ej, ej i mnie szturcha aż się na niego nie spojrzę, a gdy już odwrócę do niego głowę udaje zdziwionego i mówi "TO NIE JA"). Osoby postronne mówią, że mówi bardzo wyraźnie i dużo. A rodzina skromnie, że to RODZINNE :D. ;-)

Czy któraś z was spodziewa się dzidziusia lub już się stara?

agatti
09-05-2011, 12:52
Hej hej!
Witaj Carin, miło że zajrzałaś :) U Ciebie wszystko ok? Mój Tymek to też zgrywus, mówi do mnie " kakaku" co znaczy "chłopaku" :p Ja czasami tak do niego mówię a on do mnie "kakaku" i tupie nóżką ;)
Co do dzidziusia to ja na razie nie planuję, może za rok, zobaczymy jak będzie z pracą. A Ty? Chcesz nam o czymś powiedzieć?;)
AMSW, kuchnia bardzo ładna, w białym lakierze jak u mnie. U mnie też miała być w podkowę ale w końcu odważyłam się na coś innego. Twoja kuchnia wygląda przytulnie, moja na razie jest jakaś "zimna" ale może dlatego że w niej jeszcze nie gotuje.
Tulixpanku, dobry wybór! Bosch to marka wiodąca wśród zmywarek i niezawodna.
Coyotku, nie przejmuj się że Julek mało mówi. Jak Ci się kiedyś rozgada to lawinowo :p

Jeszcze napiszę Wam o zdarzeniu w męża rodzinie. dziewczynka 2 m-ce starsza od Tymcia dostała rano drgawek, dławila się, leciała jej piana z ust, robiła się sina i dosłownie sztywniała na rękach. Wszyscy wpadli w histerię ale wezwali pogotowie. Atak ucichł i robią jej badania. Nie było żadnych sygnałów wcześniej, niczym się nie zadławiła, nie miała gorączki - ot tak z niczego. Przejęłam się tym bardzo...

tuliXpanek
09-05-2011, 13:38
cześć,
My większość czasu spędzamy na zewnątrz, pogode mamy cudną. Już prawie lato u Nas, w wolnej chwili ucze się. Jutro caly dzień od 7 niema mnie w domu, rano uczelnia, potem 2 godz przerwy i ide do lekarza wkońcu na cytologie. W domu będe pewnie dopiero kolo 18-19.
Aluśka robi sie nieznośna jeczy, wymysza wszystko płaczem, wszytsko na nie. Jeść niechce, zęby jej chyba ida, bo mówi, że zeby bolą.
Agatti kurcze może to atak padaczki był? Zabrali maluszka do szpitala? Robia jakieś badania? Dużo zdrówka dla dziewczynki!!!
Kasiu masz racje, faktycznie w większości sklepów internetowych można kupić na raty, Marcin mnie w błąd wprowadził. My narazie czekamy na dokument z Marcina pracy o zatrudnieniu, żeby móc wziąść na raty.
Carin fajnie, że sie do Nas odezwałaś. Napisz więcej co u Was. My mamy dylemat odnośnie drugiego dzidziusia. Ala idzie od września do przedszkola i zastanawiamy się czy nie sprawić sobie drugiego dziecka bo itak niewiadomo jak Alusia się zaklimatyzuje w przedszkolu, pozatym niema jak narazie perspektyw u mnie w mieście na prace w przedszkolu. Między czasie studia mgr więc zastanawiamy się intensywnie nad drugim potomkiem. Mamy jeszce ponad miesiąc do zastanowienia bo wtedy będzie wiadomo czy wkońcu skończyłam studia czy nie.
Uciekam póki Ala śpi coś porobić. Miłego dnia dziewczyny!!!

Carin
09-05-2011, 14:18
Agatti Hehehe :D Chłopaku :D to ja jak gryzę Kubę to mówi do mnie IĆ TY JOBAKU (Idz Ty robaku), albo JOBAK MIE GIZIE (robak mnie gryzie).

Poza tym u Nas wszystko dobrze. Na razie nie planujemy dzidzi choć mam takie dni, że bym chciała... Wiec myślimy, odkładamy i tak na zmianę.

Agatti gdyby nam sie takie cos przydarzylo... Nawet nie chce o tym myśleć...

arqo
09-05-2011, 21:42
Trzymam kciuki, żeby z dziewczynką było wszystko ok!!!
Ja ostatnio rozmawiałam z pewną babcią na placu zabaw i powiedziała, że jej wnuczka w Maji wieku ma białaczkę... (ale nie była a nią, tylko z drugim wnukiem, bo tamta mieszka w Irlandii).
Czasem zastanawiam się co z nami będzie (tzn. z ludzkością)?

Ja godzinę temu kupiłam auto. Ford Focus Kombi, 2002r.
Tylko teraz mi głupio bo gościa nie odwiozłam, nie pomyślałam ale już myslałąm, żeby Majkę położyć spać, a oni nie mieszkają daleko, koło 10min na nogach (przyjechał z córką). Ale jestem gapa...

Popołudniu jeszcze mieliśmy gości, tzn. były moje dwie koleżanki z córeczkami. Jedna z początku wrzesnia, tak jak nasze dzieci. Dużo słów powtarza, fajnie to słuchać.

tuliXpanek
10-05-2011, 18:58
cześć Dziewczyny,
Marika gratulacje zakupu. My dzisiaj kupiliśmy zmywarke:) Ciesze się jak dziecko:D Jutro mają przywieść.
Ja byłam dzisiaj poza domem od 7 do 19.15, padam na ryjek. Jeszcze byłam dzisiaj u gina, robił mi cytologie i usg i jestem cała obolała.
Kupiliśmy Aluśce flamastry i siedzi i pisze, co za błogi spokój:)

agatka1987
11-05-2011, 20:21
Hey! Aniu, kuchnia bardzo mi się podoba, bardzo ładna.
Agatti, przykra sprawa, miejmy nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.
Carin, fajnie, ze wpadłaś, my na razie nie planujemy dzidziusia, ja szukam pracy, ale raczej nie mam wielkich szans na znalezienie jej...
Mi jakoś poszły egzaminy,mam nadzieje, że do przodu...
Adaś ma nie wielki zasób słów, ale coś tam mówi i próbuje się z nami porozumiewać.
Adaś dziś wcześnie poszedł spać, bo króciutko spał w dzień.
Pozdrawiam;)

magdapm
12-05-2011, 10:34
hej,
Aniu ja też nie zauważyłam niedoróbek i musiałam się ostro wpatrywać o czym piszesz:) a kuchni można Ci pozazdrościć:)
Ewylynka miło że się odezwałaś, może napiszesz coś więcej o tych zmianach?? u nas z nocnikiem jest tak, że Weronia woła ale nie zawsze chce usiąść, ale nic na siłę poczekam jeszcze trochę.
Aga jak zmywarka?
Marika gratulacje zakupu, my też mamy forda tylko mondeo, bardzo wygodne samochody - teraz chwile mieliśmy pożyczonego mercedesa takiego małego i masakra ciągle się o coś uderzałam;)
arqo Czasem zastanawiam się co z nami będzie (tzn. z ludzkością)?
Też czasami dopada to pytanie, zwłaszcza jak słyszę o kolejnej tragedii, ale jeszcze nic mądrego nie wymyśliłam.

Ja ostatnio mam mało czasu bo o dziwo teraz pracowałam od rana po 8 godzin:eek: i popołudnia były dla Andrzeja i Małej. Dobrze jest wrócić na swój sklep:) Jutro mam rozmowę o awans, zobaczymy czy coś z tego wyjdzie:o
Weronika ma ostatnio humorki, chyba sprawdza na ile może sobie pozwolić, powiem Wam że ostatnio coś ją napadło i godzinę krzyczała, jak tylko słyszy słowo "nie wolno" to krzyk - nie wiem skąd jej się to wzięło bo wcześniej miała zabraniane i takiej reakcji nigdy nie było, dopiero od ok 2 tyg. (czyżby wchodziła w "bunt dwulatka"?)

tuliXpanek
12-05-2011, 13:20
Dzień Dobry:)
Ja każdą wolną chwile spędzam na nauke, już mi głowa paruje.
Chodze ciągle niewyspana, Ala znowu budzi się kilka razy w nocy.
Aluśka znowu ma bunt jedzeniowy, niewiele je. Dzisiaj np zjadłam tylko 100g serka wiejskiego i jedną parówke bez chleba, a jest godzina 14.
Magda ja też mam tak samo z Alą. Wrzeszczy, płacze jak jej się czegoś zabroni. Pewnie Nas dziewczynki sprawdzają:) Co do zmywarki to wczoraj przywieźli, ale hydraulik dopiero przyjdzie podłączyć ją w sobote więc dopiero wtedy ją wypróbuje.
Agatko ja też szukam pracy, ale nic nie moge znaleść. A w przedszkolu to już wogóle niema szans.

arqo
13-05-2011, 21:45
Ala dzisiaj nie spała w dzień...

Zmykam prasować!

arqo
13-05-2011, 21:51
Aniu dopiero teraz obejrzałam zdjęcia kuchni - śliczna i taka w sam raz, chyba nie za duża nie za mała :)

tuliXpanek
15-05-2011, 18:46
cześć,
Zagląda tu jeszcze ktoś?
Sobota mineła mi na nauce i spacerach z Alusią bo pogode mieliśmy piękną. Dzisiaj byliśmy na targach ogrodniczych, oglądaliśmy kwiatki do ogrodu, altanki itp, potem był brat Marcina z rodziną. Później powtarzałam materiał bo jutro ide na egzamin. Trzymajcie kciuki.
Aluśka ok, łobuzuje jak zwykle. W nocy śpi lepiej, ale itak jest kilka pobudek. Z jedzeniem dalej kiepsko.

karolaina
15-05-2011, 19:22
Hejka

Ja w końcu połączona ze światem. Masakra nie wiem w co mam wsadzić ręce. Nie sądziłam że ściany są w tak kiepskim stanie. pierwsze 3 dni to było zrywanie tapety i szpachlowanie, potem 2 dni szlifowania. potem grunt i dopiero farba. Ehh w piątek skończyliśmy w południe a wieczorem żeby było mało pralkę szlag trafił... i jutro mają przywieść nową. I ani posprzątać, ani nic bo jutro od nowa bałagan. Mam już dosyć remontów na kilka lat. Pył po szlifowaniu do tej pory mi wychodzi.

Tola ok, szaleje szaleje wszędzie Jej pełno. Coraz wiecej gada. Dzisiaj podłapała słowo jaja i powtarza w kółko jajajaja

uciekam, bo neta mi wywala cały czas i nie wiem czemu :(

Miłego wieczoru :)

Tulipanek trzymam kciuki

indra83
16-05-2011, 06:29
Cześć
My sobotę mieliśmy ładną pogodę, ale wczoraj padało cały czas, a bylismy na pierwszej komunii u mojej chrześnicy. Nie zmieściliśmy się w kościele i poszliśmy na kawe do moich rodziców, zeby nie stać na deszczu ze Stasiem,a potem na przyjęcie do restauracji. O 15 wróciliśmy do domu, bo Staś już płakał ze zmęczenia, a nie było go jak tam połozyć i potem spał do 18, a dziś już od 5 szaleje. Nie mogę pozwalać na takie późne spanie w dzień.

Dziś mamy wizytę u urologa w Olsztynie na 14, więc tez dzien nam się rozreguluje.


Tulipanku - trzymam kciuki, dzielna jesteś, ja muszę napisać pracę ok. 25 stron i nie mogę ruszyć z nią, a muszę w tym miesiącu już choć część stworzyć.

coyotek74
16-05-2011, 22:52
Cześć dziewczynki, widzę że nie tylko ja jestem mocno w niedoczasie :) Aga trzymaj sie kochaniutka, zdolna jesteś, ze wszystkim sobie dasz radę.

Ja ostatnio wychodze rano, podczytuję net w autobusie, jak jest w miare luźno, biegam pomiędzy autobusami/tramwajem byle szybciej i do przodu. Wychodzę z pracy koło 15-16, po Julka jestem między 16 a 17 i siedzimy na placu zabaw w żłobku, fajnie że można tam się z dzieckiem bawić, pusto, pojedyncze bobasy tylko niekiedy.
Julek coraz większy łobuziaczek się robi, waży ponad 13kg, ale z jedzeniem zrobil się już bardziej wybredny, byle czego do ust nie weźmie. :)
Na posiłek jak ma do wyboru zupkę i pistacje....wybierze pistację i po[pije sokiem jabłkowym. Porażka, trzesię głową, że nie i możesz na rzęsach stawac, a on i tak zje tylko to na co sam ma ochotę. Na sniadanko przed żłobkiem nadal je kaszkę, wieczorem już kanapki i herbatkę.
Po żłobku daję mu bułeczkę( kajzerkę) + wodę niegazowaną.W domu cycusia, na noc też, ale to już bardzie takie pieszczoty i do 4 mniej więcej śpi.

Indra u nas też weekend pod znakiem deszczu, ale i tak na spacer poszlismy, bo dom by nam łobuziak rozniósł.
Dziś przebierałam ciuszki swoje i młodego. Sobie wyjełam letnie, jemu ciut większe, a te małe bodziaki już pochowałam.

Co do nocnika, to Julek zdecydowanie nie gotowy. Przyjdzie jeszcze na chłopaka czas.


