PDA

View Full Version : opuchlizna-kiedy zaczac sie martwic????


Qzka7
27-03-2009, 17:05
jestem juz w 36 tc, wczoraj pierwszy raz zdazylo mi sie spuchnac wieczorem, na twarzy dloniach i nogachdzisiaj rano opuchlizna nieco zeszla ale i tak czuje sie taka bardziej ociezala i pulchna, wczoraj mialam mierzone cisnienie rano u lekarza i bylo w normie. boje sie zatrucia ciązowego. czy to moze przyjsc tak z dnia na dzien????

pieczulka
27-03-2009, 18:47
mi na poczatku trzeciego trymestru wszystko spuchlo, dostalam od gin. jakis tam lek na to i go lykalam,
ale najlepiej zadzwon do gin co masz z tym zrobic czy isc po leki czy poczekac do nastepnej wizyty

monia717
27-03-2009, 18:52
Wydaje mi się, że jak opuchlizna po nocy schodzi i cisnienie ok to nie masz się czym martwić.
Ale zawsze warto i najlepiej jest skonsultować się z lekarzem!

Ja zaczęłam puchnąć w 37tc. Do tego miałam podwyższone cisnienie, białkomocz...a gestozy nie mialam;)
Ja nie dostałam żadnych leków, wysłali mnie do szpitala:mad:

Nusiakova
27-03-2009, 19:05
Ja też puchłam w 37 tygodniu, a w 38+1 już urodziłam. U mnie to chyba
przepowiedziało poród, a nie było objawem żadnej choroby ani niczego
do niepokoju. Po nocy zazwyczaj było ok. Stopy smarowałam tylko żelem
chłodzącym i zmniejszającym opuchliznę, żebym mogła buty założyć bo to
był styczeń ;)

yoenne
27-03-2009, 19:18
Ja puchnę już od jakiś 2-3 tyg. a jestem w 36 tyg. ciąży. Mam nadciśnienie, białkomocz ale gestozy jeszcze nie mam. Od samegopoczatku mam jednak zagrożenie gestozą i z tego co wiem, kobiety pod koniec 3 trymestru zazwyczaj puchną. Jest tego wiele powodów, przede wszystkim organizm zatrzymuje wodę, dodatkowe kilogramy powodują większe obciążenie co może powodować obrzęki zwłasza nóg, krąży w Twoim organiźmie o 50% więcej krwi co też ma na to ogromny wpływ. Myślę, że jeśli nie masz białkomoczu, wysokiego ciśnienia i będziesz odpoczywać więcej to nie grazi Ci zatrucie ciążowe, jednak dla własnego spokoju możesz to skonsultować z lekarzem:) Głowa do góry i nie martw sie tylko duzo odpoczywaj.

yoenne
27-03-2009, 20:44
Przeczytajcie sobie ten artykuł na temat puchnięcia.

http://babyonline.pl/inna,1223.html

Qzka7
29-03-2009, 15:02
kurcze ide jutro zaraz z rana do lekarza bo mnie opuchlizna po nocy nie przechodzi:( nogi mam jak banie, jeszcze troche i skory mi zacznie brakowac na nogach czuje ze jest tak napieta a kostek nie mam wcale, buzie tez mam popuchnieta, chce zeby to sie juz skonczylo:(

dotka238
29-03-2009, 16:45
Ja pamietam ze tez jakos ok.36 tygodnia spuchlam.Wszystkie wyniki mialam dobre wiec sie tym specjalnie nie przejelam :)U mnie bylo to zwiazane z tym ze duzo przytylam i dzidzius tez byl duzy tak twierdzil moj ginekolog.

