PDA

View Full Version : masaż rozciągający (aby urodzic bez nacięcia)


ania_2288
10-02-2009, 17:55
Kobietki może praktykowałyście przed porodem masaż szyjki macicy i wejścia do pochwy aby uelastycznić trochę tą skórę i nie musieć korzystać z nacięcia krocza:confused: ja słyszałam że można samej w domu na kilka tygodni przed porodem robić jakieś ćwiczenia w tym kierunku? Macie jakieś propozycje? Ja narazie tylko "zwieram i rozwieram" mięśnie Kegla...

yoenne
10-02-2009, 18:23
Kobietki może praktykowałyście przed porodem masaż szyjki macicy i wejścia do pochwy aby uelastycznić trochę tą skórę i nie musieć korzystać z nacięcia krocza:confused: ja słyszałam że można samej w domu na kilka tygodni przed porodem robić jakieś ćwiczenia w tym kierunku? Macie jakieś propozycje? Ja narazie tylko "zwieram i rozwieram" mięśnie Kegla...

Ja też na razie przy Keglu jestem ale mam zamiar tez masować krocze.
Tę technikę można stosować codziennie, zaczynając od 34tyg. żeby rozciągnąć tkankę w rejonie pochwy i krocza, przygotowując je na poród.
Zawsze myj dłonie przed i po wykonaniu tego ćwiczenia. Usiądź lub połóż się wygodnie na plecach, podkładając ręcznik pod biodra. Wsuń nawilżony oliwką kciuk do pochwy na głębokość 3-4cm. Masuj łagodnie u dołu oraz po bokach. Naciągaj ściany pochwy aż poczujesz mrowienie. Wytrzymaj to naprężenie przez 2 minuty. Utrzymując naprężenie łagodnie masuj ruchem posuwistym dolną część pochwy przez 3-4min. W trakcie masażu staraj się nie dotykać ujścia cewki moczowej, gdyż może to grozić infekcją dróg moczowych.

zagadka
10-02-2009, 18:51
Witam i ostrzeham ,ze to co napisze nie bedzie przyjemne:(
przyznaje,ze kiedy ja rodzilam prawie 3 lata temu ,nie wiedzialam nic o masazu szyjki .Kiedy lezalam na lozku "porodowym" i polozna powiedziala do mnie,ze za chwile zacznie mi robic masaz szyjki macicy -pomyslalam okey:)
Ale to co ona wyprawiala wogole mi nie przypominalo masazu.Czulam jak wklada mi dlon do srodka i wali nia na boki,bolalo okrutnie ,a ona stala i patrzyla w okno.w trakcie porodu stracilam prawie dwa litry krwi,potem inna polozna wyjasnila ,ze przez ten masaz moglam miec takie duze krwawienie i ,ze lekarze ginekolodzy sa podzieleni co do do slusznosci jego wykonania,a juz taki jak ja mialam to...
oczywiscie nie obylo sie bez naciecia,no bo przeciez rodzilam pierwszy raz,a podobno pierworodki sa nacinane z urzedu..
przepraszam jeszcze raz nie bylo moim zamiarem nikogo straszyc,chcialam sie podzielic tylko miom skromnym doswiadczeniem

ania_2288
10-02-2009, 18:56
O matko nicia współczuje:eek:

Ja myślałam raczej o takim małym rozciąganiu jak napisała Yoenne to może by się lepiej rozciągała ta skóra...
Swoją drogą to te położne czasem traktują kobietę jak mięso jakieś przecież też kiedyś rodziły albo przynajmniej uczyły się i wiedzą co to za ból i jeszcze tak do tego podchodzą... wstrętne baby:mad:

Nusiakova
10-02-2009, 20:46
Mi też położna masowała szyjkę w trakcie porodu, ale nie było to aż takie
straszne. Jakoś bardzo przyjemne może też nie, ale dałam radę. To zależy
od położnej, jak podchodzi do swojej pracy. Bo jak tak jak w przypadku
nici to może być ciężko, ale jak położna ma tzw powołanie, to będzie ok :)

ania839
10-02-2009, 20:58
Aniu ja z racji swojej leniwej natury nie ćwiczyłam, nie masowałam się
i nie zostałam nacięta. A dam sobie rękę obciąć, że za chwilkę pojawią
się dziewczyny, które robiły cuda nie widy w tym kierunku a i tak nacięte
zostały. Ja po raz kolejny powtórzę, to czy rodząca zostanie nacięta
zależy wszystko od położnej.
Ale oczywiście ćwicz, a nóż to jakiś efekt przyniesie, na pewno nie
zaszkodzi :)

Nicia ojjjj współczuję :(

dotka238
10-02-2009, 20:58
Ja tez mialam masowana szyjke podczas porodu,auuu bolalo okropnie.Ale moze dlatego ze mialam sztywna szyjke i moj porod zakonczyl sie cc.