Dobra zmykam spać, całuję was dziewczynki i miłego, spokojnego tygodnia.

Aga

tuliXpanek
17-05-2011, 12:02
Hej,
Ala chora, wymiotuje i mówi, że ją brzuszek boli.
Wczoraj na uczelni nic nie załatwiłam, bo babka była na konferencji więc niemiała jak mnie przepytać, dzisiaj miałam iść,ale Alusia pół nocy wymiotowała więc niemiałam serca jej zostawić. Od jutra znowu maraton na uczelni.
Dzięki dziewczyny za kciuki, trzymajcie dalej przydadza się napewno.
Kasiu i jak tam wizyta u urologa?
Karolina współczuje remontów, wiem co do znaczy. Prędko się nie zdecyduje na kolejny.
Aga z JUlka to kawał chłopa. Jest co nosić. Ala też zrobiła się wybredna z jedzeniem, niewiele chce jeść. I jest jak u Julek jak powie nie to nie i za żadne skarby nie zje.
uciekam bo Ala probuje siadac na laptopa.

indra83
17-05-2011, 14:54
Cześć
Byliśmy u urologa i dostalismy skierowanie do szpitala na 7 czerwca, już się denerwuję, ale chyba lepiej to zrobić, jak Staś jest malutki. Nie będzie pamiętał. na szczęście to tylko korekta napletka, cewka moczowa jest ok, więc tylko skrócą mu nadmiar skóry i na 3 dzień puszczą nas do domu.

Staś też koło 13,5kg waży,ale on je wszystko. Ostatnio nawet flaki pałaszował.


Ewelina - Paula ma bardzo zadziorną minę:)

coyotek74
17-05-2011, 22:50
Kasiu, mój starszy chłopak mial w wieku bodaj 6-7lat odciągany napletek. Tzn to był taki zabieg chirurgiczny polegający na miejscowym znieczuleniu i podcięciu skórek skalpelem. On nic nie pamieta, ale mój były wspominał, że jak zobaczył do jakiego momentu lekarz ociągnął mu ten napletek to aż go skręciło.Od małego przemywaliśmy mu siusiaka, odciagaliśmy, a i tak trzeba w końcu było to zrobić chirurgicznie. Tylko dzieciak się namęczył.Może lepiej wcześniej niektóre rzeczy robić.
Trzymaj się kochaniutka.

Ewelinka, Kasia ma rację, łobuziaka w domu hodujesz :)

My dziś byliśmy w kinie, tzn ja z chłopakami, bo mój mąż dostał zaproszenie podwójne na Delfin Plum (nie polecam). Pojechalismy zaraz po żłobku (bo na 19) autobusem, potem w metro się przesiedliśmy i już byliśmy w kinie. Julek był na dostawkę, ale i tak usiedliśmy zajmując 3 miejsca bo było luźno.Julek miał w sam raz miejsca by się ganiać nam pod nogami. Zaczepiał dzieci z tyłu, wymiatał popcorn na ziemię i potem zbieral go namietnie z powrotem do pudełka. Przepychał pomiędzy siedzeniami butelkę plastikową i otwierał i zamykał z hukiem krzesło, śmiejąc sie przy tym szatańsko. Dobrze, że sala pełna dzieci to nikt na niego nie zwracał uwagi. Sean się skończył po 70minutach z hakiem i cale szczęście, bo ktoś wpadł na pomysł zrobić bajkę umoralniającą. Przy tym prawie wcale nie zabawną, z nikłym wątkiem. No nic fajnie, że wyszlismy, nie ma co narzekać, metrem i autobusem też wróciliśmy i Julek po przebraniu w piżamę poprostu padł.Może noc przespi całą.
Ja kończę właśnie śnaidanko do pracy, koszulę starszakowi wyprasowałam na jutrzejszy test predyspozycji i zmykam spać.

Ale wizytę w kinie polecam, choćby dl tych trzaskających foteli :D

tuliXpanek
19-05-2011, 14:14
hej:)
Wpadłam się pochwalić, że dostałam dzisiaj 4 z zaliczenia z ćwieczeń i 5 z egzaminu. Od poniedziałku znowu maraton, jutro ide tylko na korki z ang.
Alusia coś znowu podupada na zdrowiu, dzisiaj ma biegunke. Niechce nic jeść, pić. Ja jeszcze nie widziałm jak sprawa się ma z tą biegunką, bo jak wróciłam to już Alusia spała, jak narazie nic nie wskazuje na to, żeby coś z brzuszkiem się działo. MOże to tylko chwilowe problemy były.
Kasiu im wcześniej będzie ten zabieg tym lepiej. Staś szybko zapomni o wizycie w szpitalu.
Aga ja to chyba bałabym się iść z Alą do kina, Ali wszystko szybko się nudzi, pewnie zaraz chciałaby wychodzić.
Co kupujecie dzieciaczkom na Dzień Dziecka? Ja niemam pomysłu. Ali ulubionym zajęciem jest teraz rysowanie, ostatnio nawet malowała w przedpooju po ścianie. A jak jej powiedziałam, że nie wolno to Ala na to "w pokoju nie wolno". i ma racje, bo zawsze jej powtarzałam, że nie wolno w pokoju po ścianach malować, a ona pomalowała w przedpokoju tak gdzie jej zdaniem już wolno. A do rysowania sprzęty ma tzn kredki, flamastry, bloki itp.

indra83
19-05-2011, 19:47
Tulipanku - gratulacje, zdolniacha z Ciebie
Coyotku - u Stasia napletek jest zbyt długi, a nie przyrośnięty, tak mu zwisa, a żołądź jest dosyć głęboko schowany w środku. Chirurg będzie mu musiał odciąć ten nadmiar, żeby kończył sie tam gdzie trzeba. W szpitalu mamy spędzić trzy dni, jednego dnia przyjmują, drugiego zabieg w pełnym znieczuleniu, a na trzeci dzień wypuszczają do domu. wiem, ze mogę na noc odpłatnie wynająć materac, żeby się przy łóżku dziecka położyć, ale jeszcze bedę dzwonić na oddział, żeby się szczegółów dowiedzieć.

Ja nie mam pojęcia co kupić na dzień dziecka, od moich rodziców Staś dostał piaskownicę, będziemy ją instalować na naszej działce nad jeziorem. Ja widziałam w biedronce takie wielkie wywrotki, sa aż do 150kg. Staś oszalał na jej widok i ledwo go odciągnęliśmy w sklepie, ale jeszcze się zastanawiam, bo nie mam gdzie takich dużych rzeczy trzymać.

arqo
19-05-2011, 20:49
Cze dzioszki :)

Tulipanku gratuluję!!!

Do nas jutro przyjeżdża Artur, ciekawe jak Ala zareaguje, bo jak rozmawiają na skype to tylko tata i tata :rolleyes:
ale pewnie nie będę miała na nic czasu przez najbliższe dni, życzę więc miłego weekendu!!!

agatti
19-05-2011, 21:37
Witajcie! Nie zaglądałam kilka dni i naprawdę stęskniłam się za Wami :o
Mam już net radiowy w nowym domu i ładnie działa więc może teraz poprawi się moja frekwencja.
Ostatnio nie wiem w co ręce włożyć i w ciągu dnia oczy same mi się zamykają. Tymoteusz jest chory, chyba pierwszy raz poważniej. Ma zapalenie gardła i bierze antybiotyk od poniedziałku ale tak go zatyka przy kasłaniu, że masakra. dzielnie bierze lekarstwa i ogolnie z dnia na dzień poprawia mu się ale na początku wyglądał okropnie: cieknący nos, kaszel, czerwone podkrążone oczy. Do tego ciągle mówił, że boli go "kak" czyli siusiak i okazało się, że robi mu się jakieś zapalenie. Maść pomogła ale lekarka kazała zdecydowanie odciągać skórkę i szorować napletek. Na razie nie odważyłam się ściągnąć mu tak mocno ale będę musiała.

W nowym domu już troszkę się zaklimatyzowaliśmy i naprawdę dziewczyny ...czuję, że żyję!!! Mam duży przestronny dom, nowocześnie urządzony tak jak chciałam, 2 piękne tarasy na których Tymek spędza prawie cały dzień. Podlewamy trawę przed domem, przechadzamy się sadem który mam tuż za domem, podziwiamy śpiew ptaków. Mamy spokój i ciszę.Odwiedza nas rodzina, prawie codziennie ktoś u nas jest. Tymek zajmuje się sam sobą, biega przed domem albo w domu ciągle coś sobie wynajdzie, ja jeszcze porządkuję rzeczy i kończymy z mężem niedokończone drobiazgi.
Wieczorami cieszymy się sobą, bo wreszcie mamy sypialnie bez telewizora. Tymek pokochał swoje łóżeczko i zasypia przy czytaniu bajki (to jest u nas totalna rewolucja). Ogólnie to jakoś mi tak fajnie, że aż boję się zapeszać ;)
Jedynie mogę narzekać na nadmiar pracy w "pracy", bo muszę przygotowywać masę paierów do banku do kredytu w spółce w której pracuję i poświęcam mnóstwo czasu na wykonywanie różnych telefonów i tworzenie dokumentów ale mam nadzieję, że niedługo to minie. Ciężko jest wychowywać dziecko i jednocześnie pracować nie korzystając przy tym z pomocy innych osób ale jakoś daję radę :)
Ale naskrobałam. Podczytam Was w wolnej chwili. Dobrej nocki!

karolaina
22-05-2011, 21:25
Hej!

Mam nadzieje, że przez te ciepłe dni forum nam nie zaniknie??

Ja dzisiaj wyglądam jak rak, a tylko dlatego, że zrobiłam sobie weekend bez Toli ze znajomymi. Pojechaliśmy do domku w lesie znajomego w 7 osób wczoraj koło 14 i do 17:30 była super pogoda,a później do 23 burza (grzmiało i błyskało się wszędzie [superrrr było]) pomimo tej pogody była niezła zabawa. Niestety musieliśmy wszyscy zostać bo nie było nikogo kto mógłby prowadzić 3 samochody hehe. Ubaw po pachy, gdy podczas deszczu i burzy lataliśmy z metalowym rusztowaniem od domku- namiotu żeby go złożyć. Każdy przemókł, ognisko się nie paliło jedynie grill. Dopiero rano zjedliśmy wszystko co mieliśmy, a później pojechaliśmy nad zalew i przez 2 godz opaliłam się na różowo a nawet na czerwono buuu
Jednym słowem super wypad. Trochę odpoczęłam.

Tola ostatnio zrobiła się bardziej "dorosła" można się z Nią dogadać.
Od kilku dni opuszcza drzemki w dzień ale za to godz 19 i już śpi a wstaje koło 8:30-9.
I najważniejsze dostałyśmy się do żłobka! Muszę jeszcze zaświadczenie dostarczyć z pracy, ale ważne że od września pójdzie do dzieci :)

Wstawiam zdjęcia Toli:
1. Szaleństwa z moją mamą w naszym "nowym" pokoju
2. U znajomych za domem na trawie :)
3. i 4. Tola z koleżanką na placu zabaw- wtedy przekonała się że piach nie gryzie hehe
5. Z cyklu minek- Oo a co to?

Ale nadrukowałam... uciekam odespać noc
Milej nocki!

magdapm
23-05-2011, 09:06
hej
przez ostatni tydzień cierpiałam na brak czasu i snu, ale podczytywałam Was regularnie ;)

Dużo czasu spędzamy na dworze bo jak tylko odbieramy Weronie o 15:30 ze żłobka to idziemy na "buja" i tam siedzimy do 18:30-19. Jak Mała zaśnie to nie wiem za co mam się zabrać i tak co wieczór. Teraz będę miała zmiany popołudniowe to chociaż nad domem zapanuje;)

W zeszłą sobotę byliśmy nad jeziorem w domku i było super, Weronia się wybawiła i padła nam dopiero przy grillu ok 21, a w tę sobotę byliśmy na weselu i jak weszła na parkiet o 18 to zeszła o 21:30. Jak orkiestra robiła przerwy w graniu to musieli puszczać jej muzykę bo ona i tak zostawała na parkiecie i wszyscy się dziwili ile ona ma energii i siły. Jak będę miała fotki to Wam pokażę nawet Panna Młoda przez chwilę zeszła na drugi plan. Zasnęła ok 22 a o 7 już była na nogach.

Dziewczyny wysłałam Wam adresy, jakby któraś jeszcze była chętna to napiszcie mi na priv swój adres, a dołączę do mini książki adresowej naszej grupy:)

arqo
23-05-2011, 09:34
cze dziewczyny!
ja tylko zostawiam mały ślad po sobie, bo do srody mamy tatę w domu, także musimy to wykorzystać :)
buziaki wielgaśne !!!