Qzka7
29-03-2009, 16:47
najgorsze jest to ze nie mam cisnieniomierza w domu bo nigdy nie potrzebowalam go i teraz nie moge sobie sprawdzic cisnienia, ale jutro pojde do gin to bede spokojniejsza.

kitty2409
31-03-2009, 09:25
U mnie opuchlizna pojawiła sie gdzie w 35 tyg urodziłam w 38. Strasznie to wygladało opuchnięte miałam ręce i nogi. Musiałam spacjalnie pod koniec ciaży kupić nowe buty bo te które miałam nie pasowały. Uważam te puchnięcia za typowy objaw w czasie ciązy. Niektórym sie to zdarza. Po urodzeniu syna moze po jakims tyg wszystko wróciło do normy. Moim zdaniem nie masz sie co martwic to typowe obrzęki.

animalia1
02-04-2009, 17:04
jestem juz w 36 tc, wczoraj pierwszy raz zdazylo mi sie spuchnac wieczorem, na twarzy dloniach i nogachdzisiaj rano opuchlizna nieco zeszla ale i tak czuje sie taka bardziej ociezala i pulchna, wczoraj mialam mierzone cisnienie rano u lekarza i bylo w normie. boje sie zatrucia ciązowego. czy to moze przyjsc tak z dnia na dzien????

W pierwszej ciąży zdarzały mi się opuchnięcia ale nie w końcowym etapie...
Powinnaś teraz być pod stała opieka lekarską.

malenstwo861
20-04-2009, 13:24
witam.....jestem w 32tygodniu ciazy a mam niestety juz opuchniete nogi i dlonie,czasem opuchlizna daje znaki na twarzy...:mad:wykryto u mnie na badaniach podwyzszony cukier.ide do lekarza dzisiaj,zobaczymy co mi powie.do tego dosyc przytylam ostatnio,mala w brzuszku zreszta tez,wazy 1.5kg juz...martwie sie troche bo duzo slyszalam o cukrzycy ciazowej...mam nadzieje ze wszydstko sie jakos ulozy..pozdrawiam mamuski..

sikornik
20-04-2009, 14:18
ja zaczęłam puchnąć od 36-37 tc. i od razu powiedziano mi że musze codziennie kontrolować ciśnienie, jeśli jest ono w normie to nic sie nie dzieje oprócz dyskomfortu dla nas:mad:

jeśli chodzi o podwyższony cukier, nie mam tego problemu, ale wiem że opuchlizna + wyższa glukoza powinna być kontrolowana przez gina

a maci może jakieś domowe sposoby aby ulżyć spuchniętym nogom:confused:
nie wiem może trzeba moczyć nóżki, albo trzymać w górze, ale nie wiem czy to tylko nie zabobony jakieś:(

bagnes
21-04-2009, 08:59
Powiem wam dziewczyny, że ja mam problem z nogami już od miesiąca, teraz jestem w 26 tygodniu, ale niestety u mnie wiąże się to z problemami z kręgosłupem i wagą, bliżniaki już ważą po kilogramie każdy,a reszta też sporo. Opuchlizna zawsze schodzi po nocy (a to najważniejsze martwić się trzeba jeżeli nogi są mocno spuchnięte nawet rano )i pojawia się kiedy trochę pochodzę, zwłaszcza w prawej stopie, którą miałam skręconą parę lat temu. Najlepszy sposób na ulgę to mąż codziennie masujący stopki przy pomocy kremu, przynajmniej mnie to dużo daje, leżenie ze stopami w górze też daje efekt, no i w ogóle nie chodzić za dużo trzeba. Tylko nie wiem co będzie jak trafię do szpitala :( już mi powiedziała pani doktor, że w 34 tygodniu będzie mnie kierować do kliniki, a najbliższa jest w Katowicach, czyli jakąś godzinę drogi, to nie da rady na codzienne masaże przyjeżdżać :(

malenstwo861
21-04-2009, 10:55
no i ma znowu dodatkowe badania na HBA1,dalej mam dietke.mam przestac tyrac juz tylko troche poleniuchowac.zobaczymy.dostalam luteine dalej 2x dziennie.nastepna wizyta 5maj.mala rosnie i jest wszystko ok,byle tak dalej....

MARKA8
22-04-2009, 16:30
W III trymestrze ciąży opuchnięcia zdarzają się bardzo często.
Myślę, że jak puchniesz wieczorem a rano opuchlizny już nie ma to nie masz się co martwić w końcu nosisz ciężar i organizm nie radzi sobie z nim.