AMSW
23-05-2011, 19:10
Witajcie!!!
Zyjemy, tylko mamy piekna pogode i ciagle jestesmy na zewnatrz. Peter jest od tygodnia w slonecznej Hiszpanii i wraca dopiero w piatek w nocy. Jakos sobie daje rade, ale padam jak mucha wieczorami. Pare nocy bylo kiepskich - Julia budzila sie ok. 3 i nie spala tylko kwekala i poplakiwala. Po 3 takich nocach nie wytrzymalam i dalam jej w nocy czopek. Po godzinie placzu padla i spala do 9 rano. Zaczelam jej znowu dawac osanit, bo wydaje mi sie, ze to wychodzace 5 jej tak dokuczaja. I jakby klopotow bylo malo, to wymyslilam sobie, ze pozbedziemy sie smoczka - glupi pomysl mialam:( Dzisiaj Julia przez 2 godziny walczyla w hamaku i nie zasnela! Pierwszy raz od kiedy zyje nie spala w ciagu dnia, a ostatnimy czasy jej drzemka trwa 4 godziny! Nocne spanie zaczela 10 minut temu, po 20 minutach krzykow i placzu. Zasnela dopiero jak ja wzielam na rece. Jak jutro nie bedzie chciala w ciagu dnia spac to kapituluje i dam jej smoczek, bo sie wykoncze:(
Zdarlam ostatnio tapety w duzym pokoju (ostatni do tapetowania) i czekam teraz na natchnienie, zeby zaczac tapetowac.
A! Julia ma 2 kolaczyki. 8 maja moja siostrzenica przebila jej drugie ucho - trzymalismy ja w trojke!

Karola: czyli juz po remocie? Wrzuc fotki! Tola boska - oczyska ma do zakochania!
Agatti: dawaj zdjecia domku, kuchnia juz gotowa to sie pochwal:)
Madzia: ja Cie podziwiam, ze Ty dajesz rade - praca, dom, rodzina... A jak tam po rozmowie w sprawie awansu???
Arqo: pakujesz sie juz?

Ja tez mysle, ze ladna pogoda przyczynila sie do tego, ze na forum zrobilo sie pustawo.
A moze ja Was troche "pobudze" do pisania?
Czekam na wyniki krwi, ale wszystkie znaki na niebie mowia, ze Julia bedzie miala rodzenstwo. W piatek bylam u gin, zrobila mi usg, ale nie bylo zbyt wiele widac. Macica powiekszona, w jednym rogu bardzo ukrwiona. Moja gin "odessala" mi troche krwi i wyslala do lab. Robilam test i wyszedl pozytywny, gin mowi, ze wg. niej to ciaza - tylko przez stres, przeprowadzke i nieregularny okres nie mozna sie zdac z obliczeniami na moj ostatni okres.
Zobaczymy co lab przysle.

I tym optymistycznym akcentem zegnam sie na dzisiaj - ide skrocic firanke w sypialni, bo jest o pol metra za dluga i wkurza mnie jej widok.:)

magdapm
23-05-2011, 19:40
Czekam na wyniki krwi, ale wszystkie znaki na niebie mowia, ze Julia bedzie miala rodzenstwo. W piatek bylam u gin, zrobila mi usg, ale nie bylo zbyt wiele widac. Macica powiekszona, w jednym rogu bardzo ukrwiona. Moja gin "odessala" mi troche krwi i wyslala do lab. Robilam test i wyszedl pozytywny, gin mowi, ze wg. niej to ciaza - tylko przez stres, przeprowadzke i nieregularny okres nie mozna sie zdac z obliczeniami na moj ostatni okres.
Zobaczymy co lab przysle.

GRATULUJE i trzymam kciuki oby wyniki były pozytywne:)
Na wyniki czekam do połowy czerwca może szybciej, ale nie nastawiam się na awans bo rozmowa była co najmniej dziwna.

Aniu czy Twój adres też dołączyć do naszej mini książki adresowej??

kala8
23-05-2011, 20:58
Witajcie!!!
A moze ja Was troche "pobudze" do pisania?
Czekam na wyniki krwi, ale wszystkie znaki na niebie mowia, ze Julia bedzie miala rodzenstwo. W piatek bylam u gin, zrobila mi usg, ale nie bylo zbyt wiele widac. Macica powiekszona, w jednym rogu bardzo ukrwiona. Moja gin "odessala" mi troche krwi i wyslala do lab. Robilam test i wyszedl pozytywny, gin mowi, ze wg. niej to ciaza - tylko przez stres, przeprowadzke i nieregularny okres nie mozna sie zdac z obliczeniami na moj ostatni okres.
Zobaczymy co lab przysle.

I tym optymistycznym akcentem zegnam sie na dzisiaj - ide skrocic firanke w sypialni, bo jest o pol metra za dluga i wkurza mnie jej widok.:)

AMSW gratulacje :D super , no to będzie mała różnica wieku między Julką a drugim dzidziusiem :)

coyotek74
23-05-2011, 22:35
Aniu, trzymam kciuki za chłopaka :)za jednego oczywiście :D

Ja z jednej strony bym chciala jeszcze bobasa, a z drugiej strony boję się, że nie damy już rady z kolejnym bobasem....choć gdyby to była dziewczynka :) żartuję, dwoje łobuziaków wystarczy.

marlenka1863
24-05-2011, 08:09
Witajcie... my również z września dużo zdrówka życzymy i zapraszam na mój profil pozdrawiam gorąco i czekam z niecierpliwością na nowe znajomości

AMSW
24-05-2011, 13:39
Witajcie!
Wlasnie dzwonila asystentka mojej gin - testy z lab potwierdzaja ciaze.
Czyli zamiast zaplanowanego chudniecia bede sie robic okragla jak pilka:)

AMSW
24-05-2011, 13:40
Czesc Marlenka! Napisz cos wiecej o sobie i rodzince.

tuliXpanek
24-05-2011, 14:50
cześć,
Aniu gratulacje:) fajnie, że JUlka będzie miała rodzeństwo. My przestaliśmy się zabezpieczeń, ale narazie omijamy dni płodnie, za miesiąc zaczniemy się starać na poważnie jak będzie wiadomo co z uczelnia, czy zakończe rok czy nie.
Agatti ciesze sie, że mieszka Wam się dobrze. Na swoim zdecydowanie lepiej niż z teściami. Dużo zdrówka dla Tymka!!! Pokaż nam zdjęcia wnętrza domu.
Karolina fajnie, że możesz sobie pozwolić na wypady ze znajomymi, zawsze to jakieś oderwanie od codzienności. Tosiulka jak zwykle urocza.
Magda tancerka Ci rośnie:) Trzymam kciuki za awans!!!!!!
Marlenka witaj w naszym gronie. Napisz coś o sobie i synku.
Ja ciągle coś robie, to nauka, to Ala, to dom. Brakuje mi czasu na wszystko zwłaszcza na sen. Zaliczam powoli przedmioty,ale niestety brakuje mi czasu na ang i cienko ten egzamin widze. Coś czuje, że znowu nie zdam.
W wekend chorowałam, jelitówke miałam. Myślałam, że umre.
Alusia łobuzuje, ostatnio niechce sama spać, chce się tulic. Zęby jej się krzywe robią od smoczka. Niema jeszcze 3, a ijuż krzywe 2 się robią.

Skoczek
24-05-2011, 15:12
Aniu moje gratulacje!!! Super wiadomość. Julia będzie miała wkrótce rodzeństwo, zacznie się dzielić, ładnie bawić, a Ty będziesz miała podwójny bałagan w domu :p

indra83
24-05-2011, 18:00
Aniu - gratulacje, fajnie, że tak szybko Wam się udało, a jaki to etap ciąży? Chyba bardzo wczesny? Napisz koniecznie, jak już będziesz znała termin.

Ja też już ledwo dyszę, praca, potem Staś, a wieczorami piszę pracę. W pracy tylko dochodzą mi nowe obowiązki.

AMSW
24-05-2011, 20:14
Dzieki dziewczyny!
W sumie to sama jestem jeszcze w szoku:) Nie myslalam, ze tak szybko sie nam uda - po 3 latach czekania na Julie teraz tak szybko sie wszystko potoczylo.
Z okresu termin mi wychodzi na 16 stycznia, Czyli zaczelam 7 tydzien. Na usg niewiele bylo widac, ale tak samo bylo z Julia. Poszlam do gin w 6 tygodniu i tez nic nie bylo widac, a 3 tygodnie pozniej bilo serducho. Nastepny termin u gin mam za 3 tygodnie, 14 czerwca.
Peter sie bardzo cieszy a ja sie boje, bo nie mam pojecia jak sobie dam rade i czy w ogole sobie dam rade.

A mialam takie piekne plany, zeby sie odchudzic na to wesele w lipcu i zaskoczyc rodzine fajna figura. No i ich zaskocze - brzuchem, bo pewnie za miesiac juz cos bedzie widac. Z Julia od 3 miesiaca nosilam spodnie ciazowe, bo w normalnych bylo mi za ciasno.

Julia spi od 15 minut a ja ide umyc okno w duzym pokoju.

P.S. Dalam za wygrana ze smoczkiem. Wole zeby Julia spala w ciagu dnia, a bez smoczka nie potrafila zasnac.

Tulipanek: a ile Ala uzywa smoczka, tzn. ma go czesciej w buzi niz tylko do spania?

karolaina
24-05-2011, 20:16
AMSW Gratulacje!! fajnie że Julia będzie mieć rodzeństwo :) i tak jak i Skoczek pisze będzie radośniej i więcej do sprzątania. A wagą się nie przejmuj!!!!!! ok??
A tak między nami, czasem chciałabym mieć znowu taki maleństwo :( ale nie z kim itp

zdj z pokoju wstawię jutro bo teraz Tola śpi i jest już ciemno :p

Milej nocki!!

agatti
24-05-2011, 22:04
Hej Hej!
Widzę, że tu dzisiaj takie newsy, że ho ho!
AMSW, gratuluję ogromnie!!! Jednocześnie trzymam kciuki za pomyślną ciąże! Ale super wiadomość! Dzięki Twoim relacjom przypomniemy sobie jak to było ;) Też ostatnio tak myślałam, że Tymek byłby przeszczęśliwy gdyby mial rodzeństwo, bo aż pieje do małych dzieci ale musi troszkę poczekać.
Tulixpanku, mój synek podobnie jak Ala gada i gada bez przerwy. Zasób słów ma już tak duaży, że nie sposób spamiętać. dzisiaj zaskoczył mnie, gdy spytałam go jaki to ptak (koło domu był) a on na to "wóbel" a potem mówi "kuk" (kruk). Potem pytam jakie jeszcze zna a on "kułka" (kukułka), "dziecioł", "kolka" (sikorka). Normalnie małym mądrala jest, pamięta nazwy które usłyszał zaledwie jeden raz. Gdy byłam z nim w przychodni nikt nie chciał uwierzyć, że ma 1,8.
Też był moment, że rozrabiał ale teraz jest lepiej. Za to moi bracia uczą go np. kopać z kolana, uderzać z główki, pokazywać :fak" itp. On łapie to w mig i bardzo mu się to podoba :o
Argo, zdaj relację z wizyty tatusia gdy już znajdziesz chwilkę.
Magda, dziewczynki to jednak bardziej rwą się do tańca. Mój synek tańczy unoszać rękę do góry jakby uderzał - to jego taniec :rolleyes:

Teraz pochwalę się moim królestwem ;)
W kuchni brak jeszcze fug między plytkami, będą jeszcze światełka led i różne inne bajery ale to szczegóły. W dalszym planie na zdjęciu z szafą widać salon. Sypialnia nie zmieściła mi się cała więc tylko łóżko widać. Tarasy są 2 duże na których buszuje Tymcio. Muszę zrobić zdjęcie calych bo tutaj mało widać.

AMSW
25-05-2011, 07:31
Agatti: dom przepiekny!!!!!!!!!!!!

tuliXpanek
25-05-2011, 11:14
cześć,
Ja dzisiaj od niepamiętam kiedy jestem cały dzień w domu, nie licząc oczywiście wekendów. Dostałam wczoraj okres, zle sie czuje brzuch mnie boli.
Agatti dom przepiękny, taki przestronny i jaśniutki! Cudny! Oj to będzie drań mały z Tymka jak go bracia nauczą takich rzeczy:) Oj Ala to też papka strasznie. Ostatnio siedzi w piasku i mówi"ciocia Marta dzidzia w brzuchy, Ala ma dzidzia w brzuchu, popatrz(i odwraca się do mnie i wypina brzuch), Ala ma duży brzuch i dzidzia, mama nie ma dzidzia". Ale się uśmiałam. Ala też zna ptaki i je rozróżnia, ale tylko kukułke, bociana, wrone, sowe, gołębia i dzięcioła. Sowe i dzięcioła to tylko w książeczkach bo na żywo niema gdzie zobaczyć.
Aniu a masz już jakieś objawy ciążowe i "skutki uboczne"? Ala smoczka ma do spania i czasem w dzień, jak już się nie da z nią wytrzymać. Trudno jej zabrać np po spaniu, jak zapomni to jest spokój,a wcześniej to jest darcie, że chce. Aniu a rade sobie dasz z dwójką dzieciaczków:) Julka już będzie dużo to będzie Ci pomagać. Jesteś zaradna dziewczyna i dasz sobie rade napewno!!! Będzie Ci łatwiej dzieciaki będą w miare w zbliżonym wieku, zajmą się sobą a Tyu będziesz miała więcej czasu dla siebie i męża.
Kasiu dużo sił życze i wytrwałości!!! Obie damy rade, byle do wakacji:)
Miłego dnia:) U Nas pogoda fajna, bo niema upału strasznego.

karolaina
25-05-2011, 18:54
Agatti Kuchnia super nawiasem mówiąc zawsze mi się takie podobały jak Twoja i Ani, ale ja mogę jak na razie pomarzyć.
Tulipanek U mnie Tola ma podobnie ze smoczkiem czyli do spania i podczas mega marudzenia w dzień. Ale jak na razie ma proste ząbki.
AMSW Aniu dasz radę, wierzę w Ciebie!! wstawiam zdj z pokoju jak prosiłaś :)

A u nas dzisiaj dzień al'a sajgonka wszystko po wariacku, Tola jak nie swoja, na dworze była mega nieznośna :eek: nigdy nie było z Nią problemów, a dzisiaj dla odmiany masakra. Z mamą sądzimy, że to pogoda, bo jednak jak jest cieplej pow 20st to jest spokojniejsza i bardziej się słucha, a tak jak dzisiaj ok 18st to wiadomo... Mam nadzieje ze jutro będzie już lepiej :)

Zdjęcia (dzięki malowaniu i innemu ustawieniu mebli wydaje mi sie że pokój zrobił się większy (nie licząc jeszcze lekkiego bałaganu) i Tola zyskała kącik, gdzie ma klocki siedzisko i inne duperele):
1 i 2 po i przed malowaniem i przemeblowaniem
3 i 4 po i przed :p
5 dzięki temu dywanikowi na ścianie Tola nauczyła się pokazywać motyle :) hehe a przynajmniej jest teraz cieplej od niego i można bezkarnie się opierać o ściany by śladów nie było

AMSW
26-05-2011, 20:42
Hej Wrzesniowe Matki!!!!
Wszystkiego Naj... z okazji Waszego swieta!!!!

Karola: ladnie po remoncie i chyba faktycznie wiecej miejsca.

Kobiety co z Wami????? Agatka dawno tu nie zagladala! Agatka co u Was?

AMSW
26-05-2011, 20:47
Aniu a masz już jakieś objawy ciążowe i "skutki uboczne"?

procz braku okresu wlasciwie nic mi nie jest. Chociaz dzisiaj bylam strasznie zmeczona i troche mi niedobrze bylo. Ale zmeczenie bylo stad, ze czytalam ksiazke do 1 w nocy a o 4 Julii sie cos przysnilo i zaczela plakac. Uspokoilam ja ale sama zasnac nie moglam. Ok. 5.30 przysnelam a Julia znowu zaczela plakac. Przytulilam ja i ok. 6 zasnela i spala do 9.15!
Musze zaczac wiecej pic, bo mnie moja ginka ubije.
Ide sie myc i poczytam ksiazke.

Ale sie ciesze, Peter wraca jutro w nocy z Hiszpanii:)

indra83
27-05-2011, 13:57
Cześć
Ja żyję, ale wczoraj wróciłam o 19 z pracy i jeszcze musiałam jechać do biedronki po pampersy. Zaczęłam używać te Dada, są super, podobne do pampersów, cieniutkie, pupa się nie odparza, a kosztują niecałe 27zł.
Dziś idziemy do mojej mamy na kolację, bo wczoraj nie było czasu się spotkać, a jutro mam zjazd. Nie wiem, kiedy pracę napiszę:(

AMSW
27-05-2011, 21:07
Kasia: Ty jestes super zdolniacha. Dawalas rade do teraz to i dasz rade napisac prace!!!! Nie to co ja... Moja magisterska ciagle nie gotowa:( Zaplanowalam powazna rozmowe z Peterem - musi zaczac mniej pracowac i wiecej robic rzeczy w domu, bo ja wieczorami padam na pysk a wypadaloby przysiasc przy kompie i pisac ta cholerna prace.

A tak w ogole to tu ruch jak w ulu:D

arqo
27-05-2011, 22:35
Aniu gratuluję!!!! Super, fajna taka róznica 2,5 roku będą się dzieci bawić razem.

My już po wizycie taty, Ala nadal o niego wypytuje. Maja ją dzisiaj naściemniała że przyjdzie i stała bidulka pod drzwiami, chciała otwierać ;)
Dzisiaj też bylyśmy u lekarza, Ala ma katar od miesiąca i a Maja suchy kaszel i mamy leki na alergię.
Wczoraj w przedszkolu Majki odbył się festyn. Dmuchane zamki, konie, występy -super sprawa, ale tak mnie głowa rozbolała, że ledwie wytrzymałam.

tuliXpanek
28-05-2011, 14:37
cześć,
U Nas nieciekawie. Marcin wylądował w szpitalu, leżał czwartek, piątek, wypuścili go ale dalej źle się czuje. Wydaje mi się, że to jakieś powikłania po jelitówce, bolą go nerki, serce, brzuch. W szpitalu niewiedzieli jak mu pomóc dlatego wypuścili. Ledwo żyje, cały czas śpi.
Mnie brzych boli,ale na szczęście tylko tyle.
Alusia na szczęście przeszła pierwsza jelitówke to teraz ma spokój.
Ja mam luźniejszy ten wekend, mam mniej nauki. Staram się jak najwięcej czasu spędzać z Alusią,bo ostatnio ja zaniedbałam.
Teraz poszła z babcią na spacer, a ja sprzątam.
Karola śliczny pokoik.
Buziaczki

coyotek74
28-05-2011, 21:27
Karola super pokój, faktycznie wydaję się luźniejszy.
I te motylki, sama bym chciała coś takiego zrobić Julkowi, ale narazie to czeka go wyprowadzka albo do dużego pokoju, albo będzie spał kątek u starszego brata, pod warunkiem że wykopiemy z jego pokoju biurko...i tak trzeba je wymienić.
A wszystko dlatego, że w końcu przyszedł czas na szafę wnękową w sypialni tam gdzie teraz stoi łóżeczko, no i nie będzie już miało gdzie stac. Jest jeszcze opcja małego pokoju, docelowego, ale on teraz strasznei zagracony i raczej go tak szybko nie odchaszczę. A może jednak, no i w tym pokoju też musimy zrobić szafę, najlepiej na wymiar bo on w kwadracie i ma całe 5.6m :) naprzeciwko drzwi okno. No i ta szafa byłaby na tej ścianie co drzwi, nie widoczna od wejścia i wtedy cały pokój wolny, ale nie wiem jak to bedzie. poza tym to kasa itp.

Aguś - współczuję twojemu mężowi, może długo do siebie dochodzić, te jelitówki wykańczają organizm.

Aniu - jak powiedziałam mojemu mężowi, że jesteś w ciąży to się ucieszył i padło złowieszcze, a my :D
nic tylko się pilnować, dzień i noc. :)
W każdym razie gratulujemy Wam obojgu udanego poczecia :)

Arqo - fajnie, że dziewczynki tak sie cieszą na kontakty z tata. Mój starszy też co chwila czymś Julka balamuci, a mały mu wierzy. Już i tak co chwile mu mówimy, by mu tego czy tamtego nie zabierał, bo Julek w końcu załapie i bedzie podobnie się zachowywał.

Co do naszej alergii to Julek ma podejrzenie astmy oskrzelowej i teraz zaczał 3miesięczną kurację Flixotide i Ketotifenem, potem odstawiamy i patrzymy co się dzieje. Akurat skończą się wakacje.
Dziś chłopak zajadał się truskawkami. Już od jakiegoś czasu mu je przemycałam przerobione, w formie dżemu lub napoju.I ...zobaczymy jutro co się będzie działo.
Może nic, pistacje też przeszły bez echa i teraz co jakiś czas podjada po kilka sztuk. Pestki słonecznika i dyni też wcina.
A do picia wracając ze żłobka kupuję mu wodę Nestle lub Kubusia ( z ustnikiem by było łatwiej).

Ale fajnie, że bedziemy mieli dzidziusia. Aniu zrobiłaś nam miłą niespodzianke na dzień Mamy.

tuliXpanek
31-05-2011, 18:13
cześć,
U mnie dalszy ciąg zaliczeń. Dzisiaj dostałam 4 z egzaminu:)
Mnie dzisiaj od rana mdli, rano wymiotowałam, troche mnie brzuch boli. Niewiem czy to nawrót jelitówki czy zatrułam się.
Alusia coraz fajniejsza i mówi jak szalona. Dzisiaj jak wróciłam z uczelni położyłam się koło niej na kocyku i mówie, że mnie brzuch boli, a ona :mamusia nie płacz, podmucham" i zaczeła mnie głaskać po włosach. Aż mi się łezka zakręciła.

arqo
31-05-2011, 20:11
Hehe Aguś Alusia super a Ty się trzymaj!
Moja Ala to przekora. Jak dzisiaj ją kałdłam spać i czytałyśmy książkę, to powiedziałam, że Ala śpi w łóżeczku a ona "Tu z mamą", że w łóżku a ja "Nie, mama śpi w łóżku a Ala w łóżeczku" i tak moje dziewcko chyba kilkanaście razy śmiało się i ciagle " Z mamą" i "z mamą" Na szczęście stanęło na mojej wersji ;)

Dzisiaj rozłożyliśmy basen i młode się pluskały :)

Ja w sobotę szalałąm na panieńskim a w tym tyg. idę na wesele, ale jeszcze nic nie kupiłam :/
Co myślicie o cyfrowej ramce do zdjęć?

agatti
01-06-2011, 07:38
Hej dziewczyny!
Cieszę się, że podoba Wam się mój dom :) Włożyliśmy w jego urządzanie dużo serca.
Tulixpanku, jak tam Twój mąż? Jest poprawa?
Indra, dada premium są rewelacyjne.Mój mąż kupił je już pod koniec kiedy Tymcio kończył pieluszkowanie i nie mogłam sobie darować że nie odkryłam ich wcześniej. Moim zdaniem są lepsze od pampków bo nie robi się galareta.
Ja mam dzisiaj za sobą nieprzespaną noc. Nie wiem czemu Tymek nie spał od 1 w nocy do teraz. Może zęby...Pokłóciłam się w nocy z mężem bo przekręcał się tylko z boku na bok i nie zainteresował się dlaczego nie śpimy. A od rana skumplował się z Tymkiem do tego stopnia, że ten za nim łazi i na mnie w ogóle uwagi nie zwracają :( Mieliśmy jechać do Ikei ale chyba nie wyjdzie dzisiaj.

W sobotę bylismy na fantastycznym pikniku z pracy Tymcia chrzestnej. Było mnóstwo atrakcji dla dzieci a Tymek szalał na maxa i wytrwale walczył przez cały dzień. Dla dorosłych był koncert Kombi (akurat nie przepadam) a później kabaret Paranienormalni (to było super). Było mnóstwo jedzonka i ogólnie bardzo fajnie.Wrzucam kilka zdjęć.

A wczoraj nocowali u mnie moi dwaj bracia z dzieczynami, bo mieliśmy w poniedzałek grilla. Tymoteusz tańczył z nimi, żartował, nauczył się znowu kilku zawadiackich trików a ja odpoczęłam bo oni zajmowali się nim.

I jeszcze pochwalę się, że kupiłam sobie rower. Wprawdzie muszę być zdana na męża żeby został z Tymciem żebym pojeździła ale pomykam do sklepu, do teściów i jakoś poczułam się tak fajnie wolna ;)

karolaina
01-06-2011, 10:33
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DZIECIACZKÓW!! TYCH DUŻYCH I TYCH MAŁYCH :) Dla nas rodziców również, bo w sumie też jesteśmy dziećmi :)

tuliXpanek
01-06-2011, 10:43
cześć,
Ja też chciałam życzyć Waszym dzieciaczkom wszystkiego najlepszego, mnóstwa zabawek, dużo kolegów i koleżanek i dużo wspólnych chwil z rodzicami wypełnionych wspólnymi zabawami!!!
Ja dzisiaj siedze w domu. Czuje się fatalnie, mam katar, gardło mnie boli, mdli mnie. Z Marcinem już lepiej, narzeka na ból brzucha jeszcze, ale chodzi już do pracy. Rano byłyśmy na spacerze, teraz jest już taki upał, że to coś okropnego. Nie cierpie takiej temperatury i duchoty.
Agatti Tymek cudowny, śliczny z niego chłopak. U NAs niema takich imprez z okazji Dnia Dziecka. Z pracy Marcina też niema co liczyć.

karolaina
01-06-2011, 11:45
Hej
(złożyłam życzenia w locie, a teraz juz redaguje normalnie ;) )

Agatti Tymek super wygląda i fajnie, że macie takie imprezy
Tulipanek Dobrze, że już lepiej z Marcinem! U mnie mama się rozchorowała, wczoraj ją łamało i wzięła polopiryne bayerowską a wieczorem jakiego uczulenia dostała to aż ja się wystraszyłam, wyglądała jakby w pokrzywy wpadła. Najgorsze, że wapna nie mieliśmy, a było już po 23 ;/ Dzisiaj trochę lepiej wygląda, ale męczy ją przeziębienie.


U nas dzisiaj chłodniej, choć rano do ok 11 było mega słońce i duchota, teraz pochmurno się zrobiło i chyba będzie padać.
W niedziele i poniedziałek byliśmy całą rodzinką u mojej chrzestnej na działce. Tola się wyszalała za wszystkie czasy. Ja trochę odpoczełam, opaliłam :)
W Ck niby są jakieś festyny dla dzieci, ale nie wiem czemu, Tolcia dzisiaj marudna, nie chce nic jeść, zjadła tylko 30ml kaszy rano, dwa domki, bo w całości nie chciała jeść i jej pokroiłam, ale i to nie pomogło. Nie daj boże jak się uderzy lub coś w ogóle sobie zrobi bo jest płacz. I najważniejsze, że się pokłada... Mam nadzieje, ze się nie przeziębila,albo od mamy zaraziła.
Wczoraj byliśmy u lekarza na kontroli w związku z wagą, bo mało przybiera. Dostałyśmy skierowanie na morfologie i mocz, ale dzisiaj jej nie zrobię, bo jest nie do życia. Dwa miesiące temu odstawiłam sama wit. D lekarka napoczątku na mnie najechała, ale jak powiedziałam dlaczego, to powiedziała że dobrze zrobiłam. I po badaniach będziemy decydować co dalej.
Byłam też w żłobku, bo Tola się nie dostała- tzn jest na liście rezerwowej. Nie wiem czemu, może dlatego że w wywiadzie powiedziałam, że moi są niepełnosprawni?! po 15 września mam się dowiadywać czy są wolne miejsca i może Tola się dostanie. Ehh to niesprawiedliwe.

Ps Tola zrezygnowała już z drzemek w dzień! Czasem jeszcze jej się zdarzy że mi na rękach uśnie, ale to na 10-15min

uciekam od marudy, miłego dnia!!

agatka1987
01-06-2011, 22:56
Hey! Hey!
Witam po długiej nieobecności.
ANIU, najszczersze gratulacje, bardzo się cieszę. Jesteś super mama i będziesz miała super dzieciaczki;)'
U nas po staremu, Adaś coś tam mówi, coś rozumiemy, a reszta po hebrajsku;)
Zdjęcia dzieci przesłodkie...
AGATTI, domek ślicznie urządzony, niech Wam się dobrze mieszka!
KAROLA, Twój pokoik też bardzo przytulny.
My z Adasiem czasami spotykamy się z moja znajomą i jej synkiem Kubusiem, który jest 4 m-ce starszy od Adasia. Nie potrafią jeszcze się razem bawić ale fajnie dotrzymują sobie towarzystwa. Adaś to typowy pędziwiatr, wszystko interesuje go 2 min. Na podwórku ucieka do bramki, aja kurczę zgubiłam klucz...
Odezwę się jeszcze. DOBRANOC!!!

coyotek74
02-06-2011, 21:16
Karolina, a które miejsce ma Tosia?
To, że się nie dostała nie łączyłabym na twoim miejscu z niepełnosprawnością twoich rodziców, po prostu ktoś wcześniej niż ty złożył wniosek.Teraz ci którzy się dostali muszą potwierdzić chęć chodzenia bodaij do któregoś czerwca, a potem ew. bierze się z listy rezerwowej. Julek w zeszłym roku w dwóch żłobkach załapał się i panie dzwoniły, ale my dostaliśmy się do tego koło nas od razu i w pozostałych rezygnowalismy, a dzieci za Julkiem przesuwały się ciut wyżej na liście.

karolaina
03-06-2011, 12:02
Aga na liście rezerwowej jest 17 ale jak babka mi mówiła, nie biorą wg numerów tylko wieku dziecka np: jeśli jakaś Abramowicz z nr 1 się dostanie to pójdzie do np grupy maluchów bo jest poniżej roczku,a np Tola może dostać się jako druga bo idzie do średniaków. Dzwoniłam dzisiaj i pytałam się, bo dostałam świadczenie pielęgnacyjne i nie mogę pracować, to powiedziała mi, że to z tego powodu, bo nie dostarczyłam kompletu dokumentów. Ehh no cóż trzeba mieć nadzieje, że we wrześniu się zwolni miejsce.

A ja dzisiaj umieram: w nocy wymiotowałam i miałam biegunkę- zjadłam pomidora (bez skóry). I mam problem, bo koło 22 wczoraj męczyła mnie biegunka a w nocy doszły wymioty, ale w sumie ich nie wiele było, bo ten nieszczęsny pomidor i sama woda i przez to dzisiaj wylądowałam na pogotowiu o 7 rano z bólem w klatce piersiowej i problemami z oddychaniem. babka myślała że to zawał bo typowe objawy. Ale okazało się że nocne wymiotowanie i praca przepony spowodowała naderwanie mięśni żebrowych i przepony. I oddycham płytko i szybko, a o ziewaniu kasłaniu itp mogę zapomnieć. Leżenie jak dziecko z rękami nad głową.
Masakra... Już nie wezmę do ust w tym roku żadnych warzyw!!

Nie truję więcej! Miłego dnia (u nas patelnia- nie da się wyjść... :( )

arqo
05-06-2011, 21:52
Cze!!
Ja już po weselu. Było super, wybawiłam się, choć byłyśmy z koleżanką bez partnerów .... zamarzyłam też o własnym! Może za rok, bo to spory wydatek :)
Dzisiaj wziełam dziewczyny na chwilę na poprawiny, troszkę potańczyłyśmy.

indra83
06-06-2011, 07:19
Karolaina - trzymaj się biedulko:)

U nas tez nie ma takich imprez dla dzieci, ani specjalnych paczek na święta, a niby duży zakład ponad 200 osób, ale państwowy.

My mamy się jutro stawić do szpitala, ale Staś przeziębiony trochę, z nosa mu leci i kaszle, ale nastrój ma dobry. Mimo wszystko jest duże ryzyko, że nas nie przyjmą, a ja już się psychicznie nastawiłam, wzięłam urlop na cały tydzień i nie chciałabym już przekładać.

AMSW
06-06-2011, 12:06
Hej Kobietki,

Kasia: trzymam kciuki, zeby jednak zabieg sie odbyl i zebyscie juz mieli to za soba!
Karo: kurcze no to sie niezbyt fajnie urzadzilas tym pomidorem:( My od 2 tygodni nie jemy swiezych warzyw, bo ciagle trabia w mediach, zeby uwazac. I ciagle jeszcze nie wiadomo, w czym ten wirus siedzi, ktory ludzi nokautuje.
Marika: a zdjecia z tego wesela masz?:)
Agatti: ale Tymek ma czupryne!
Aga: a jak tam Wasze samopoczucie? Lepiej juz z Marcinem? No i jak Ty sie czujesz?

My od srody mielismy goscia - byl szwagier Petera z Singapuru. Peter mial od srody wolne i sporo sie zajmowal Julia. Ja jestem nie do zycia. Jest mi niedobrze i ciagle mi sie chce spac, poza tym wszystko mi smierdzi! Pocieszam sie tylko, ze w ciazy z Julia bylo tak samo i ok. 12 tygodnia mi przeszlo.
Wrzucam Wam pare zdjec, ktore udalo nam sie zrobic. Ostro pracujemy nad tym, zeby Julia przestala sie bac aparatu. Peter cyka zdjecia, pokazuje je jej od razu, pozwala trzymac aparat w rekach, zeby sie jednak przekonala, ze robienie zdjec to nic strasznego. Poki co jest lekka poprawa - juz nie placze, ale zamyka oczy i wklada reke do buzi.

AMSW
06-06-2011, 12:07
I jeszcze 2 zdjecia z serii "lubie buty mojej mamy":)

magdapm
06-06-2011, 13:48
hej:)
ja w końcu mam dzisiaj wolne:)
Aniu fajne te zdjęcia z serii "lubię buty mojej mamy". Mi za to Weronia pokazuje w co mam się ubrać, jak mam przygotowane dwa komplety to wchodzi do pokoju i mówi "mama nie" a jak jej się podoba to przynosi buty;)

Aga jak zmywarka??

Karola u nas w żłobku jest tak że do każdej grupy wiekowej są osobne listy i decyduje kolejność zgłoszeń, ale przyznam że ankieta zgłoszeniowa do żłobka była dość dziwna. Pierwszy przesiew jest kiedy robią zebranie i jeśli się rodzic nie stawi to miejsce przepada i biorą z listy rezerwowej. Trzymam kciuki żeby się Tola dostała.

Awansu nie dostałam, ale w sumie się cieszę bo ostatnio wymyślają w mojej firmie takie cuda że szkoda słów.

coyotek74
06-06-2011, 18:20
Madziu, u nas ankieta byla podstawowa, liczyla sie tylko kolejnosc zgloszenia, a potem wiek i dziecko myk do konkretnej grupy. Zadnych preferencji dla samotnych matek, i cale szczescie bo u mnie przewazaja pary bez obraczki. Wystarczy, ze do przedszkola bede miala problem z oddaniem, bo na 30 miejsc wszystkie zajete przez dzieci samotnych matek. Nic tylko sie rozwiesc, bede miala w Wawie same przywileje, dziecko do przedszkola ma preferencje, podatek idzie na pol, zwrotu ok. 2000 tys. Az sie sama sobie dziwie ze dalej jestem zamezna :) ach, temat rzeka.

coyotek74
06-06-2011, 18:31
Aniu, Julka przesliczna, szczegolnie w bucikach mamusi :)
Dbaj o siebie teraz kolezanko.

indra83
07-06-2011, 10:32
Cześć
Niestety odwołali Stasiowi zabieg, kazali zadzwonić jak będzie całkiem zdrowy to wyznaczą nowy termin. Poszłam więc dziś normalnie do pracy.

Aniu- zdjęcia w butach super, Staś też nasze zakłada, a czasem je przynosi i nam zakłada na nogi, z robieniem zdjęc to jest ten problem, że Staś jak widzi aparat, to zaraz biegnie, żeby sam robić zdjęcie i ciężko mu fotkę cyknąć.

Dbaj o siebie Aniu, dobrze, że Peter trochę Cię odciążył.
Marika - jak Ty sobie sama dajesz radę z dwójką dzieci i domem? Podziwiam.
Moja znajoma ma synka niespełna 2letniego i 2miesięcznego niemowlaczka i sajgon jest straszny, zwłaszcza, ze ten młodszy okropne kolki ma. A tam jest cała rodzina do pomocy i opieki nad tym starszym.

karolaina
07-06-2011, 20:42
Hej hej :)

AMSW Julia super wygląda, zwłaszcza w butach mamy, u nas jest podobnie, ale gdy Tola chce wyjść, to zakłada moje i "idzie" do drzwi i łapie za klamkę hehe
Coyotek Ja odczułam, że u Nas nie ma znaczenia czy samotna matka czy nie. Ale dowiedziałam się od kolegi którego mama tam pracuje na kuchni, że dyrektora najpierw przyjmuje swoje znajome a dopiero później "obce". Ehh nie ma to jak sprawiedliwość.

U nas już lepiej, tzn ze mną. Do wczoraj od piątku bolała mnie głowa, ale to chyba po tym zatruciu mnie trzymało.
Tola ma alergię chyba na pyłki, byłyśmy dzisiaj u lekarza. Kazała dawać zyrtec i sterimer mn, mam nadzieję, że trochę złagodzi ten katar, bo jeden wielki wodospad z nosa.
Żeby było mało kłopotów, ktoś rozbił mi dzisiaj reflektor przedni :( tzn sam klosz uszkodzony, ale nowy do kupienia jedynie w sklepie to koszt min 100zł ehh miałam nadzieję, że uda mi się to załatwić z ubezpieczenia, ale niestety nie, bo to nie była kolizja w trakcie ruchu pojazdu i doopcia... no cóż nie pojadę na komunie do Wawy do chrzestnego Toli, bo to co miałam dać w prezencie pójdzie na nowy klosz... Szlag mnie trafia, bo to jest jakaś złośliwość, bo co miesiąc jakiś niespodziewany wydatek, a myślałam, że może pod koniec sierpnia pojadę z Tolką w góry lub nad morze, bo bym sobie kasę odłożyła...

Nie marudzę już wam...
miłej nocki :*

arqo
08-06-2011, 00:01
cze dziewczyny!!!

My dzisiaj byliśmy u znajomych, dzieciaki miały szał w basenie, tzn. Maja wariowała z 2-letnim chłopcem, bo Ala to jest dama - ona się po piłke nie ruszy. czeka aż jakiś dżentleman jej poda ;)

Fotki z wesela będę miała niebawem, oczywiscie pokażę ;)

Myślę, że daję sobie radę z domem, staram się, choć nie jest sterylnie. Najgorzej chyba kuchnia, bo jest od razu przy wejściu i tam wszystko ląduje z każdej wyprawy... No i jeszcze Maja, ona ciągle cos przestawia, kombinuje, bawi się. Z jednej strony cieszę się, że ma inwencję, z drugiej jednak już mam dość ciągłego podnoszenia, układania, odkladania, bo ona o tym zapomina.
Moja jedna koleżanka tez ma sajgon w domu, ona ma trójkę dzieci a mąż nie garnie się do pomocy, wraca z pracy i tv! Twierdzi, że swoje zrobil. Ja bym ubiła ;)
Właśnie poprasowałam i chyba jeszcze zaliczę prysznic :rolleyes:

Karo a byłaś na jakimś złomowisku czy gdzieś, bo jak my mieliśmy wcześniej auto i coś tam się popsuło, to mechanik kazał mamie jechać tam i za grosze była ta część...

arqo
08-06-2011, 00:05
Julia jest bossska!
Aniu trzymaj się, jeszcze troszkę! :)

karolaina
08-06-2011, 10:01
Arqo byłam i zaśpiewali mi również 100zł ale za całą lampę, a nie potrzebuje całości... ;/ a samego klosza nie sprzedadzą bo nie będą mieli co zrobić z resztą :(

tuliXpanek
08-06-2011, 13:20
hej,
Aniu dbaj Kochana o siebie. Odpoczywaj jak najwięcej. I co Peter mniej pracuje? Dobrze, że miał troche urlopu. Ale pewnie Ty nie bardzo odpoczełaś jak mieliście gościa? Julka cudowna, włoski ma super. Jaka duża dziewczynka z Niej! My już lepiej się czujemy, na szczęście. Ala nie zakłada naszych butów, może dlatego, że mamy je na klatce schodowej, a żeby się do niej dostać trzeba zejść po schodach, a Ala ma to uniemożliwione bo jest barierka.
Karolka dobrze, że już z Twoim samopoczucie lepiej. Ja się boje jeść warzyw przez te newsy w mediach. Poczekam aż sprawa tego świństwa minie. Ty to masz pecha z tym samochodem. Co raz chyba Ci coś uszkodzają? takie huligaństwo jest w Kielcach? Co do przedszkoli to u Nas liczyła się kolejność zgłoszeń, ale to pewnie dlatego, że nasze to prywatne.
Kasiu szkoda, że Was odesłali ze szpitala. Tak to mielibyście już zabieg za sobą.
Marika Ty to jesteś zuch dziewczyna, 2 dzieci, bez pomocy chłopa i dajesz sobie świetnie rade.
Magda zmywarka super. Cóż za luksus, wkłada się brzydne naczynia wyjmuje czyste, jestem zachwycona:)żałuje tylko tego, że wcześniej nie kupiłam sobie tego cuda.

U Nas ok, mi zostały 4 egzaminy. Mam nadzieje, że już tylko z górki będzie. Alusi gada jak najęta, ostatnio zaczeła też ściemniać. Jak np zostaje z babcią to jak przychodze to mówi, że babcia na nią krzyczy i bije w brzuszek, paluszek, w dupe itp,. smieje się przy tym i mówi, że mam okrzyczeć babcie. Ostatnio mówi do Marcina, że mama ją bije. M pyta za co zbiła mama, a Ala mówi, że ma dzidzia w brzuchu i dlatego ją mama zbiła. Ostatnio opowiadała wszystkim, że mucha chodziła jej po ręce i się śmiała(mucha). Wymyślacz niesamowity.
Ostatnio ma faze bo udawanie zwierząt, np chodzi jak kot, mowi,ze lubi mleczko i przytulac sie do trawy, albo,ze jest zabka boi sie bociana i jest brudna. Alusia boi sie robatów, nawet ucieka przed mrówką, tlumaczymy jej, że owady są mniejsze od niej i jej krzywdy nie zrobią,ale ona itak sie boi.
Wrócił jej spowrotem apetyt,ale niestety nie przybiera na wadze. Martwimy się, bo kardiolog powiedziała, że jak przestanie Ala przybierać na wadze to może być pierwszy symptom pogarszającego się stanu serduszka. Planujemy pójśc w przyszłym tyg na kontrole.
Pampka mamy tylko na noc, nawet jak jedzemy na zakupy to nie bierzemy bo woła, chyba, że gdziś gdzie niema wc to wtedy zakładamy. Ala na podwórku robi siku na trawke i potem niechce siadać na niej bo mówi, że jest brudna bo Ala sika i są robaki.
U Nas upał niesamowity, nieda się siedziećna zewnątrz. Wychodzimy rano ok 8 na godzine i potem dopiero 18-19.
Mam pytanko czy któryś jeszcze dzieciaczek niema zębów trójek? Bo moja Ala niema 3 i 5,ale się martwie bo 3 już powinny dawno wyjść. Szwagier niema wogóle 3 bo od początku niemiał zalążków. Boje się, że Alusia też nie będzie miała i będzie jak wampir.

Chyba już kończe esej. Zostawiam kilka zdjęć.

indra83
08-06-2011, 14:12
Karolaina - masz pecha z tym samochodem, u mnie zepsuł się wskaźnik paliwa, czekam właśnie aż mechanik ściągnie mi ze złomu, ale ciągle o tym zapomina, a mi już 2 razy zabrakło paliwa na mieście, tak źle wyliczyłam na ile km mi starczy:D

Tulixpanku - Alusia jest prze prze przecudna, prawdziwa modelka:)

Staś ma 1 całą trójkę, a dwie mu właśnie wychodzą.

arqo
08-06-2011, 21:52
My już mamy wszystkie zęby, nawet 5-tki, a Ala nadal się ślini...

Ja dzisiaj byłam z dziewczynami na plaży, ale ulewa nas przegoniła :)

arqo
08-06-2011, 21:56
Tulipanku Alusia śliczna. Moja natomiast przeżywa muchy i pszczoły bo ją Maja straszy tym bzzz... ale nie boi się raczej. My oglądamy mrówki, ślimaki, motyle itp.

agatti
09-06-2011, 08:43
Hej Kobiety!
Karolaina, współczuję zatrucia.Dobrze, że już doszłaś do siebie. Ja przywożę sobie warzywa od rodziców (mają swój ogródek), zero chemii więc jemy pewne.
AMSW, Julia cudna. A Ty dbaj o siebie! Przypomniało mi się jak mnie denerwowały zapachy i nie mogłam lodówki otworzyć ale myślałam, że przy drugiej ciąży to się nie powtarza.A jednak.
Tymek też zakłada buty moje, męża i dziadków i paraduje po mieszkaniu.Zakłada jeszcze do tego okulary przeciwsłoneczne :)
Argo, rzeczywiście zuch z Ciebie dziewczyna! A Twoje małe kobietki widzę że ładnie się razem bawią.
Ewylynka, gratulacje dla Pauli. Aby tak dalej :)
My żyjemy bez pieluchy już całe 4 miesiące, nie zakładam mu nawet na noc. Tymoteusz budził się raz w nocy na siusiu ale od jakichś 2 tyg przesypia całą noc w swoim łóżeczku, śpi od 22 do 9 rano.
Tulixpanku, Ala śliczna, naprawdę. Mój synek też gada ciągle i co mnie zadziwia uczy się coraz trudniejszych słów np. grabki, wiadro, wiatrak, alarm, okap, dinozaur itp. Potrafi w sumie już powtórzyć każde słowo ( nie zawsze idealnie) i składa po 2 słowa.
A z wagą to może musi tak być bo on też nie przybiera od jakiegoś czasu. Waży 11 kgi nie może przytyć już od jakiegoś czasu ale ładnie rośnie, ma 85 cm. Z jedzeniem jest różnie, raz lepiej raz gorzej i ogólnie to wybrzydza. Nie chce dotykać niektórych rzeczy bo brzydzi się. W ogóle taki czyścioch z niego że jak coś na rączce ma to trzeba od razu usunąć bo płacz. Buzia ubrudzona też nie może być. Przez to nie chce też trzymać jedzenia w rękach poza jakimiś tam wyjątkami. Wkurza mnie to ale nie mam na to sposobu.

karolaina
10-06-2011, 08:09
Hejcia

U nas pogoda masakryczna.... wczoraj to dosłownie marzłam... założyłam sobie rybaczki i koszulkę z krótkim rękawem i wyglądałam jak idiotka. Znalazłam tanio klosz do lampy za 40zł ale 12 km za Kielcami :) dobre te 40zł i niż 100zł i dzisiaj jadę odebrać. Uff wczoraj mnie policja dwa razy mijała ale na szczęście nie zauważyli (dobrze że folia daje efekt klosza, bo inaczej byloby kiepsko)

Agatti z Tolą jest podobnie, że musi być czyściutka, zbiera najdrobniejsze okruszki z dywanu niczym jak kurka i podaje mi żeby wyrzucić lub sama idzie i ryp do kosza. W ten sposób straciłam dwie gumki do włosów, długopis i zeszyt z notatkami ze szkoły. A już nie daj boże jak coś się na rączce przyczepi, to odrazu damula leci i każe sobie wytrzeć.
U nas postęp, wieczorem jak nie ma kąpieli to leci do łazienki i każe sobie rączki nóżki i ząbki umyć. Fajnie to wygląda i się cieszę, że ma już taki nawyk, bo nie będę sie później męczyć i siłą zaciągać do łazienki by zęby umyła.
Z wagą u nas podobnie- leniwie przybiera teraz ma 10,5kg i to od jakiś dwóch miesięcy. Lekarka kazała się nie martwić, ale najważniejsze że przybiera na wzroście ;)

Miłego dnia! uciekam robić moje kochane rozwalone autko wrr a tu takie zimno...

AMSW
14-06-2011, 14:35
Halooooooooooooooooooooo!
Jest tu kto?

Karola: naprawilas juz ten klosz w aucie?
Tulipanek, Marika: zdjecia super - dziewczyny przeslodkie!

Ja sie czuje fatalnie:( Ale malenstwu to nie przeszkadza. 3 tygodnie temu u ginki nic nie bylo widac a dzisiaj juz ludek ma prawie 2 cm, serducho bije. Ja mam wiecej pic (malymi porcjami), zeby mi ciagle niedobrze nie bylo. Mam stos prania do prasowania a zasypiam na stojaco. Wczoraj bylo u nas wolne i Peter prawie caly czas zajmowal sie Julia. Mam nadzieje, ze mi sie samopoczucie w ciagu kilku nastepnych tygodni poprawi, bo inaczej nie wyobrazam sobie jak to bedzie dalej.

Piszta kobiety!!!!

Skoczek
14-06-2011, 15:59
AMSW cierpliwości i lepszego samopoczucia życzę! Trzymaj się, kochana!

karolaina
14-06-2011, 21:24
Hejka

Aniu naprawiłam, ale jestem zła, bo poprzedni właściciel zmieniał lampy i nie powiedział jakie są, a ja kupiłam wg oryginału klosz i jest inny, ale facet w sklepie powiedział żeby sie nie martwić i jeśli dla mnie to nie problem to żeby wymienić tylko drugi klosz i będzie ok.
Trzymaj się mocno kochana, pamiętaj pierwszy trymestr najgorszy potem już z górki, zresztą co ja Ci tłumaczę, przeciez już przez to przechodziłyśmy wszystkie i wiemy na czym to polega.

U nas trochę nowości głównie u Toli, bo ja ... eh szkoda mówić...
Ale Tola już po schodach wchodzi sama i trzyma się tylko jedną ręką poręczy, gada coraz więcej, do listy mogę dopisać: co je (co jest), ato (auto- wcześniej coś próbowała mówić, ale nie wychodziło jej przez to "u"), nie che (nie chce- głównie podczas jedzenia :rolleyes:). Można się już z Nią dogadać, np gdy zapytam czy chce jeść to odp "tak" i idzie do kuchni po miseczkę i sobie wybiera co chce jeść. A po zjedzeniu zabiera miskę i wynosi do kuchni podobnie butelkę. Jak poprosze o pilota to też mi poda (wiem, to jest jawne wykorzystywanie, ale w mądrych księgach prasowych wyczytałam że takie proszenie dziecka o podanie czegoś uświadamia mu, że sam też może podejmować decyzje a razem uczy nazewnictwa przedmiotów, a dodatkowo takie coś pomocne tez jest przy nauce załatwiania sie poza pieluszką.) Widać różnicę np do tego co było miesiąc temu.

mam pytanie, czy Wasze dzieciaczki też tak wszędzie i na wszystko wchodzą?? mnie serce w gardle staje jak widzę, jak Bąbel wspina się na pufę- fotel przy oknie lub usadza się na krześle obrotowym. I najważniejsze robi mi na złość i podbiega do krawędzi na łóżku i pochyla się do przodu a potem tyłek usadza wygodnie, a ja już bliska zawału... ehh wykończy mnie przed 30-stką :eek:

Ale naskrobałam...
miłej nocki!!

karolaina
15-06-2011, 19:22
Ejjj co tu takie pustki?? Halo!!

Ja tylko wpadłam pochwalić się, że Tola zrobiła kupkę do kibelka. Bałam się że będzie histeryzować, ale obeszło się bez łez, jedynie wielkie zdziwienie że coś chlupnęło a my brawa biliśmy hehe, potem zaglądała do środka i było "a co to?" Mam nadzieje, że zapamięta to i już tak zostanie <błaga> haha

No nic koniec kupkowego tematu

Miłego wieczorku

magdapm
16-06-2011, 09:33
hej,
jestem i ja;) u nas trochę się działo, Weronika zaczęła wołać na nocnik albo sama go przynosi:) Ostatnio kaprysi przy kąpieli a mycie głowy wiąże się z krzykiem - nie wiem co jej się stało, wcześniej nie było takich problemów. Byliśmy u kardiologa na kontroli i jest ok tylko musimy pamiętać o kilku rzeczach.
Weronia też ma manie na punkcie czystości, czasami na placu zabaw z piaskownicy idziemy pod kran i z powrotem w piach (po kilka razy).
Któraś się pytała o trójki - Weronia ma jedna całą, druga jej dopiero przebiła się a dolnych na razie nie widać.

Karola gratulacje dla Tosi u nas jeszcze nie ma mowy o toalecie, za wysoko mamy więc sama nie usiądzie. My ostatnio kupowaliśmy części do naszego autka na szrocie, bo dużo taniej i od tego samego modelu:)

Aniu pomimo tych drobnych niedogodności to i tak masz fajnie, my musimy czekać do listopada.

indra83
16-06-2011, 11:42
Cześć
Ja zalatana, zagladam, ale bram mi czasu, żeby pisać.
Aniu-trzymaj się, już niedługo nabierzesz energii, dbaj o siebie!!!

Mój promotor sprawdził moją pracę i postawił mi 5, teraz jeszcze tylko musze termin obrony ustalić, w sobotę jade na ostatni zjazd.
Staś zaczął wołać siku odkąd po domu chodzi w majteczkach, jak mu sie czasem zdarzy zsikać, to strasznie się denerwuje, że w kałuży stoi i już zaczął wołac. Za to kupa mu nie przeszkadza:(

tuliXpanek
16-06-2011, 21:13
hej,
Ja jutro mam pisemny egzamin z angielskiego, strasznie się boje. Z tego stresu nosi mnie, wysprzątałam całe mieszkanie. Uczyć już się nie mogłam bo mnie coś trafiało. Jeszcze jutro mam egzamin z literatury dla dzieci i mlodziezy o 9.30,musze przyjechać wcześniej żeby kolejke zająć tj pewnie kolo 7 wyjechać z domu, a potem na drugim końcu miasta w innym budynku o 15 egzamin z angielskiego. Po tylu godzinach spędzonych na uczelni moje siły będą już na wyczerpaniu, mam nadzieje, że mimo to jakoś napisze. Trzymajcie kciuki.
Alusia jest przecudowna. Mówi już bbaaarrdddzzoo dużo, papla na okrągło. Nie wchodzi ja krzesła i kanapy jak Tosiulka. Ostatnio ulubionym zajęciem Alusi jest zabawa w dom. Zrobiliśmy jej z pudła po zjeżdżalni domek tzn wycieliśmy jej okna, drzwi i tam wchodzi i bawi się lalkami. Co raz wyjdzie ugotować "dzieciom" obiad. Dostała kuchenke na Dzień dziecka i naczynia i pichci;p
Mi wczoraj mąż zrobił niespodzianke. Jak Ala zasneła tzn okolo 21 kazał mi się ubrać i zabrał mnie na kolacje i do kina. Było cudownie, już nie pamiętam kiedy miała chwile dla siebie. Odprężyła się, zapomniałam o troskach i angielskim. Wróciliśmy około 2 w nocy, ale warto było, pomimo nie wyspania bo Aluśka już od 7 szalała.
Aniu trzymaj się Kochana,pierwszy trymestr najgorszy.
Kasiu gratulacje:) Obrona to tylko formalność, już można mówić do Ciebie pani Magister!!!
Magda super, że serduszko Weronisi ma się dobrze. My też mamy iść teraz jakoś na kontrole, ale jakoś niema kiedy Alusi zapisać. Do naszej lekarki zapisy są tylko w piątek i od 6 trzeba zająć sobie kolejke i to nie zawsze się dostanie człowiek nawet jak jest pierwszy. Prywatne wizyty i takie cyrki.
Gratulacje dla Tosi i Stasia postępów "sikaniowych". Ala już na spacery chodzi bez pieluchy, jedynie do spania ma zakładaną.
Trzymajcie kciuki jutro i w poniedziałek.
Buziaczki:*

magdapm
17-06-2011, 08:05
EWELINA wszystkiego najlepszego!!!

agatti
17-06-2011, 13:14
Hej dziewczyny, ostatnio na nic nie mam czasu. Duży dom to dużo więcej obowiązków :o
Gratuluję sukcesów nocnikowych. Już niedługo 2 urodziny więc dzieciaki niech się starają zrzucać pieluchy.
Karola, widzisz i Antosia robi postępy, na wszystko musi przyjść czas. Pytałaś o wchodzenie na meble - Tymoteusz wspina się gdzie się da, na oparcia krzeseł, na oparcie kanapy, swego czasu wchodził na parapety ale mnie już to nie rusza bo on jest mega ostrożny i o dziwo nigdy nie spadł z niczego.
Tulixpanku, trzymam kciuki za egzaminy! Dzielna z Ciebie dziewczyna, dasz radę!
Indra, egzamin dyplomowy to ogromny stres ale najczęściej niepotrzebny bo wszystko idzie gładko więc nie martw się tak będzie dobrze.
AMSW, współczuję samopoczucia ale z doświadczenie wiesz że będzie lepiej wkrótce więc wytrzymaj.

Ja mam jutro wesele, Tymcio zostaje na noc u moich rodziców. uwielbia tam być ale i tak się trochę boję o noc.
Ostatnio zrobił się bardzo marudny i strasznie słabo je. Trzeba go do jedzenia namawiać i dłubie a nie je. Może to zęby (ma ich już 16) ale ogólnie to nie je warzyw surowych, wędliny, owoców nie lubi i nowości niechętnie próbuje. Już nie wiem co robić z nim.Nie jest niejadkiem ale chciałabym żeby więcej rzeczy jadł. Może macie jakiś pomysł???

Kupliśmy Tymkowi wczoraj zjeżdżalnie (zjazd 1,8 m) i uwielbia ją. Sam wchodzi na schodki ale chce żby go trzymać przy zjeżdzie. Ma wielką radochę. Oprócz tego ma z zabawek ogrodowych: traktor z przyczepą, taczkę, akcesoria do piasku (ale nie lubi bawić się w piasku), basen i rowerek. Planowaliśmy kupić jeszcze domek ale to spory koszt i pewnie znudzi mu się po kilku dniach jak inne zabawki więc dajemy spokój.
Idę piec ciasto z truskawkami bo rodzinka ze strony męża przyjeżdża (też na to wesele) więc będzie zamieszanie. Wczoraj też miałam gości i siedzieli do późna - nowy dom, nowe obowiązki.
Trzymajcie się kochane!

indra83
17-06-2011, 15:10
Tulixpanku, ja już magistrem jestem od kilku lat, a teraz kończę podyplomówkę i będę specjalistą ds. bhp:D

Staś się wspina wszędzie, często z narażeniem życia, a głównie szargając nasze nerwy.

A zjeżdżalnie uwielbia, moze zjeżdżać nieskończoną ilość razy. Teraz zamontowalismy mu piaskownicę na działce, a piach również jest na topie:D

coyotek74
21-06-2011, 13:52
Cześć dziewczyny,
korzystam z chwili przerwy w pracy,a tu pustki.

u nas wszystko ok, Julek chodzi do źłobka do końca miesiąca, potem na 2 tygodnie pójdzie do ķotka puszka, do cioci Iwonki, a potem jedziemy na 2 tygodnie do wierzbowa.
indra ty chyba mieszkasz tam niedaleko, moze byś jakoś do nas podjechala z maluchem. Bede sama z chlopakami.
Julek ostatnio szaleje na punkcie samochodów, kaźdy by dotknął, w domu pełno samochodzików, małych i malusich. Resztą zabawek wzgardza, chyba źe moźna je wykorzystać przy autkach.
dalej korzysta z pieluch, jakoś marnie nam idzie to odpieluchowanie...ale małymi kroczkamoi damy radę.
jak zrobi kupkę to od razu pokazuje i maszeruje do łazienki myć się, a potem za nic z wanny nie chce wyjść.
i mówo słodko: cio to, a cio to....no rewelacja poprostu. Ale charakterny teź się łobuziak robi coraz bardziej, protestuje gdy choć na chwilkćę nie pozwolę mu zosrać na dworzu, cała klatka nas wtedy słyszy.
noce w większości przesypia, usypina nadal przy cycusiu, ale do września mamy plan gpo odccyckować. Zobaczymy co on na to.

kończę, muszę jeszcze trochę popracować, bo niedługo do domu. Miłego popołudnia.

indra83
21-06-2011, 16:21
Aga - nie wiem, gdzie pisałaś tego posta, ale u mnie się wyświetlają znaczki jakieś i ledwo można rozczytać. W warmińsko-mazurskim są cztery wierzbowa, więc musisz sprecyzować w którym bedziesz.
Staś też szaleje za samochodami, wszędzie tylko brum burumy. Za autobusami szaleje, czasem specjalnie z nim jadę autobusem, żeby mu sprawić przyjemność.
A na zdjęciach Staś z tatą na wielkiej koparce i Staś rzuca się na piach na plaży.

tuliXpanek
21-06-2011, 16:36
cześć:)
Ja już po wszystkich egzaminach, została mi tylko obrona, a potem wakacje:D
Aluśka coś ostatnio niechce jeść, pewnie jej zęby dalej idą. Pytałam Was ostatnio o trójki, a za 2 dni wyszła Ali dolna prawa trójka. Byliśmyw niedziele na targach dziecięcych. W sumie nie było nic ciekawego. Tzn dla Nas nie, to były targi bardziej dla ciężarnych bo reklamowały się firmy z butelkami, laktatorami, wózkami itp. Aluśka jedynie miała radoche bo przez prawie godzine skakała na dmuchanym zamku.
Moja bratowa ma za 2 tyg termin porodu, a sobie noge zwichneła biedulka. Nie może chodzić, całymi dniami leży. Ja niewiem jak ona sobie rade da po porodzie, zwłaszcza, że ma jeszcze synka prawie 3 letniego, który pewnie po narodzinach brata będzie dawał w kość.
Kasiu przepraszam za pomyłke. Coś mi się pomyliło z tym mgr. Powodzenia na obronie! Staś uroczy jak zawsze!!!
Agatko a jak tam wasza sesja?Mam nadzieje, że już zbliża się ku końcowi.
Aniu jak się czujesz?
Aga przyjdzie i na Julka czas z odpieluszkowaniem. Nic na siłe. Mojego szwagra córka ma 2,5 roku i nadal w pampersie, ale oni jej nawet nie wysadzają. Jak ja Ci zazdroszcze urlopu. Mi się marzą wakacje, ale chyba w tym roku będziemy jeździć na krótke wypady jednodniowe, bo kasy brak. Ja może w lipcu do rodziców pojade na troche, a od sierpnia zaczyna się nam maraton do przedszkola.
Trzymajcie się kochane!!!

karolaina
21-06-2011, 18:37
HEJ HEJ

Aga faktycznie nie da sie nic odczytać, tzn z domysłu wszystko ;)

U nas nic nowego.Tola gada gada gada czasem na kibelek zasiądzie. A tak poza tym nic.

http://www.bebiko.com.pl/home/konkurs/tak-sie-smieje-w-wiosenne-dni/zobacz/?item=560 mamy ogromną prośbę o głosy!! :D

Miłego dnia!

arqo
21-06-2011, 23:08
elo!
zagłosowałam na Tosię

przepraszam, ostatnio nie miałam natchnienia, żeby coś napisać

Maja miała zakończenie zerówki i wkopałam się z kupnem prezentu i kwiatów, dłuuugo myslałam ale w koncu kupiłam wychowawczyni zdestaw długopis z ołówkiem parkera i do tego piórniczek

Ala się rozgaduje, coraz więcej powtarza, ale najbardziej na topie jest "tatuś Artur" choć pojechał już prawie miesiąc temu....
wkurzam się bo nie wiadomo co z wyjazdem, mój luby zastanawia się jednak nad zmianą pracy...

Ala wola jak chce kupkę, siku nie, choć czasem idzie do łazienki i sama siada. W ciągu dnia próbowałam ją puszczać bez pieluchy ale kiepsko szło i narazie spasowałam, sama do tego dorośnie a nie ma co jej ciągle zawracać głowy

A w niedzielę miałysmy wypadek w Kościele.
Bawiła się przy wózku, wsadzała i misia i kazałą mi co chwilę odczepiać i przyczepiać pałąk, i tak w połowie mszy pałąk był z jednej strony odczepiony a ona stojąc na ziemi oparła się o niego i się odczepił i przeleciała nad przednim kołem (mamy duże pompowane) prosto na głowę...
Był duży huk, podłoga betonowa, taki facet do mnie po mszy, że strasznie to wyglądało z tyłu.
A ona 0 obrażen, ani guza, ani siniaka, tylko chwilę płakała(na szczęście akurat śpiewał chórek, to nie było tak słychać), ale szybko się uspokoiła i po chwili się śmiała.
Obserwowałam ją, jak zasnęła później to chodziłam sprawdzać czy wszysko ok. Chyba Ktoś nad Nią czuwa :)

Co poza tym...
Ala też nie lubi jak jej się czegoś zabrania, płacze i krzyczy.
Z Mają są spiecia dość często, muszę się nagadać strasznie, żeby im coś wyperswadować, albo przekonać. Czasem tak sobie patrzę i myślę, że fajnie jest mieć pierwsze dziecko -spokój i cisza, ael z drugiej strony jak są 2 to też się razem bawią :)

A jak tam nasza Ania?

coyotek74
22-06-2011, 06:57
Czesc‡ dziewczyny,
korzystam z chwili przerwy w pracy,a tu pustki.

u nas wszystko ok, Julek chodzi do zlobka do konca miesiaca, potem na 2 tygodnie pojdzie do Kotka puszka, do cioci Iwonki, a potem jedziemy na 2 tygodnie do wierzbowa.
indra ty chyba mieszkasz tam niedaleko, moze bys› jakos do nas podjechala z maluchem. Bede sama z chlopakami.
Julek ostatnio szaleje na punkcie samochodow, kazdy by dotknal, w domu pe‚no samochodzikow, malych i malusich. Reszta… zabawek wzgardza, chyba ze mozna je wykorzystac przy autkach.
dalej korzysta z pieluch, jakos marnie nam idzie to odpieluchowanie...ale malymi kroczkami damy rade.
jak zrobi kupke to od razu pokazuje i maszeruje do lazienki myje sie, a potem za nic z wanny nie chce wyjsc
i mowi slodko: cio to, a cio to....no rewelacja poprostu. Ale charakterny tez sie lobuziak robi coraz bardziej, protestuje gdy chce na chwilke nie pozwole mu zostac na dworzu, cala klatka nas wtedy slyszy.
noce w wiekszosci przesypia, usypina nadal przy cycusiu, ale do wrzesnia mamy plan go odccyckowac. Zobaczymy co on na to.

koncze, musze jeszcze troche™ popracowac, bo niedlugo do domu. Milego popoludnia.


Uff, udalo sie.
bardzo was przepraszam, z telefonu pisalam i zachcialo mi sie polskich liter. Nigdy wiecej.
milego dnia, a teraz ja was podczytam. Bo jazdy na autobus starczylo na poprawki.

agatti
22-06-2011, 15:45
Hej hej!
Coyotku, własnie myślałam ostatnio żeby Cię spytać o karmienie piersią...wytrwała jesteś!
Tulixpanku, gratuluję zdanych egzaminów!
Argo, dobrze, że nic się Ali nie stało. Ale jak ona w kościele wytrzymuje? Tymoteusz wytrzymuje ok 3 minut a potem jest" Mama siusiuu" co oczywiście jest ściemą. I tak jest zawsze - trzeba z nim wyjść i już nie chce wrócić bo znowu jest ściema i wszyscy się patrzą :rolleyes:
Indra, chłopaki chyba tak mają z tymi samochodami, bo mój synek też ma fisia na ich punkcie. Teraz gdy wchodzi do samochodu woła "daj ciuć" znaczy klucz i chce odpalać (nawiasem mówiąc już raz odpalił samochód ale siedział na kolanach u męża). Jak mu nie chcemy dać to jest rozpacz.

Poza tym u nas wszystko ok. W ten week znowu wesele. Tym razem Tymek zostaje u teściów. U moich rodziców przenocował bardzo dobrze, spał całą noc i wszystko było ok. W ogóle mój synek ostatnio nie budzi się wcale w nocy, nawet na siusiu już się nie budzi tylko po przebudzeniu od razu do łazienki. Zasypia w większości w swoim łóżeczku, zero smoczka - to wszystko działanie nowego miejsca.
Ja dzisiaj jestem padnięta bo sporo pracowałam.
Pozdrawiam kochane!

tuliXpanek
24-06-2011, 18:07
cześć Kochane,
Marika dobrze, że nic się nie stało Alusi.
Agatti dzięki za gratulacje. Oj u nam smoczek jest dalej na topie, moze jak pojedziemy do Sącza to tam postaram się ją odzwyczaić jak mówisz, że nowe miejsce Wam pomogło to i ja spróbuje.
Aga jak przeczytałam, że karmisz jeszcze piersią to z sentymentem wspominiałam jak karmiłam Alusie piersią i powiem Ci szczerze, że Ci zazdroszcze. Ja napewno bym dłużej karmiła gdyby nie to, że pokarm mi się skończył, conajmniej do roku.
Oj wogóle marzy mi się maluszek w domu. Staramy się ale jakoś nam nie wychodzi.
Ja zamiast sie przygotowywac do obrony to wciagnelam sie w ksiazke i każdą wolną chwile poświęcam na jej czytanie.
Aluśce idą trójii, jest marudna.niechce jeść, ale jakoś dajemy rade. wczoraj byl u Nas brat Marcina z synem to Ala miała zajecie.
Buziaczki!

indra83
25-06-2011, 07:34
Cześć
Tulixpanku - wiem, że jak trzeba się uczyć, to zawsze coś ciekawszego się znajdzie, ale dasz radę, trzymam kciuki. Ja też troche powinnam się przygotować do obrony, bo będą zadawać pytania, ale mój mąż tego nie rozumie, jak mam wolny czas, to powinnam posprzątać, a nie marnować czas na bzdury. Jakoś do niego nie dociera, że jak się obronię, to dostanę w pracy mały awans i parę groszy podwyżki.

Muszę się pochwalić, że Staś coraz lepiej radzi sobie z nocnikiem, siku pokazuje, a dziś pierwszy raz pokazał, ze chce kupkę.

Zabieg przelożymy na jesień, bo w sierpniu jedziemy nad morze i do mojej przyjaciółki na wieś i już w lato mu darujemy.

karolaina
25-06-2011, 21:49
Hej hej

Coyotek Jestem w szoku że jeszcze karmisz piersią :eek: ale z jednej strony to fajnie masz...
Tulipanek Każdemu relaks się należy. Ja już jak słyszę "obrona" to kark mi się jeży bo na weekend przyszły 4 osoby już zapowiedziały wyjścia, chociaz tyle dobrze, że to w jednym gronie jedynie jeden kolega "obcy" ehh Ja na obrone jeszcze poczekam :p
Indra Dobrze że już termin mniej więcej znany, w sumie to macie rację, że jak to nie przeszkadza to szkoda wakacji a tak to jeszcze się wybawi w ładna pogode :)

U nas w Ck wielkie święto, sceny na każdym większym placu, a na Kadzielni Sabat Czarownic, miałam iść na jakąś scenę czy coś, ale zimno i mi sie nie chce. Byłyśmy u mojej babci na imieninach, Tola była grzeczna aż dziwne. Ja dostałam na wcześniejsze imieniny bo 5 lipca :p filtry do aparatu i jestem zadowolona :) (zdj nr 1. i 2. w załączniku jedno zdjęcie i dwa filtry na raz wykorzystane)
Tolcia coraz lepiej radzi sobie w łazience, już rano jak coś się kluje to ciągnie mnie za rękę do łazienki i kładzie deskę na kibelek i chce siadać i w ciągu 5 min gotowe. I zauważyłam że odkąd robi normalnie kupę, raz że robi jej więcej a dwa więcej zaczęła mi jeść. Nie wiem, czy to efekt tego, ze jak robiła do pampka to "blokada" była w postaci ilości i nie robiła do końca, a dwa ten apetyt to chyba właśnie tego że się opróżnia więcej. Bo teraz robi 3x kupkę dziennie. fajnie to wygląda bo za każdym razem jak jesst plask w wodzie to brawa sobie bije ;)

No nic ja już chyba więcej nie mam nic do dodania, prócz tego że Tola będzie mieć przyrodnie rodzeństwo- tatuś już się postarał... ciekawe jak z alimentami będzie hmm? (wiadomość od wspólnej znajomej)

Milej nocki moje drogie :*

zdj 3. wczorajsze przyłapane na zabawie w kuchni w garnku

agatka1987
26-06-2011, 20:05
Hey dziewczyny! Dawno mnie nie było i nie jestem na bieżąco... U nas nowości nie ma. Adaś jest taki mamowy, przy mnie marudzi, ciągle "mama", łazi za mną i jęczy, jak mnie nie widzi np. teraz siedzi na dole z tata, biega i się bawi, a jak jestem jęczy.
Z zębów czekamy na piątki. Zasób słów słabo mu się powiększa, ale coś tam mówi. Nocy nie przesypia. Z pieluchami w ogóle nie ma postępu, muszę się ostro wziąć za to chyba.
Ja jestem po sesji, nieźle mi poszło:)
Ida moje chłopaki, zero samotności;)
Odezwę się jeszcze! Pozdrawiam!

indra83
27-06-2011, 08:35
Cześć
Gratuluję zdanych egzaminów dziewczyny!

U nas są postępy z nocnikiem, Staś woła jak chce siku, nawet kupkę czasem, zdarza mu się, że popuści, ale efekty chodzenia tylko w majteczkach widać.

Staś ostatnio też się zrobił mamusiowy, tak od 3 tygodni, chodzi za mną, przytula się, czasem nie mogę nic zrobić. I zaczął bać się ludzi, nawet tych, których zna, nawet przed tatą ucieka z płaczem. Potrzebuje trochę czasu, żeby się z każdym oswoić. Widzę, że Arkowi przykro, ale nic nie poradzę. Mam nadzieję, że to taki okres i szybko przejdzie. Arek twoerdzi, ze zbyt często Stasia przytulam i całuję, ale u tak małego dziecka nie można z tym chyba przegiąć. Ja tylko reaguję na jego potrzeby, nie ganiam za nim i nie ściskam go no stop:D

Karolaina - no to się "tatuś" postarał, nie próżnuje

tuliXpanek
27-06-2011, 11:21
cześć dziewczyny,
Karolina to się "tatuś" postarał. Jego to powinni wykastrować albo chociaż wazektomie zrobić. Tacy ludzie jak on nie powinni mieć dzieci.
Agatko gratulacje zdanych egzaminów:) Zdolnia z Ciebie babeczka:)
Gratulacje dla dzieciaczków postępów w nocnikowaniu!!!
U Nas po staremu. Wczoraj byliśmy na imprezie u mojej koleżanki, bo robiła impreze pożegnalną. Wybawiłam się za wszystkie czasy, poplotkowałam ze starymi znajomymi. Żałuje, że niezdałam roku, bo już niestety nie ejstem z moimi starymi ludźmi na roku:( Ja powoli przygotowuje się do obrony, stresa mam niesamowitego, bo nie cierpie występować publicznie:/ Aluśka fajniutka. Grzeczna jest strasznie, słucha się, mało kiedy wymusza coś płaczem, jedynie jak niechce wracać ze spaceru albo wychodzić z wanny. Al;a jest bardziej tatusiowa niż mamusiowa. Wszędzie chodzi za Marcinem.
Ostatnio Aluśka bardzo polubiła pić kakao oczywiście przez słomke jak prawie wszystkie napoje. Ciesze się, bo przemycam jej wtedy łyżeczke miodu. Bo z bułeczką niecche jeść. Ala nie boi się obcych wręcz przeciwnie jak ktoś przyjdzie do Nas to popisuje się, zaczepia, wygłupia.
Prawie całą sobote Marcin robił dżemy truskawkowe, a dzisiaj Nas czeka robienie kompotów z truskawek.
Ale naprodukowała.
miłego słonecznego dnia życze!

coyotek74
27-06-2011, 13:06
Hejka, a my niestety w domku.....bo Julek od niedzieli rano gorączkuje. Na dwoje babka wróżyla, albo złapał ospę w żłobku i dopiero nam się sypnie, albo go niestety zawiało w sobotę wieczorem na spacerku z tatą :)
Do tego nie ma apetytu, nawet bułeczka go nie kręci. Za to animuszu ma za trzech, pada dopiero jak go gorączka dopadnie. A wtedy śpi po kilka godzin, tak jak teraz na przykład. Jutro jadę z nim do lekarza to będę wiedziała coś więcej. Teoretycznie jeśli to ospa, to najdalej jutro powinny zacząć wychodzić krostki.

Nijak nie na rękę mi to chorowanie. Dziś miałam wewnętrzny sprawdzian z anglika. Może będzie jeszcze drugi termin, a jak nie to trudno.
Narazie najważniejszy jest Juleczek.

Karolaina - w sprawie alimentów się nie martw. Napewno Ci ich nie obniżą, w końcu jak "zapładniał" kolejną mamusię to miał świadomość, że już jedno dziecko ma i musi je utrzymać. Żaden sędzia nie obniży alimentów z powodu urodzenia kolejnego dziecka. Decydując się na kolejne dziecko albo nie wiedział co robi :D albo mu poprostu puściło :D Tobie i Tosi to nie zaszkodzi.

magdapm
28-06-2011, 12:08
Hejka, a my niestety w domku.....bo Julek od niedzieli rano gorączkuje. Na dwoje babka wróżyla, albo złapał ospę w żłobku i dopiero nam się sypnie, albo go niestety zawiało w sobotę wieczorem na spacerku z tatą :)
Do tego nie ma apetytu, nawet bułeczka go nie kręci. Za to animuszu ma za trzech, pada dopiero jak go gorączka dopadnie. A wtedy śpi po kilka godzin, tak jak teraz na przykład. Jutro jadę z nim do lekarza to będę wiedziała coś więcej. Teoretycznie jeśli to ospa, to najdalej jutro powinny zacząć wychodzić krostki.


Aga miałam to samo z Weroniką, było wszystko ok do póki jej temperatura nie skoczyła najpierw co 6 godzin jej się podnosiła a po dobie po 10, pomimo tego pojechaliśmy w niedziele nad morze (taki spontan na jeden dzień) i jeszcze w niedziele wieczorem temperatura jej skoczyła i przeszło. Panie ze żłobka nie dzwoniły więc jest ok:) Daj znać czy byliście u lekarza i co powiedział??

Moje dziecko się chyba zauroczyło sąsiadem w jej wieku (pół roku różnicy), bo chodzi i powtarza " mamusiu siasiu" co oznacza mamusiu idziemy do Stasia;)

tuliXpanek
29-06-2011, 09:51
hej,
wpadłam się pochwalić, że jestem już panią licencjusz i właśnie rozpoczełam wakacje:D
Marcin śmieje się, że jutro powinnam iść stać w kolejce do pośredniaka:P